Jakiego języka powinienem się uczyć żeby kiedyś (10,20,30lat)mi się przydał?

Nie lubię się uczyć czegoś niepotrzebnie, ktoś kto uczy się 10 języków robi to pewnie bo lubi tak?
Uczyć się chińskiego?
Albo czy takie nijakie języki jak włoski francuski albo hiszpański(pojedynczo) przyda się bardziej
niż polski? Angielski umiem dość słabo(dużo słabiej niż polski xd) Myślałem też o szlifowaniu Ruskiego gdyby czasem w przyszłości Rosja opanowała Europe XD
Czyli czego powinienem się uczyć?

  • Ruski
  • Angielski
  • Polski
  • Włoski francuski
  • Hiszpanski
  • Chinski
  • Afrykański
  • Arabski

0 głosujących

Oczywiscie.Sa tacy co po prostu to lubia.A to sie zawsze moze w zyciu przydac…Poza tym,nauka jezyka idzie najczesciej w parze z zainteresowaniem dana kultura,danym krajem lub narodem.

3polubienia

na pewno takich, ktorym sie poslugija dize populacje - angielski, hiszpanski, chinski, moze arabski? nie od rzeczy bylby tez rosyjski.

2polubienia

Polskiego. Mamy być mocarstwem :wink:

1polubienie

Chiński ale co będzie za 30 lat to niewiadomo. Podobno apokalipsa :joy:

1polubienie

Ucz się angielskiego i nie przejmuj się tym, że może Chiny czy Rosja się staną mocarstwem. Pomyśl przez ile lat po upadku Rzymu językiem globalnym była łacina… :wink: Takie rzeczy po prostu zmienają się bardzo powoli.

3polubienia

Dlatego właśnie biorę pod uwagę też polski xd

Nie lubię tego angielskiego… Niby jest wszędzie i chciałbym go umieć idealnie, ale jakoś nie chce mi się go uczyć, oczywiście nie mówię o szkole. Chodzi mi o naukę indywidualna XD nie wiem czy mi się przyda

1polubienie

ale ile czasu ta lacina byla jezykiem “urzedowym”? kilka wiekow, nie kilkadziesiat lat. a zeby bylo zlosliwie to w angielskim sporo laciny tez przetrwalo.

No nie wiem. Anglojęzyczna Wielka Brytania imperium stworzyła w 17-tym wieku, po niej pałeczkę przejęły też anglojęzyczne Stany Zjednoczone… im też już się kilka wieków uzbierało… :wink:

Pomyśl o tym jak o inwestycji. Nauka angielskiego to jak lokata w banku: nudna i odsetki niskie, ale bezpieczna; nawet jak bank padnie, to lokaty są gwarantowane przez państwo. Inne języki to jak granie na giełdzie: moc wrażeń i potencjalnie wysokie zyski, ale możesz też stracić cały wkład.

1polubienie

tak, ale przez dlugi czas jezykiem dyplomatow byl jednak francuski, angielski spopularyzowal sie (jesli tak mozna to okreslic) dopiero w XX wieku wraz z rosnaca populacja poslugujaca sie tym jezykiem (dawne kolonie , USA tez nia bylo) i dodatkowo szybkim rozwojem gospodarczym i technologicznym tej strefy)
a i obie wygrane wojny swiatowe tez na pewno na to wplynely.

1polubienie

Nie ma języka afrykańskiego, z bardziej popularnych języków w Afryce to jest np. suahili.
A angielski moim zdaniem na poziomie min. B1, B1+, to jest niezbędny do normalnego funkcjonowania w obecnych czasach, sama mam B2+ i czasem też mi się wydaje znajomością za małą.
Dziwi mnie, że nie dałeś niemieckiego, też popularny, a kraj się rozwija (i jest chętnie zamieszkiwany przez Polaków, i mówi się tym językiem w kilku innych krajach) chyba że już znasz.

1polubienie

To trochę jak z łaciną i greckim. Porządny Rzymianin też grekę musiał znać… a jednak to łacina stała się językiem globalnym - i to pomimo tego, że Cesarstwo Rzymskie przez ostatni tysiąc lat swojego istnienia używało greki jako języka oficjalnego. Ale wtedy Rzym przestał już być imperium.

1polubienie

raczej to co zostalo z Imperium Rzymskiego greki uzywalo - w zachodniej czesci lacina miala sie calkiem dobrze, pomimo to, ze rozpad byl glebszy i podzielony na dziesiatki roznych stref wplywow.
dodaj jeszcze Arabow na Polwyspie Iberyjskim co bardzo wplynelo na hiszpanski - w zasadzie gallego i portugalski jakim posluguja sie na polnocy tego kraju zachowal najwiecej z dawnej laciny (wloski to oczywistosc)
rozpad Imperium to nie byl z dnia na dzien - proces ciagnal sie pare stuleci, a jezyk potoczny ewoluuje bardzo szybko a ludzie leniwi raczej - jak maja na tcy podane jakies nowe okreslenie to troche je na swoja modle zmienia, ale na ogol implant sie przyjmuje i spelnia swoja role.

Ej, kolego, coś tu się Tobie pomataczyło, moim skromnym zdaniem. Chociażby dlatego, że samo imperium istniało ok 1000 lat, ale i z językiem trochę, tego, nie teges…

1polubienie

koledze chodzi pewnie o schylek Imperium - wtedy rzeczywiscie na wschodzie preferowano greke, ale lacina nie zaginela.
wlasciwie standard laciny jako “jezyka martwego” to kiedy powstal?

1polubienie

Jaki miałeś nick na pytamy? Xd

Obiecuję, zapodam ten temat. Ale na razie mam zaległości w tym, co wcześniej obiecałem. Po kolei. O starożytnem Rzymie, to mogę sporo ponudzić. A, łacina zaczęła martwieć pod koniec Nowożytności, ale dzielnie trzymała się do początków XX wieku. Jest to najdłużej z używanych języków międzynarodowych. W Polsce obowiązywała jeszcze w latach 60 na niektórych kierunkach studiów. Mój tata musiał się jej uczyć, gdy zaocznie studiował prawo. Nawet owe Mozaiki z łaciną były. A greka umarła, właśnie po upadku Bizancjum, a więc XV wiek. Choć w prawosławiu jeszcze są jej ślady.

Angielski umiem jak to w szkole średniej…