Jaki masz plan na najbliższy rok?

Patrzysz w przyszłość z optymizmem? Wiesz że czekają cię zmiany? Pragniesz ich?

2 polubienia

w Hiszpanii planowac?
chyba na godzine do przodu, a i to nie zawsze :smiley:

1 polubienie

Nie umrzeć.

9 polubień

I ti jest plan przyszlosciowy.
Pozwolisz,ze sie przylacze)))

6 polubień

Z moją chorobą planuję, jak koledzy wyżej…może mi się uda nie umrzeć :rofl:
Optymizm nigdy mnie nie opuszcza :rofl:

8 polubień

Optymisci dlugo zyja))

4 polubienia

Dobrze to słyszeć Leone :kissing_heart:

1 polubienie

Sam sie tego trzymam.
Jak narazie dobrze mi idzie.
Umiem sie smiac pomimo przeciwnosci lusy.
W przeciwienstwie do wielu zdrowych i duzo mlodszych.
Jezeli nie mam na cos wplywy,nie przejmuje sie tym.

3 polubienia

Dokładnie robię tak samo…optymiści górą!!! :rofl::rofl::rofl:

5 polubień

I tak trzymaj,tym sposobem spotkamy sie na pytamy w drugiej setce
Zycia,a wtedy wypijemy po 0,7l))))

3 polubienia

Patrze z optymizmem. Wiem, że mogą mnie czekać zmiany ale to ode mnie zależy, kiedy to nastąpi.
Kilka lat temu stałam wiecznie na jakims skrzyżowaniu i gdzie nie poszłam to bladzilam. W pewnym momencie poszłam na oślep, bez myślenia o niczym. I wygrałam nowe, lepsze życie. Takie jakie zawsze chciałam mieć.
Oby zdrowie było to jest wszystko.

7 polubień

Brawo,kto nie ryzykuje,szampana nie pije.

1 polubienie

Moj plan.
Wino,kobieta i spiew))

Na 2020?

Na najbliższy rok planuję przesunąć akcenty w zarobkowaniu. Pomału osiągam dochody z moich hobby, chciałbym przesuwać akcenty… wówczas być może w ogóle bym zrezygnował z pracy dla pieniędzy i żyłbym już tylko z tego co kocham? Dwa lata temu bym na to nie postawił… Dziś to coraz bardziej realne.

8 polubień

Ważne to trafić na dobrych ludzi a reszta już sama pójdzie. Dziękuję :slight_smile:

1 polubienie

Dokladnie tak,trafic na dobrych ludzi i nie czekac zawieszony w prozni.
Jak napisalas,na skrzyzowaniu,isc smialo jedna z dorg,nie czekajac na cud.

1 polubienie

Powodzenie Reksiu.
Nie ma lepszej kombinacji,jak pieniadze z tego co kochasz

3 polubienia

Zmiany będą na pewno, i to spore.
To, czy ich chcę, czy nie, nie ma większego znaczenia, chociaż chętnie cofnęłabym się co najmniej rok do tyłu, mimo, że to był ciężki rok z niemiłą puentą, a nawet serią niemiłych puent.
Jak na razie, w dalszym ciągu nie wiem jeszcze nawet na pewno, gdzie (i to nie co do mieszkania, a co do miasta, a nawet części Polski) będę niedługo mieszkać. W razie czego mam bezpieczne miejsce na całkiem niezłym, w miarę elitarnym kierunku studiów, i zaklepane miejsce do mieszkania, ale szczerze, ani przez moment nie byłam z tego obrotu sprawy zbytnio zadowolona i wszystko jeszcze może się zmienić. Więc póki co traktuję swoją przyszłość jako jeden wielki znak zapytania i mam kilka alternatywnych planów :slight_smile:

2 polubienia

Gdy chcesz Pana Boga rozbawic,rob szczegolowe plany na przyszlosc)))
Zycie ozna porownac do pedzacego pociagu iist9tne jest,by do tego pociagu wskocz6c,nie dac sie rozjechac.

3 polubienia