Moje własne wspomnienie, ale i legenda rodzinna. Miałem jakieś trzy lata i postanowiłem odwiedzić moją ciocię… znaleziono mnie jakieś trzy kilometry od domu, na trzykołowym rowerku, jadącego pewnie w kierunku domu mojej ciotki. Do celu brakowało jeszcze paru kilometrów i przejazdu kolejowego po drodze.
Pomimo utraty części pamięci po wypadku, akurat tę historię mam mocno wyrytą w głowie i rodzinne przekazy potwierdzają moją pamięć.
Przykro mi Cię o tym informować, ale właśnie zostałeś oszukany przez Twój własny mózg. Nie jesteś w tym nieszczęsciu ani pierwszym, ani ostatnim. Mi też się zdarzyło, kiedy byłem 110% pewny, że pamiętam fakty, jak jako kilkumiesięczny bobas leżałem w dziecięcym wózku. Wszystko oczywiście “potwierdzone”.
Ówno prawda.
Poczytaj o konstruktywizmie pamięciowym.
Pamięć nie działa jak aparat fotograficzny czy twardy dysk. Nie rejestrujemy zdarzeń 1:1, bo szkoda na to prądu. Mózg wybiera tylko najważniejsze elementy (np. silną emocję, jedno jaskrawe zdarzenie) i tworzy z nich “szkielet” wspomnienia. Gdy po latach próbujesz odtworzyć ten szkielet, brakuje w nim wielu danych. Mózg podświadomie łata te dziury, używając logiki, wiedzy ogólnej, stereotypów lub opowieści innych ludzi.
Tak jak w Twojej historii z rowerkiem. Niespełna trzylatek do przejechania 3 kilometrów na trzykołowym bolidzie z napędem nożnym na przód potrzebowałby około 2 godzin. Trudno uwierzyć, że rodzina pozostawiła trzylatka przez dwie godziny bez opieki. Druga sprawa, taki trzylatek nie ma jeszcze wyrobionego zmysłu czasoprzestrzennego. Po prostu jeszcze nie wie, ile to jest dwie godziny i ile to jest 3 kilometry. Nie możesz w związku z tym pamiętać takich szczegółów. Do około 3-4 roku mózg fizycznie nie jest jeszcze rozwinięty w stopniu, który pozwala na zapisywanie trwałych wspomnień autobiograficznych. Wszystko przed tym wiekiem to na 99% implanty pamięciowe z opowieści “świadków” zdarzenia.
![]()
Już teraz wiem, że pewnie będziesz oponował przeciwko tym rewelacjom i masz do tego pełne prawo. Nie mam zamiaru okradać Cię z Twoich wspomnień. Zrobił to już Twój własny mózg. I uwierz mi, zrobił to w bardzo dobrym celu: chroniąc organizm, który go nosi i karmi.
![]()