Przypadkowo obejrzałem mecz Rumunii z Portugalią. Kilka poziomów niżej od Polski z Niemcami. Wygrała Portugalia 3:2.
Teraz na spokojnie mogę uzupełnić to co widziałem w meczu naszych dziewczyn. Oczywiście atak to Stysiak. Ale w pozostałych elementach wszystkie nasze panie spisały się świetnie. Obejrzałem spore fragmenty powtórki. Nie błyszczała Julita, aczkolwiek nie grała źle. Po pierwszym secie nie za wiele przebywała na parkiecie. Bardzo dobrze rozgrywała Wenerska, w dodatku kapitalnie serwowała i broniła. To przy jej serwisie zdobyliśmy 10 pkt pod rząd. Niektóre jej serwy rozbijały przyjęcie i rozegranie Niemek. Maja Koput spisywała się nie tylko w ataku ale dobrze przyjmowała i broniła, i serwowała. I na koniec Łysiak. Już drugi mecz z rzędu godnie zastępuje Szczygłowską, Kilka niesamowitych obron. I ogólna przytomność umysłu. Co do siatkarek niemieckich, nadal podtrzymuję, to co uprzednio. Grały dobrze, a momentami kapitalnie.
Na koniec nieco szamba. Jacyś debile tak ułożyli drabinki, że najlepsze drużyny spotkają się już w ćwierćfinale. I tu zagwozdka. Otóż, jeżeli Turczynki wygrają z nami, na Włoszki mogą wpaść, właśnie w ćwierćfinale i odwrotnie. A organizatorzy mieli tylko trzy drużyny do rozstawienia. Skandalem jest to, że pierwsza drużyna w Europie może w tak wczesnej fazie wpaść na drugą lub trzecią. Nie mam pojęcia co kierowało tymi imbecylami? Jak można nie rozstawić Polski z Turcja? A w innych grupach kotłuje się europejski plankton. I do ćwierćfinału wejdą te, które na to nie zasługują.
Belgia - Holandia 3:2. Meczu nie widziałem.
Tyle na dziś z mojej strony, nie wiem kiedy będę miał możliwość korzystać z laptopa. Być może od środy.
Próbowałem się [ale bez większego zainteresowania] temu przyjrzeć. I bardzo trudno tu znalezć inny,rozsądniejszy podział na grupy czy pary.
Twoje tezy opierają się na tradycyjnym pojęciu że w Europie to tylko Turcja czy Włochy.A to jest konfiguracja z papierologii wzięta…
Już teraz jedną z grup wygrywa Belgia a Serbki w bardzo przyspieszonym tempie,starają się powrócić na tron.Holenderki stać na bardzo wiele i jeśli przytrafi się im ich DZIEŃ…
Oczywiście można było te grupy inaczej ponumerować i pary byłyby inne.Ale to NICZEGO nigdy nie załatwia.Można wygrać z każdym a także przegrać jak nasze, idące jak burza juniorki z Tajkami.
Zawsze,jeśli chce się być wśród najlepszych,należy walczyć o zwycięstwo i na nic się nie oglądać.W historii sportu aż sie roi od kombinatorów którzy się przeliczyli…
A to co wymaga natychmiastowej odmiany i to głównie w siatce właśnie,to system awansów olimpijskich.Przez te poprawne politycznie"manewrcy" ranga turnieju olimpijskiego jest delikatnie mówiąc,dyskusyjna.Turniejów kwalifikacyjnych od groma a i tak na igrzyska nie jedzie przynajmniej 5-6 ekip które są o klasę lepsze od wszelkich" Mozambików,Cejlonów i innych wysp karaibskich.Ba! Zdaje się że nawet mistrz Europy nie ma awansu z automatu…
A “opiniodawcy” oczywiście wietrzą przekręty,podkładanie się i głupotę naszych…NIE MA w przyrodzie takiej sytuacji,okazji by rodzimy tzw. "kibic"nie uruchomił teorii spiskowej lub od razu nie zaczynał pluć jadem przeciwko swoim…
Taka “polska” właśnie…Wychowana,pardon,wyhodowana na parapolitycznym bełkocie i nienawiści…I do tego wypełniona anonimowym tchórzostwem.Czasem można mieć odczucie że niektóre wpisy pochodzą od potencjalnych szmalcownikow.
Z tego co czytałem…2 pierwsze sety były wspaniałe…
Faktycznie jednak,wciąż bardziej liczy się wynik.I to dobry wynik bo nie marnujący czasu i budujący pewność siebie!
Polki na czwartym miejscu.
Mecz o brąz był do wygrania ale…Siła Serbek rośnie szybciej niż można się było spodziewać…
Polki,do spółki z selekcjonerem,popełniają masę błedów w ustawieniach i nie wykorzystują aktualnych dyspozycji.
Oglądam siatkę od circa,1968-9 roku.Czyli od czasu gdy był to inny sport.
Wszelako jedno się nie zmieniło.Tutaj reagowanie wymagane jest NATYCHMIAST a nie jak w piłce nożnej!
Niestety,mimo ogólnie rzecz biorąc,sukcesu,jedno jest wciąż takie samo.Seryjne błędy i przestoje które najlepszy ciąg wydarzeń potrafią rozwalić.
Kiedy Iga odpierdziela coś takiego,ok. Ona jest sama na korcie.
Ale w grze zespołowej???
Z moich obliczeń wynika że straciliśmy więcej niż 2 sety na czysto,czekając jedynie na"odrodzenie" Stysiak.I to mając Szczurowską w życiowej dyspozycji…
Na tej" huśtawce" można się było spokojnie wykołysać z grupy ale na medale trzeba już czegoś żelaznego
Są jednak Polki na 4 miejscu w Europie.
I jak rzadko kiedy,jest to idealne odzwierciedlenie stanu faktycznego.Turniej okazał się przewidywalny do bólu.