Macie już zimę?

A jak samopoczucie ogolne?

U mnie tez synoptycy ostrzegaja, wichury beda. Poza tym zima w normie, na polnocy i polnocnym zachodzie wieje, w aporenejach i Sierra Nevada snieg a w srodziemiomorzu w nocy+7, w dzien do +20. I paskudne mgły.

Juz po 3 stycznia byla robiona ale nadal kibluję w szpitalu

śnieg od tygodnia zalega. Ale to nie jest prawdziwa zima.

Wypuszczą dopiero wtedy, gdy będziesz taki w miarę samodzielny i nie będzie Ci nic zagrażało. Wytrzymaj. Wiemy, że szpitalne łóżka są okropnie niewygodne a jedzenie też mogłoby być smaczniejsze, ale… jakoś wytrzymaj.

Od piątku sypie. Totalny paraliż

Jestem juz w miare samodzielny ale hemoglobina troche za nisko choc podobno juz ok i temperatura mnie czymie

No to jeszcze potrzebujesz fachowej opieki. Jeszcze trochę. Potem, to już “z górki”. :wink:

Taki plan :wink:

W zimnie człowiek się lepiej konserwuje. Podobno są plany zamrażania ludzi śmiertelnie chorych i potem odmrażania. Ale kolega nie jest śmiertelnie chory to chyba odpada…

Ja juz na drodze do zdrowia :wink: podlaczyli kilka dodatkowych rurek i ma być git

może to te ksenony, azoty i ciekły tlen, żeby zamrozić. Uważaj, może to doświadczenia na tobie…

No chcieli na mnie testowac ale powiedzialem nie :wink:

Oj tak. Zimno i śnieżnie. Tak wygladalo dzis w nocy

Na sam widok zaczelam miec dreszcze…

przeceny są…

Sweterkow to mam duzo, cieple slarpetki tez się znajdą. Ale ja zimna nie lubię

Z zimna czy z grozy :wink:?

Jedno i drugie…
Na szczescie do Polski dopiero pod koniec marca. A pozniej na grzybobranie we wrześniu.

Śniegu jest u mnie tyle, co przysłowiowy kot napłakał. Nawet nie musiałem odśnieżać chodnika przed domem, samo spłynęło. Natomiast znajomy mieszkający 50 km dalej wczoraj lepił z dziećmi bałwana, więc wierzę Wam na słowo, że gdzieś ta zima jednak jest … :wink: