Że chora jest
Ale czy byś nie miała obawy, że ta osoba jest pijana, naćpana lub zaburzona psychicznie i na wszelki wypadek lepiej jej nie pomagać?
Ja dodam, że również wada słuchu może być przyczyną niewyraźnej mowy.
Ja tam od razu mówię: ręce do góry i już wiem, czy zaczyna się udar [żart]
Udar, cukrzyca, padaczka, grypa …zawał, perspektywa Nagłego zatrzymania krążenia:/ -od razu go analizuję, czy też może zwykły kielich albo alkotubka.
Po wstępnym obwąchaniu oczywiście. A w ogóle patrzę, czy aby nie planuje ukraść mi mojego 5kilogramowego plecaka lub torby …
no i nastawiam się psychicznie na RKO… jakby co
To zupełnie inny temat.
Jeśli ktoś potrzebuje pomocy to WSZYSTKO inne ma zejść na dalszy plan.I nie ważne czy alkoholik czy osoba z udarem.
Nie potrafisz pomóc to nie przeszkadzaj…To oczywiste ale zadzwonić gdzie trzeba,każdy może i powinien.
o, mamy “pomoc”.
Ja to czasem takiego delikwenta obserwuję…a jak zadzwoniłam na 112, że taki jeden nie kontaktuje a ja po obwąchaniu go nie wiem, co mu jest -czy walnął kielicha czy zaczyna się udar - to pól godziny czekałam a najpierw mnie policja odpytywała ponad 10min.
Niestety za rzadko, więc zaczepiamy sami.
Alkoholizm, narkomania czy schiza nie sa zarazliwe. Więc obawy? Owszem takie osoby mogą byc agresywne. Ale to nie usprawiedliwia obojętności.
Lekarzem nie jestem, ale telefon 112 działa.
szaleńcy wcale nie są tacy groźni…no chyba, że naćpani albo psychopaci. A no i jeszcze może mu tętniak pękać albo krwiak coś robić…więc to nie taka błaha sytuacja.
Gorzej to jest jak nie podejdzie a już leży, bo może być nieprzytomny a wtedy weź człowieku dzwoń na raz i go naciskaj w tempie 120 na min.
W przypadku tętniaków z tego co wiem lepiej nie naciskać?