Załapałem się na mecz Igi jeszcze przed wyjazdem do Polski. Następny tenis dla mnie dopiero w poniedziałek.
Iga świetnie grała pierwsze 4 gemy i na tym się skończyło. Przy 4:0 Garcia wygrała swój serwis lekko, a następnie w ten sam sposób przełamała Igę, która od piątego gema z niemal bezbłędnej gry przeszła w grę błędną. Ostatni gem tego seta trwał bodajże 10 minut, Iga nie dała się przełamać, ale skuch narobiła przy okazji za całego seta a może i więcej. Zresztą obie częstowały się podarkami na zmianę. Idze padł serwis, który do stanu 4:0 miała fantastyczny i 6 asów z tego.
II seta nie chce mi się nawet komentować. Padł serwis i obie do stanu 5:5 obdarzały się punktami. Iga w irytujący sposób przerzucała na aut w prostych sytuacjach albo jakoś niedbale trafiała w siatkę. Obie tenisistki demonstrowały więcej ambicji i emocji niż dobrej gry. Na uwagę zasługuje końcówka, bo po remisie 5:5 serwowała Francuzka i zrobiła 40:0 bardzo błyskawicznie co było głównie zasługą Igi. Kiedy serwowała po gema, walnęła podwójniaka i zmieniła się w galaretę. Ostatnie dwa gemy oddała praktycznie bez walki, a Iga mecz zakończyła ósmym asem.
Opisałem co widziałem i jak widziałem, od prognoz co do dalszej gry Igi z ulgą się wstrzymuję.
Czasem wydaje mi sie że jesteśmy zbyt surowi dla Igi.
Nie czasem…Niemal cały ostatni rok!!!
To że psuje czy nie wykorzystuje…
A na czym innym polega np. koszykówka?!
Gdyby ciagle być nieomylnym,przeciwnik nie zdobyłby żadnych punktów!
Tam gra drużyna,tutaj mamy tylko jedną/jednego zawodnika…
Powtórze po raz kolejny…Teraz już nie ma meczy łatwych bo każdy mobilizuje się na Igę.I to było od samego początku,do przewidzenia.
Garcia to doswiadczona,bardzo dobra tenisistka.Byłoby durnotą oczekiwać że po ostatnich batach,nie wyciągnie wniosków.
Próbowala…Teraz mam tutaj powtórki z drugiego seta,w przerwach meczu dwóch Emm Mimo wszystko stawiam na Navarro.
Ale to akurat,nie pod Twoim adresem.
Iga nie jest automatem.Od samego początku kariery,mówiliśmy że przegrywać będzie.Nie ma w tym nic nadzwyczajnego.
Powtórzę raz jeszcze.,…Cieszy mnie wszystko,każde zwyciestwo ale jeśli nastąpi jakieś tąpnięcie…Nie oczekuję nic więcej.
W tym rozumieniu że mamy do czynienia z jedną z najwybitniejszych sportsmenek w historii.I do tego z zawodniczką której osiagnięć dotychczasowych,nikt nie przebije
Nie wiem czy nigdy ale z pewnością nie teraz,w ciagu najblizszych 20 lat.
Wielki Alcaraz odpada w 2 rundzie!!!
Jestem bardzo sceptyczny wobec kariery Alcaraza i to od samego początku.Niemniej gdy akurat jest w formie, z pewnością zalicza się do najlepszych na świecie.
Tymczasem Belg Goffin,o którym zdążyłem już dawno temu zapomnieć,odprawil Hiszpana w 3 setach!
Mamy chyba obecnie taki krótki moment gdy to panie są bardziej przewidywalne
Pierwszy Osaka grała przeciwko Baptiste, pierwszy raz ją widziałem. Mimo, że zawodniczka była wirtualnie nieznana, to mecz trwał prawie 3 godziny, i jego poziom można wycenić na miejsca około 80 tego w rankingu. Pół Japonka pokazywała swoją frustrację często waląc rakietą po korcie.
Osaka w ósmej finału zagra przeciwko Paolini.
Drugi mecz, wiadomo, Linette przeciwko Fruchtivhrowej. Przepiękny mecz w wykonaniu Magdy, w dwóch setach utarła nosa ambitnie grającej Czesce, nie wiem, czy to nie był jakiś stary rewanż, w pewnym momencie uwzięła się na nią i zwyczajnie ganiała po korcie z prawa na lewą i wzdłuż lini. Narobiła bardzo dużo forehandowych winnerów, co świadczy, że naprawdę miała kontrolę w grze. Były przełamania na korzyść Czeszki, wtedy Magda się przebudzała i były odegrania.
Następny mecz w 1 ósmej finału w nagrodę będzie grała z Gauff…
Radwańska była też na korcie jako jej trenerka chyba.
