Kto,jaki typ człowieka,najczęsciej wyprowadza Cie z równowagi?

Żadnych przykładów bo nie chce mi sie teraz szperac ale wczoraj na ITV,znowu ktoś przypomnial Whitney H.
I tego Bobby Browna…
Teraz mówi sie tylko o czarnych bo jak nie to rasizm.
Ale ten przypadek mnie zaskoczyl o tyle ze trudno o bardziej czarne coorestvo.Z konsekwencjami…
Ale to tylko przyklad…
I dzisiaj,korekta bo to idealna okazja.
Nikt mnie chyba tak nie wkurza jak"do-gooders" bez przerwy pieprzący o tolerancji.Oczywiscie tolerancji wobec tego co oni sami wyznają.Bo reszta to"faszyzm". :rage:

1 polubienie

Typ “deebil” wkurza mnie najbardziej.
Np.dzis nazwał mnie “dewotką”(sic!) gość ,który zdjecie profilowe ma
z wielkim obrazem matki boskiej…:woman_facepalming:t3::woman_facepalming:t3:

2 polubienia

“deebil”???
Nie znam…
Ty dewotka???
Nie nadążam :rofl:

2 polubienia

Pytamy nie puszcza słowa,dlatego przez dwa e. :grin:
Tak,ja dewotką…no kuźwa kuriozum :joy:

Fajne :joy:
Nawet jak mnie wcoorviałaś,nie wpadłbym na to :innocent:
Skąd sie to bierze…
Jak rozmawiać by nie rzucać kuflem… :roll_eyes:

1 polubienie

Niektórych notorycznie wcooorwiam,a jak Ciebie tylko czasem to…to …szanuj SE!:grin::grin::grin:

3 polubienia

Trzymaj te czapkę w szufladzie i wszystko bedzie dobrze :wink:Nie wydam Cie bo tych drugich tez nie lubię…Jestem z Grahama Greene’a :wink:
Taki motyw,zresztą fantastycznie zagrany,byl nawet w Polskich drogach [Zapasiewicz-Fronczewski]

Teraz jednak…
Jak w ksiażkach Ericha Marii Remarquea,zapominamy by zatań
czyć!

Reszte przyniesie jutro…

Trzymam tę czapkę w szufladzie jak Ty zdjęcie w hełmie! :woman_facepalming:t3::woman_facepalming:t3:
Pokazujesz mi je od 2010 roku :joy::joy::joy:

1 polubienie

Mam je…Wiem bo jest tu gdzieś…Widzialem!!!Jakis rok temu…
Po prostu jak złapię to nie puszczę…
Ze też zawsze to wyłazi jak o tym nie myślę :wink:

1 polubienie

Bo ja zawsze o tym myślę jak z Tobą piszę :grin:

1 polubienie

Przepraszam, że nie na temat, ale te spodnie można może przerobić na spódnicę latino…ale nie przeszkadzajcie sobie.

1 polubienie

Bedziesz rozczarowana…Ja juz nie mialem ani brody,ani złości…Jakis taki czas to byl…Springsteenowski…Muzyka i US,choć przede wszystkim,Allman Brothers Band…
Moze wiecej pamietasz :innocent:

1 polubienie

Już nie miałeś złości? Czy jeszcze? :grin:

1 polubienie

Nunu,ale to nie ten temat :grin:

Wiem, wiem…i w dodatku nie karnawał. Idę spać…papa;)

1 polubienie

Dobrre!
Aż sie szczerze uśmiałem… :relaxed:
Mimo wszystko,już…
Az mnie prowokujesz by opisać złość…
ale to juz nie o tej porze :innocent:

1 polubienie

Patrze na to raz jeszcze…“Zygzaki”,zawalani,kompletnie mi nie o to chodzi…
Mam na mysli tych co na codzień…
Tych zyebów co kazdego dnia swoją złośliwoscią,poterafią zepsuć życie.Polska specjalność?Malomiasteczkowa?
Nie wiem…
Ale od dawna zbroje sie.W jakiejś ciszy jak wtedy gdy włama przywitałem"kosą"…Niestety bilans i tak mam ujemny bo u nas…dziki zachód…Z malej litery…

Teraz na starość jestem mniej wyprowadzający z równowagi się, ale jak czasem trafiam na kogoś, kto nie ma żadnych wątpliwości i plecie mi w związku z tym różne bzdury, to mnie to irytuje. Tzn, nie to co gada mnie złości, tylko towarzystwo danego typa.

