Kiedy skolonizujemy Marsa? Pierwszy będzie Mars czy może Księżyc? A może Wenus?

Proszę. To są aktualne dane pogodowe z Marsa. Zimno.
Mars Weather | InSight Mission – NASA’s InSight Mars Lander

1 polubienie

Nie lubię, jak jest bardzo zimno.
Wobec tego nie będę kolonizatorką Marsa.
Zostanę sobie na Ziemi.
Jak już mam być tradycjonalistką, to po całości :wink:

1 polubienie

Ja miałem chęć się tam wybrać, ale jak zdałem sobie sprawę, że nie ma się tam gdzie na ryby wybrać, chyba sobie daruję.

1 polubienie

Nie będziemy porzucać swojego hobby dla udowodnienia, ze jesteśmy nowocześni!
:joy:

1 polubienie

W takim razie znikam. Idę dżinsy cerować. :crazy_face:

1 polubienie

Nie skolonizujemy. Nas nawet na porządną kolonizację Antarktydy nie stać… :wink:

1 polubienie

Podobno Morawiecki kupuje już działki na Marsie! :slight_smile:

3 polubienia

Nieścisłą masz informację. Na Marsie nie ma księży, od których może kupić. To Obajtek kupuje. Dopiero, jak schrystianizują Marsa, to wkroczy Morawiecki. :stuck_out_tongue_winking_eye:

4 polubienia

Taaa? a kto tu narzeka na zimno i zimne stopy? :crazy_face:

1 polubienie

Zawsze mam ciepłe stopy. Dłonie też mam zawsze ciepłe. Na zimne któraś tu narzekała, aż się dziwiłam w duchu, że nie założy skarpetek zamiast narzekać.
Ja nie lubię jak jest zbyt upalnie lub za zimno. Jestem najwyraźniej stworzona do klimatu umiarkowanego, takiego, jak nasz.W ostatnich latach nie miałam powodów do narzekań, bo nie nie było ani zbyt upalnie ani za zimno. Zresztą prawie nigdy nie narzekam, tylko w razie niedogodności próbuję sobie radzić tak, jak potrafię. Narzekanie jeszcze nigdy w niczym nikomu nie pomogło :joy:

3 polubienia

No za gorąco to było chyba w 2018. Jak zaczęło palić pod koniec kwietnia to ciepło było do końcówki października. A zimy z solidnym mrozem to już nie było sporo lat.

1 polubienie

Było kilka lat bardzo ciepłych, ale u mnie w mieszkaniu tak do 17.00 zawsze “da się żyć”, a potem to ja sobie w takiej sytuacji wlewam bardzo zimną wodę do wanny i od czasu do czasu schładzam się w niej zamiast siedzieć i jęczeć, że gorąco i że nie wytrzymam. Na wszystko są sposoby. Myślałam też o założeniu klimatyzacji takiej z prawdziwego zdarzenia (a nie przenośne maleństwa), ale na razie jeszcze zrezygnowałam, bo ostatnie lato nie było takie złe.

2 polubienia

Przenośne maleństwo nie jest złe. Byle by to był klimatyzator a nie klimator.

1 polubienie

Jest złe. Miałam w jednym z gabinetów zamiast normalnego. Trzeba było rurę za okno wystawiać (A więc okno uchylać), poza tym samemu wylewać wodę ze zbiorniczka (jak już się jej nazbierało). Jak już to już. Prowizorki raczej nie chcę.

2 polubienia

Rura tak. Woda też ale są modele które wypompowują wodę do większego pojemniczka/albo za okno.Rura też jest mniej dokuczliwa w oknach w stylu amerykańskim. No i rurę można zamiast za okno podłączyć do kratki wentylacji. A teraz zalety. Może być od ręki używany, możesz go zabrać z sobą jak się wyprowadzasz, nie potrzebujesz montera, nie bierze prądu zimą. Koszt też jest znacząco mniejszy . Dodatkowo są miejsca w których nie można zamontować klimatyzacji jak np zabytkowe kamienice a nawet bloki w których wspólnoty/spółdzielnie nie wyrażają zgody.

3 polubienia

Ja o tym wszystkim wiem i dlatego uważam, że każdy powinien zaopatrzyć się w to, co woli. Miejsce na zamontowanie mam już wyznaczone (przez wspólnote), nie mieszkam w zabytkowej kamienicy, a przeprowadzać się nie będę. Mam już obejrzane, wycenione, doradzone i wyliczone w przybliżeniu koszta eksploatacji (energia + koszta przeglądów, konserwacji i napraw). Wszystko to było zrobione latem, ale jeszcze się wstrzymałam, bo nie do końca jeszcze jestem pewna, czy rzeczywiście chcę. (urok tych urządzeń jest naprawdę wątpliwy a i koszta też spore). Jeszcze się zastanawiam i jeszcze nie wiem.

2 polubienia

I pamiętaj że nie doliczyli zapewne tego że zimą toto też chodzi. Taki mały chłyt marketingowy :crazy_face:

1 polubienie

Raczej doliczyli, bo szefem firmy jest dobry znajomy (to on powiedział, żebym się porządnie zastanowiła czy na pewno chcę). Więc się zastanawiam. Porządnie. :upside_down_face:

2 polubienia

No koszta użytkowania są wyższe niż samego urządzenia.

2 polubienia

Urządzenie a właściwie jego montaż i rozprowadzenie po całym mieszkaniu sporo kosztuje, ale jest to wydatek jednorazowy. Koszta eksploatacji i konserwacji są dość wysokie i to też mnie trochę stopuje.

1 polubienie