Świątek-Mertens 7:6;6:1
To dosyć typowe w wykonaniu Igi.Po secie wyrównanym,kolej na miazgę.
Nie widziałem pierwszego seta [pedałowałem przez deszcz…] a w tym drugim,tylko chwilami bylo na co popatrzeć.
Iga gra świetnie.I wciąż powraca pytanie,dlaczego zawsze coś przegra,nim dojdzie do finału?
A może właśnie na Florydzie,nastąpi przełamanie?
Ciekawie się to zapowiada…
Ale zanim Magda,mamy coś rozkosznego
Kolejna,“wielka gwiazda” nie potrafi utrzymać formy.Wygląda to wręcz groteskowo bo Madison Keys,którą na fejsie,tzw.“znafcy”,koronowali i przepowiadali królewską przyszłość,zgodnie z tradycją,dostaje BATY!
Dwa sety wystaczyły jakiejś tajemniczej FILIPINCE aby zakończyć sen o potędze,Madison…
Brawo Aleksandra!!! [bo tak ma chyba dziewczyna na imię…]
No lubię jak się bije faworytów!!!
Poza Igą oczywiście
No i doczekaliśmy się swego rodzaju,“końca legendy”
Anisimova-Andrejewa 7:6;2:6;6:3…Kuniec marzeń o amerykańskim double!
Jak to się stało,nie wiem.Nie byłem w stanie nie spać…
Ale znając Anisimova i jej sowiecką szkołe…Tu chyba należy szukać przyczyn.Traktując ten mecz jak derby…
Choć oczywiście mógł to być jedynie zwyczajny,słabszy dzień Mirry
2-1 po przełamaniu dla Linette przeciwko Gauff,
Mecz dopiero się zaczął, ale Magda zaskakuje bardzo pozytywną i trzymającą w kontakcie grze. I stąd to przełamanie. Dopóki Gauff nie rozwinie się ze swoimi mocnymi uderzeniami, to mecz dobrze się zapowiada dla Magdy.
3-1,
4-2 dla Magdy po dobrej wymianie,
W międzyczasie Raducani wygrywa 6-1, 5-2 z Anisimową, która wczoraj rozbiła Mirrę.
I koniec meczu. Raducani wygrała 6-1, 6-4. Anisimowa robiła zbyt dużo błędów, ale nie mnie mówić o przebiegu meczu, po 2 gemach oglądania. Zaskakuje to, że krew Mirry tak słabo odkupiona została…
Wracam do Magdy, ciekawe czy 1 seta już wygrała.
5-3 dla Magdy.
6-4 Magda, brawo!!! Pierwszy set w kieszeni.
Tak kombinuję, może lepiej, żeby teraz łatwo Magda oddała 2 seta, żeby nie czuć się źle w 3 secie, gdy i tak po trudnej walce mogłaby stracić drugiego seta.
Nie ma żalu wtedy, psycha dalej na dużych motorach. Wielu zawodników zdaje się grać własnie w ten sposób. Wtedy taki set można poświęcić na odważniejsze niezobowiązujace eksperymenty. Niech się poci psychicznie przeciwniczka z setem do tyłu, bo ona wtedy musi go wygrać, żeby dalej grać…
Tymczasem 2 set
2-0 dla Gauff.
2-1 tylko, break back.
Niesamowite rzeczy się dzieją, Magda przełamuje Gauff robi się ładne
3-2 dla Magdy, z breakiem na jej koncie.
A teraz
4-3 dla Amerykanki…
Oś kurcze
5-4 tymczasem dla Magdy!!!
Gauff robi zbyt dużo błędów, i Magdzie udał się break w ten sposób. Poza tym Magda naprawdę kontroluje nieźle swoją grę.
Teraz Magda będzie serwowało o wygranie meczu
Ale się cieszę, że mecz oglądałem.
Trzeba przyznać uczciwie, że Magdzie pomogła Amerykanka, bo naprawdę robiła dużo błędów, ale w tym wszystkim Magda i tak nie traciła rezonu i grała do końca, tzw. gra kontaktowa, tak bym to nazwał
Teraz to po zawodach już, ale sam pomyśl, mam wrażenie, że topowe zawodniczki tak często robią, odpoczywają w drugim secie, żeby w 3 zrobić potencjalną miazgę…
Tak robiła przynajmniej Mirra, czasami.
Widzę, bardzo silny zespół trenerski w postaci Agnieszki Radwańskiej i jakiegoś gościa, który chyba jest mężem Radwańskiej, jakoś z twarzy go nie kojarzę.
Posluchalem troche Magdy bo rzadko mam okazje…Fajna dziewczyna!No i nasza.Z naszego fyrtla
Mecz wielki nie był ale pokonanie Gauff zawsze się liczy.Podobnie jak ćwierćfinał.