Mija czas

Toruń,chyba dokladnie,4 lata temu…

A teraz łyse bezmozgi nie szanujące nikogo i niczego noszą ten znak na ciałach i koszulkach kalając pamięć o dumnych i odważnych… Ech…

Nie tylko lyse bezmozgi.
Politycy tez, a przeciez nie wszyscy sa lysi :wink:

Brak wyobrazni i tęsknota za bohaterstwem [lub bohaterszczyzną-bo kto wie co mają na mysli…] nie jest przypisana do fryzury.Lub jej braku.
Stawiam ciezkie pieniądze ze zaraz odezwą sie,jak co roku ci wszyscy co z papci są w stanie wyskoczyć aby tylko wyszydzic powstańczy wysiłek jako “błedny,zbędny”,nie mówiac juz o tych co nazywają to zbrodnią na narodzie.Mając zapewne na mysli tych 200 000 ofiar.
Powiem wiecej.Lyse humanoidy pojawiają sie jako reakcja na relatywizm,lekceważenie i pomniejszanie tego wysilku/ofiary/bohaterstwa…
A ze poslugują sie jedynym im znanym,jezykiem…
Na podstawie tego co widze “w świecie”,nie dorośliliśmy do świętowania.11 listopada to dowod najlepszy.
Wielka szkoda ze nie ma wśrod nas paru osób ze starego forum.Język bardziej giętki niż mój by sie przydał…

Polsce to by sie przydalo takie prawo dotyczace symboli narodowych jak w Meksyku. I to egzekwowane.
https://www.google.com/amp/s/amp.20minutos.com.mx/noticia/17462/0/colores-bandera-mexico-simbolos-patrios/artistas-problemas-multas/miley-cyrus/
Uzyj tlumacza google, z tekstem sobie w miare radzi.
A noc tak mnie nie wkurza, jak wymadrzanie sie ludzi, ktorzy Powstania nie przezyli.
Akurat jestem z rodziny, gdzie babcia i jej siostra z rodzinami tak. I zapewniam Cie, ze to bylo ciche bohaterstwo i z drugiej rozpaczliwa chec przezycia.
Mama miala wtedy 8 lat, jest chyba juz jednym z ostatnich swiadkow, ktorzy sa jeszcze cos na ten temat wiedziec, bo odczuli to na wlasnej skorze.
Oczywiscie nie liczac tych co w kolysce lub planach rodzicow bedac w Niemców granatami rzucali.
Walese w zasadzie możnaby pominac, bo on androny zawodowo plecie.

To toruń. Nie jestem entuzjastom powstania. T|o była nasza klęska.

Szacun i pamięć dla poległych.

2 polubienia

I o nic innego nie chodzi.

2 polubienia

To jest nagminne,podobnie jak brak szacunku oparty o internetowy bełkot…

1 polubienie

Znałem mnóstwo ludzi, którzy przeżyli całe powstanie od początku do końca. I wcale nie byli przekonani, że powinno wybuchnąć. I byli to ludzie, którzy walczyli tam, będąc w dorosłym wieku. Dzisiejsi powstańcy, którzy dożyli, walczyli, jako dzieci i nastolatki.

2 polubienia

tyle jest wersji Powstania, ilu ludzi, ktroze je przezyli.
czy powinno wybuchnac? nikt z nas wtedy nawet w planach nie byl. A co mysleli owczesni dowodcy w Londynie? tego sie pewnie nigdy nie dowiemy. Instynkt samozachowawczy w kwestii Stalina ich zawiodl? jaki wplyw na decyzja o wybuchu miala w miare (jak sie wydawalo) stabilna sytuacja na froncie zachodnim? (Ardeny zaskoczyly zdaje sie wszystkich). Koncowka II wojny nie byla taka jednoznaczna jak sie by moglo wydawac.
cud (nawet ten nad Wisla) ma to do siebie, ze jest niepowtarzalny.

1 polubienie

Londyn zrezygnował z Powstania i wydał rozkaz zakazujący. Bor Komorowski zignorował go i żeby nie doszło do wykonania tego rozkazu przyśpieszył wybuch z godziny 2 w nocy na 17. Nie dupuścił łączników z Londynu na ostatnią odprawę i przyspieszył termin.

Generał Anders tych, którzy doprowadzili na siłę do powstania, nazwał wprost zbrodniarzami, którzy powinni iść pod sąd. I nie był odosobniony.

Dalej nie wypowiadam się w temacie. Bo, albo wiedza, albo emocje. A w historii liczy się wiedza.

1 polubienie

Komorowski to postac nieco kontrowersyjna
Czy wszystkie “Komorowskie” tak maja?

Od 1945 roku historia Powstania jest manipulowana, zakłamywana, fałszowana każdy luj na swój strój.
Granie na ludzkich emocjach dla swych zysków politycznych. A, ponieważ większość ludzi ma wstręt do historii, przedmiot ten jest wspaniałym narzędziem do różnego rodzaju przekrętów. Dlaczego w żadnym podręczniku historii nie ma informacji, że wśród powstańców sporo było takich, którzy rabowali cywilnych mieszkańców Warszawy? Czyli swoi, swoich. I to nie były jednorazowe przypadki, tylko poważny problem dla dowództwa.

1 polubienie

szabrownicy dla kazdej wladzy byli i sa problemem.

Zacytuje z pamieci matke mojego kolegi ze szkolnej ławy.Juz drugi raz dzisiaj go wspominam…
Pani W. była łączniczką i zawsze w naszych podstawówkowych czasach,slyszalo sie ze parcie do walki bylo takie ze nie bylo na tej ziemi sily ktora by to powstrzymala.Nie wazne czy 1 sierpnia czy tydzien potem…Nie o to chodzilo.
Warszawa kipiala.Wszystko zaszlo za daleko aby rachować.
Co oczywiscie nie dotyczy kazdej grupy spolecznej.
To juz osobna dyskusja.

1 polubienie

no niestety - lata okupacji zrobily swoje.
ciotka-babcia i babcia to juz byly jak na owczesne czasy kobitki pod 50, wujaszek ponad, najmodszy dziade rwal sie do walki, ale mu nie dali (taka jest wersja oficjalna) bo ktos musial calej rodziny bronic - niestety to o czym pisze @birbant to prawda - zagrozenie nie bylo tylko ze strony wroga, zwlaszcza, ze wujaszek byl osoba zamozna przed wojna, a w podczas udalo mu sie czesc majatku zachowac, ale historia okupacyjna wujka to temat raczej na Pianiste, w wersji ksiazkowej, choc zydem nie byl i pod pewnymi wzgledami bylo mu latwiej. Gral Niemcom do kotleta, a ze sluch mial absolutny to dla AK przydadny byl.

Warszawa kipiała, bo Warszawa była przekonana, że powstanie będzie szybkie, bo Niemcy się wycofali. Bo przegrywają wojnę. Warszawa nie wiedziała, jakimi siłami dysponuje Hitler.
Gdy Londyn poprzez wywiad wiedział, co, naprawdę się dzieje, natychmiast zmienił opcję i nie chciał dopuścić do rzezi. Dowództwo powstania też to wiedziało, ale zataiło. Warszawa była przekonana, że z garnizonem niemiecki, rozprawa zajmie kilka dni.

Warszawa pojęcia nie miała, że jej stronę rozwścieczony Hitler skierował potężne siły zaprawionego w bojach Wermahtu. Mógł sobie na to pozwolić, bo wiedział, że Rosjanie nie zareagują. Dowództwo Powstania, wiedziało za to, doskonale. Dowództwo powstania dostało od rządu w Londynie rozkaz rezygnacji. Wszyscy wiedzieli, że to będzie rzeź, tylko ludzie w Warszawie nie wiedzieli, bo dowództwo AK nie tylko taiło, ale fałszowało te informacje przed Warszawą.

Ci sami ludzi, którzy, kazali 6000 armii AK na Ukrainie trzymać do do nogi broń, podczas, gdy UPA mordowało Polaków. Osobny to temat. ale pokrewny.

3 polubienia

Yebane scoorvysyństwo.
Rozmawialem z trzema Anglikami.Od Lesa to nawet uciekalem bo mi życ nie dawal…
Ale moj stadium manager w Watford to czlowiek ktory ćwierć zycia poświecil na nasze"uprising"
Oni caly czas tylko o jednym.Ze zwykly czlowiek w Anglii chcial…I ze latali nawet bez pozowolen…A te coorvy wiążace sie ze Stalinem,wszystko paraliżowały…
I tym razem chcialbym podkreślić ze to nie moje słowa.Cytuje co moge z mej kulawej pamieci…

2 polubienia