Jakie jest Wasze wymarzone miejsce do życia?

Czym takie miejsce się musi wyróżniać? Co w sobie zawierać? Kto je tworzy? Czy ono istnieje, czy pozostaje marzeniem? A może ktoś mieszka już w takim?
Pytanie całkowicie otwarte.

2lajki

Zeby jeszcze w tym Srodziemiomorzu byly lasy i grzyby rosly?

5lajków

Lasy to są, nie wiem jak z grzybami. Ale myślę, że gdybyś chciała takie lasy i grzyby, jak zdaje mi się że chcesz… to twoje śródziemnie by się zmieniło tak, że nie chciałabyś w nim być :stuck_out_tongue:

Byly lasy, moze nie takie jak polskie, ale jest takie sredniowieczne powiedzenie - jak wiewiorka wskoczyla na drzewo w Kadyksie to nie dotykajac ziemi mogla dotrzec do Tarragony.
Ludzie i kozy sie na pewno przyczynili, ze to nieaktualne, w kwestii wiewiorek tez.
A grzybow nie ma bo za sucho.
W innych czesciach Hiszpanii na grzybobranie mozna sie wybrac, Pireneje, polnocny zachod i pasma gorskie w centrum.

1lajk

Ale reumatyzm tak po kościach nie wali :stuck_out_tongue_winking_eye:

W Srodziemiomorzu zimy nie zawsze sa cieple, zwykle zimne i wilgotne. Reumatyk nie ma tu czego szukac :roll_eyes::rofl:

1lajk

Samo miejsce u mnie ma drugoplanową rolę. Ważniejsze jest z kim się to miejsce dzieli.

4lajki

To z kim warto dzielić?

W samotności nawet najlepsze widoki prędzej czy później się znudzą, więc dobrze być z kimś, kto sprawia, że w danym miejscu czuję się dobrze. Co mi z tego, że kiedyś byłem w pewnym fantastycznym miejscu, skoro z pobytu tam pamiętam głównie to, że mi pewna osoba wciąż nerwy szargała. :grin:

3lajki

Chyba już w takim mieszkam. Mam być przytulnie, zielono, bezpiecznie, funkcjonalnie, wszystko pod ręką, fajni ludzie, miejsca pracy, eventy, blisko rodzina, dobrze zorganizowana komunikacja.

3lajki

@czarny_rycerz
Bardzo slusznie zauwazyles :bangbang:. Zlosliwi i wrogo nastawieni ludzie moga zniszczyc atrakcyjnosc nawet najpiekniejszego miejsca

2lajki

Wymarzone miejsce to dla mnie jak najwiecej drzew, roslin i…mądrych ludzi

3lajki

Taormina.
Dotąd myślałem ze nie da sie juz nic wiecej wymyślić…A jednak to sycylijskie miasteczko bije na glowe wszystko co widzialem.

Całkiem fajnie jest tu gdzie teraz jestem.
Ludzie wyluzowani.
Zimy ciepłe.
Wino za darmo z winnicy po sąsiedzku.
Mieszkam w fajnym domku, na odludziu.
Spokój.
Blisko mam mały wiejski kościół i winnicę oczywiście :yum:
Może kobiety tylko mało urodziwe, albo wina za mało.

3lajki

Wychodzę z założenia, że uczucia to kwestia tylko neurologiczna, więc wobec miejsca nie mam zbyt dużo wymagań. Najważniejsze to być szczęśliwym (czuć szczęście).

1lajk

Dom na mazurach, wracam tam kiedy tylko mogę.
Popracować jeszcze “trochę” muszę, żebym mogła całkowicie się tam wynieść i nie zaprzątać sobie głowy pracą. Jest też plan B - Madera na starość.

1lajk

Ja całkiem poważnie myślę o Kanarach lub nawet jakichś wyspach karaibskich.

tiaaa kolego Kuba?
przepadlo ze starego pytamy rozmowy , ale wspomnij Hawana, rum, cygaro
i rytmy

1lajk

Chcialabym zostac tu gdzie jestem :slight_smile: małe miasteczko nad oceanem, otoczone zielonymi wzgorzami i lasami deszczowymi. Przyjazni mieszkancy. Tylko ceny domow z kosmosu… moze za kilka lat bedzie mnie stac na kredyt na jakies 700 tysiecy dolarow… Jedyny minus to utrudniony dostep do opieki zdrowotnej… np jakbym chciala rodzic dziecko to zapewne w szpitalu 2.5 godziny jazdy od nas :stuck_out_tongue: wiec chyba musialabym na kilka ostatnich tygodni przeprowadzic się do znajomych w miescie. Poki co nie musze się tym martwic :stuck_out_tongue:

3lajki

Jak marzyć, to marzyć !! :smiley:
Tak więc… musi być ciepło przede wszystkim, bo lubię. I wtedy kwiaty, owoce dojrzewające, plaża… , ale też zimno i puszysty śnieg (ale na krótko) - wtedy narty, sanki, łyżwy, ulepiony bałwan z garnkiem na głowie i nosem z marchewki. Dokarmianie przyjaciół w norach i na drzewach… i powrót do domu z kominkiem, z którego tryskają ogniki :slight_smile: - gorąca herbata na rozgrzewkę z cytryną i ziołami, albo grzane wino z cynamonem i wanilią :slight_smile:
I jeszcze zwierzaki: psy, konie i koty ! I mnóstwo ptaków z ich chórem porannym i balladami wieczornymi.
A wokół ? … woda, góry, pola, łąki i las - mój ukochany las ! Wszystko w jednym powinno być. Jeszcze sąsiedzi, przyjaciele i dzieci! Całą gromada dzieci !! Bo one jak balsam działają… i up, up, do góry człowieka unoszą ! :smiley:
I mogłabym tak dłuuuugo jeszcze…, choć i tak pojechałam puszczając wodze fantazji … :stuck_out_tongue:

A tak zupełnie realnie, to chciałabym mieć przytulny domek w bajecznym miejscu, w którym bym była szczęśliwa razem z innymi, bliskimi serduchem. Zwierzaki, rośliny, ludzie przyjaźni i ten jeden najbliższy sercu :yum: I jeszcze przestrzeń olbrzymia i inspiracje do tworzenia…
Wiem… trudno o takie miejsca, więc trochę sobie “pobajkowałam” :smiley:
Ale u Ciebie akurat można, to sobie pozwoliłam :white_flower:

3lajki