Korona-papu

Czy od połowy marca jedliście coś przygotowanego w restauracji? Zachowywaliście środki bezpieczeństwa? U mnie przez ostatnie 3 miesiące może 2 razy zamówiliśmy chińszczyznę, normalnie goszczącą na stole raz na tydzień-dwa, i może ze 4 razy córka przywiozła kawę. Zawsze zachowane zasady bezpieczeństwa (piekarnik na kilka minut, spirytusem przetarte kubki).

A jak u Was?

chorego pytasz?
naturalnym prawem czlowieka jest spacer i knajpka
z kateringu korzystam czasem a w kwestii chinszczyzny? wybredna jestem i to co przywoza to jest na poziomie macdonalda
oprocz tego mam dwie rece i zmywarke

W restauracji to bylam…a, już nie pamiętam! :rofl:

Do holenderskich nie chadzam, obrzydliwy jestem… :face_with_hand_over_mouth:

Tam to w ogóle nie byłam… :innocent:

Nic nie straciłaś.

Aż mi ulżyło! :joy:

Zamów sushi i wstaw do piekarnika. :wink:

Mieliśmy w domu przerwę na restauracyjne i zamawiane jedzenie. Ostatnio pizza z dowozem wróciła do łask. Co do środków ostrożności, nie popadamy w paranoję. Śledzę na bieżąco sytuację w regionie i do tego dostosowuję swoje zachowanie. Na razie jest spokój.

A to może być ciekawe… :joy:

Kurcze @birbant ja po francusku umiem ale sie brzydzę :joy:

Wolę domowe żarcie.

Ale w domu nie zrobisz sobie tego samego przecież. Jak masz ochotę na sashimi z kilu rodzajów ryb, to przecież nie kupisz po np. 50 gram kilku rodzajów ryb…??

A ile się kasy zaoszczędziło przez tego wiruska, nie? :wink:

Cenie tradycyjnego schabowego lub rolady.

to prawda - sushi, sashimi, bigos , mielone i pare innyc dan sprawdzają sie robione w ilosciach przemyslowych

Dziś jadłem pyszny gulasz wieprzowy z ziemniaczkami. Cena 20 pln mięsa tyle że… No do jutra nie jem

a widzisz o gulaszu zapomnialam :wink:

“… kończyć gotować gulasz i marsz na Sokal…”, że tak Szwejkiem zalecę… :grinning:

kochany jak moglam popelnic taka gafe?