Ostatnio w Polsce miałem taki przypadek i nawet nie spodziewałem się, że mnie aż tak poniesie. Niedaleko Golczewa w samym środku lasu jest jeziorko niewielkie, ok 4 ha. Nazywa się Lubcz, niedaleko Imna. Przepięknie tam, poczułem się nad tym jeziorkiem, jak w bajce. i wpadłem w świetny nastrój. Woda w tym jeziorku jest czerwonawa ze względu na borowinę i kąpiel w nim nazwać można zdrowotną. Zorganizowaliśmy tam ognisko na całą noc, po uprzednim uzyskaniu urzędowej zgody. Wiedząc, że większość towarzystwa będzie tam paląca, zaimprowizowałem kilka popielniczek, żeby petów nie rzucać pod siebie.
Wszyscy to zaakceptowali oprócz jednego, który tam gdzie stał lub siedział walił te kiepy pod swe nogi. Zwróciłem mu na to delikatnie uwagę, a on mi na to, że stwarzam niepotrzebny problem i on to jebie. I wtedy mnie to zagotowało. Dobry Bóg dał, że obie moje córki były blisko i znając mnie, zorientowały się, że wychodzę z równowagi i umiejętnie zareagowały. Trochę mnie to wyciszyło.
I co zrobiłem? Zacząłem zbierać po nim te pety, następnie wzięły się za to moje córki i wnuki i za chwilę wszyscy pozbierali po nim te peciory bez żadnego słowa. Żebyście widzieli minę tego gościa. Facet ma ponad 50 lat.
Kurna, mało brakowało, a na na stare lata uderzył bym kogoś.

6 polubień

Kątem oka widzialem jak piszesz cusik w tym stylu :rofl:
I pewnie mialbyś w rękawie jeszcze pare takich historii…
Ja nie.
Moze dwie…
I’m a lover,not a fighter,wbrew pozorom…I wbrew temu co śpiewal Michael Jackson :innocent: :wink:
Ale,o czym juz pisalem ze dwa razy,wyjątki bywają.
Oto w Boremhawood,rzut kuflem od słynnych studiów filmowych,przyszlo mi spedzic 2 noce w hoteliku i dwa dni na treningu.
Moim “trenerem” byl murzyn islamski który akurat mial swoj ramadan.I ten wlasnie murzyn,domagał sie abym przestal jeść w jego obecności,wieczorem…Najpierw zgłupiałem,co oczywiste…
A potem doszlo to takiej przepychanki która dzisiaj skończyłaby sie mordobiciem…
Dzisiaj z pewnościa nie dostałbym tej pracy.
Wtedy działo sie cos ponad moja głową skoro ten gnój wylecial z dnia na dzień a kamery wówczas nie były na każdym kroku…
I byl to chyba jedyny aż tak drastyczny moment bym uderzył…
Więcej grzechów nie pamietam… :thinking:

3 polubienia

Tak, w przeszłości mojej takich wyprowadzeń z nerw było kilka…

Będąc za granicą od kilkunastu lat spotkałem wielu islamistów, ale nie trafiłem na takiego, co by były jakieś problemy z tego powodu.

Ale z homoseksualistami już miewałem niekomfortowe rozmowy, kiedy co poniektóry z nich żarliwie i natrętnie przekonywali mnie o wyższości seksu męskiego, nad seksem kobieta - mężczyzna. I to tacy, którzy nigdy nie zaznali tego drugiego. I to włazili wręcz na głowę mi, żeby mnie przekonać. Teoretycznie, oczywiście. Ale od razu zaznaczam, że nie wszyscy tacy byli. Mój dawny sąsiad, np, świetny gość., dawał się lubić za całokształt, całkowicie akceptował moją heteroseksualność, a ja jego gejostwo. Była tam też para lesbijek i w czwórkę fajnie piwo nam się pijało i gadało na temata różne. Cholera, ten komentarz nadawał by się do poprzedniego Twojego pytania… :grinning:

Był tam jeszcze jeden Holender, narkoman, który tak kiedyś mnie vqrvił, że poleciał po schodach.

1 polubienie