Ktos tu się może na tych vero-okonko- devilo- EPIDEMIOLOGÓW powoływał? TO MOCIE

"Testy są podatne na błędy"

W wywiadzie przeprowadzonym z niemieckimi naukowcami przez dziennik “Fuldaer Zeitung”, przekonują - wbrew innym naukowcom - że “koronawirus nie jest bardziej niebezpieczny niż normalne wirusy grypy”. Wyjaśniają, że jednym z powodów ich oceny jest śmiertelność powodowana koronawirusem. - Jest to liczba, którą infekolog zawsze musi brać za podstawę. To był i jest jeden z największych błędów w tej pandemii, że liczba zakażeń została uznana za najważniejszy punkt odniesienia i nadal jest brana pod uwagę - stwierdził prof. Bhakdi.

Naukowiec wyjaśniał, że “po policzeniu osób poważnie chorych i zgonów - a nie osób, które wykazały wynik pozytywny - śmiertelność wynosi więc tylko 0,1 do 0,2 procent chorych”. - To oznacza, że na każde 1000 chorych umiera maksymalnie dwóch. A to jest dokładnie w zakresie normalnej grypy - przekonuje epidemiolog.

Na uwagę dziennikarza, że Instytut im. Roberta Kocha (RKI) podaje, że śmiertelność koronawirusa wynosi 4,5 proc., a każdego dnia informuje o ponad 1000 nowych zakażeń, prof. Karina Ress odpowiedziała: - Instytut im. Roberta Kocha nie rozróżnia pomiędzy tymi, którzy uzyskali wynik pozytywny, a tymi, którzy zachorowali, ale rejestruje każdy pozytywny test jako nowy przypadek koronawirusa.

Dodała, że przeprowadza się coraz więcej testów, a jeśli zwiększa się liczbę testów, to liczba pozytywnych wyników naturalnie wzrasta. - Wzrasta również liczba fałszywie pozytywnych testów, ponieważ testy PCR są podatne na błędy. Instytut Kocha musiałby po prostu wytłumaczyć, w jakim stopniu liczba zgonów wynosi 4,5 procent, jak zakładają. Ale nie mogą tego zrobić, bo prostu ich tyle nie ma - przekonywała biochemiczka.

"85 proc. Niemców jest odpornych na COVID-19"

Prof. Bhakdi uzupełnił, że “Instytut im. Roberta Kocha przedstawia przypadki zakażenia, choroby i zgony w sposób zniekształcony”. - Nie wyjaśnia, że istnieje duża liczba niezgłoszonych przypadków. Gdyby RKI miał rację, około 70 z 1700 osób, które w czwartek uzyskały wynik pozytywny, musiałoby poważnie zachorować i umrzeć w ciągu najbliższych kilku dni. Ale tak nie będzie - zapewnia.

Naukowiec powiedział również, że “85 proc. Niemców jest odpornych na COVID-19”, choć to nie oznacza, że nie mogą się zarazić. - Z koronawirusem jest tak, że 85 proc. zarażonych nie jest poważnie chorych. Więc ci ludzie są odporni na wirusa. Bycie odpornym oznacza, że nie zachoruje się poważnie - mówił prof. Bhakdi.

  • Sam należę do grupy ryzyka. Ale nie chcę, żeby ludzie wokół mnie byli ograniczeni w taki sposób, żeby ich egzystencja i ich życie były niszczone tylko po to, żeby mnie chronić. To byłby egoizm - powiedział epidemiolog przyznając, że osoby z grup ryzyka, m.in. starsze niż 65 lat, powinno się chronić.

Ocenił, że dysproporcja środków w przypadku obostrzeń “niszczy Niemcy, niszczy wielu ludzi, prowadzi do bankructw, do chorób psychicznych, a nawet do samobójstw”. - Mój apel: po prostu pozwólcie, aby życie toczyło się normalnie. Niebezpieczeństwo, jakie stwarza koronawirus, nie uzasadnia wszystkich tych ograniczeń i ich konsekwencji - przekonywał prof. Bhakdi.

"Wszystkie obostrzenia powinny zostać zniesione"

Zdaniem prof. Bhakdiego obowiązek noszenia masek jest “idiotycznym pomysłem”. - Ponieważ ma chronić przed niebezpieczeństwem, którego w ogóle nie ma - mówił. Dodał, że maski mają szkodliwy wpływ psychologiczny, na przykład na dzieci w szkole.

Prof. Karina Reiss przekonywała, że “wszystkie obostrzenia powinny zostać natychmiast zniesione”.

  • Ale oczywiście nie powinno się chodzić do pracy ani na karnawał, kiedy jest się przeziębionym. Nie powinieneś też iść do dziadków, jeśli i tak są już chorzy. Należy również przestrzegać środków higieny, takich jak mycie rąk. To obowiązywało jednak zanim pojawił się koronawirus - podkreślała prof. Reiss.

