Jaka ilość alkoholu wleciała, że tak skończyłeś? :0
Chyba nigdy
W 2022. Trochę wódki było polewanej xd
Nigdy mi się to nie zdarzyło .
Nigdy
Kilkanaście lat temu, kiedym w knajpie walczył z trzema Holendrami kto wypije więcej drinków. Wszyscy trzej zaliczyli zgona w knajpie, ja wyszedłem z godnością, żegnając się z publiką za każdym z osobna podaniem ręki. Mieszkałem po drugiej stronie ulicy więc prościutko z fasonem doszedłem do drzwi, nawet je otworzyłem i pamiętam tylko schody, po których wciągnęło mnie dwóch sąsiadów; Holender i Pakistańczyk. Jak zarzygałem łazienkę, tego w ogóle nie pamiętam. Od tej pory kolorowe drinki omijam z obrzydzeniem.
Ale od tego czasu popularność mojej osoby w okolicy silnie wzrosła. ![]()
Nie ma takiej ilości która by mnie powaliła
Nigdy.
Synku, Tobie seta wystarczy.
Nigdy
W Sylwestra. Więcej w tym było przeziębienia i marnego samopoczucia, niż przesady z alkoholem.
Nigdy
Co to za życie bez zaliczenia zgona? ![]()
Znam i niesamowicie lubię jedną osobę, która nie zaliczyła zgona po alkoholu ale za to po jednym dymku marysi, osoba padła… ![]()
Nigdy, ani razu nie miałam nawet kaca, aktualnie nie piję alkoholu - przeszłam na abstynencję
Nigdy.