W ciągu ostatniej doby w Niemczech wykryto 4122 nowe infekcje SARS-CoV-2, a z powodu koronawirusa zmarło 13 kolejnych osób - poinformował we wtorek berliński Instytut im. Roberta Kocha. Od początku epidemii w Niemczech koronawirusem zakaziły się 329 453 osoby, z których 9634 zmarły.

Od sierpnia w Niemczech z tygodnia na tydzień rośnie liczba nowo potwierdzanych zakażeń, ale w przeciwieństwie do innych największych państw europejskich poziom infekcji nie przewyższył jeszcze szczytów z pierwszej, wiosennej fali epidemii.

W sobotę w największych niemieckich miastach wprowadzono ograniczenia w godzinach pracy restauracji i barów, zwłaszcza w weekendy, a także sklepów.

2polubienia

Przeczytałem i z artykułu wynika, że zagrożonych śmiercią “tylko” 15% Na 80 mln ludzi, co to jest? Drobiażdżek.
Ktoś “dobrze” tłumaczył ten artykuł. Napisano, że 85% nie umrze, nawet, gdy zachoruje. Znam go ten artykuł kilku dni, tylko, że czytałem oryginał. Tłumacz “pomylił” się o 10%. Ale to też szczególik. W oryginale pisano, że 75% ma tę odporność.

2polubienia

Komentarza nie pożałowałaś…

sERIO? TO ZAPODAJ TE DANE…są żałośnie niskie…

Szanuję i doceniam niemieckich naukowców w dziedzinach medyczno - etyczno - genetycznych. Mają chlubny dorobek naukowy od pierwszej połowy X wieku. Tradycja w narodzie nie ginie. Zakaźmy wszystkich, zostanę Uebermensch.
Szkoda tylko, że z matematyką u tych “lekarzy” na bakier…

W ciągu ostatnich 48 godzin z powodu C19 zmarło więcej osób w Polsce niż z powodu grypy w całym poprzednim sezonie. O tych, którzy nie doczekali się na zabieg z powodu przepełnionych i zakażonych szpitali nawet nie warto wspominać. Ale wiem, można tak proste sprawy jak 2+2 tłumaczyć kamieniowi na drodze z takim samym skutkiem.

2polubienia

Wkleiłam ten artykuł… ale chyba ucięte jest coś…

Nie chce mi się już uczestniczyć w tych dyskusjach o pandemii. Swoje na forum powiedziałem i dość. A, niech nawet będzie i te 15% od 90 mln, to łatwo policzyć ile osób może ten wirus wykosić w Niemczech.

3polubienia

Wszyscy naukowcy mówią że ten wirus wymyka się wszelkim schematom, wzorom i matematyce więc… maseczka, dystans, higiena.

1polubienie

Kaj mosz zapełnione szpitale… w Polsce kaj…widziałeś bo jakoś ich nei pokazują ?? a dane to chyba z taniego brukowca przywołałeś…:smiley: Manipulecje, a czemu nie gadają o grypie teraz> he? nie ma grypy a jest jesień - jest za to covid :smiley:

3polubienia

Nie nie wszyscy nie wszyscy jak widac… szacun dla tych z artykułu…

1polubienie
1polubienie

Zapomniałem, artykuł ten ukazał się dość dawno, nie pamiętam dokładnej daty, te dane zachorowań są nieaktualne, dziś jest pięć razy więcej zarazeń od czasu, gdy został wyemitowany.

Ale skąd masz ten oryginalny artykuł ?pisałeś że to co na górze to manipulacja o 10 %???

Druga tym bardziej…

Nie pamiętam, czytałem go w Niemczech ze 2 miesiące temu. Przypomniałaś mi jego treść tylko.

Dziennie umiera w Polsce na różne choroby ok. 1200 osób. Przy tych zgonach, zresztą nie większych, niż przez lata od grypy sezonowej, dodatkowo opłacanych ekstra w historiach zgonów, to wyraźnie widać, że nie ma pandemii, za to jest mega oszustwo, mega zastraszanie.

15% z 80 mln które zapodał birbant to by było 12 milionów zgonów …

1polubienie

A w takiej Holandii, o wielkości dwóch polskich województw mieszka 17 mln. I 8000 zachorowań dziennie.

1polubienie

Co to za podstawiony idiota? charle umysle na zawołoanie palacz harle na zawołamnie nie wierze tym bredniomm

Łebsite StronyWWW

Łebsite StronyWWW 1 godzinę temu

Oszust, aktor taniej klasy B - nagranie z kibla w szpitalu! W roli pacjenta w szpitalu chorego na COVID Andrzej Wejngold, aktor. Demo aktorskie https://youtu.be/5yuxKhY42Tc Filmografia https://filmpolski.pl/fp/index.php?osoba=11154168