Mirra"superstar"Andrejewa

Jak widać po kategorii,nie o sport mi tutaj chodzi.
Otóż nastolatka,nie po raz pierwszy,w trakcie pomeczowych"blubrów" i podziękowań,podziękowała…samej sobie!
Za wytrwałość,konsekwencje itp.
Ok.Zagrała fantastycznie.
Ale owo uznanie i podziękowanie samej sobie…To się nie zdarza przecież!
Ja nie kojarze nikogo,NIKOGO kto tak by do sprawy podchodził…
Nieporadność dzieciaka,czy tradycyjna sowiecka zarozumiałość?
Ale przecież nawet najbardziej bezczelna i zarozumiała Szarapowa,nigdy takich numerów nie odpalała… :thinking:
Gdyby nie wojenna podejrzliwość i tradycyjna,delikatnie mówiąc,niechęć,wobec wschodniej zarazy…Chyba bym lubił Mirrę.To taki"ogląd" na dzisiaj tylko…
Z czystej sympatii dla ludzie niekonwencjonalnych…

1 polubienie

Do każdego ruska, póki nie poznam go osobiście, zaufania nie mam. Zbyt dobrze poznałem mentalność tych swołoczy. Będziesz pił z takim, nazwie cię swoim przyjacielem, będzie przesympatyczny ale jak mu nagle coś do łba wpadnie, zajdzie od tyłu i głowę ci rozwali. A potem żadnych wyrzutów sumienia, ale za to będzie myślał jak z tej opresji wyjść, że zabił bądź uszkodził człowieka. Niby obok tematu napisałem, ale, jednak treść tego łączy się z Mirrą. Ich ewentualne człowieczeństwo jest pozorne, w głębi swej rosyjskiej duszy są to bestie płci obojga.

3 polubienia

A Kasatkine lubisz bo sam o tym pisałeś.
Zresztą…Podchodzenie do dzieciaka,malo mającego wspólnego z sowietyzmem [póki co] z pomocą"siekiery lub tasaka",kojarzy mi się właśnie z tym co ta zaraza rozpowszechnia…
Zawsze,predzej czy pózniej,w tego typu rozmowach,zadaje to samo pytanie:
-Chcesz być do nich podobny?

Myslisz, ze to nutka tak zwanego zdrowego egoizmu?

1 polubienie

O Kasatkinie wiem co nieco z wiarygodnych źródeł. Jest w porządku. Paru Rosjan, których poznałem też jest ok i dlatego opuścili swój kraj. Nie wiem czy pamiętasz Aleksego Awdiejewa, Rosjanina, który wybrał Polskę za komuny, taki estradowiec i aktor, Rosjanin z polską duszą. Nasz Alosza.
Jest taki publicysta Aleksandr Niewzierow, który twierdzi, że Rosję trzeba z siebie wyduszać po kropli do ostatniej kropli, żeby zostać człowiekiem.
Mieszka na obczyźnie, jest na celowniku Putina. Miłośnik literatury polskiej.
Moim zdaniem, gdyby zastosować powiedzenie, że nie wrzuca się wszystkich do jednego wora, to w przypadku Rosjan potrzebny byłby wielki bezdenny wór i mikroskopijny woreczek.
I nie ma to nic wspólnego z sowietyzmem. Tzn, zanim powstał sowietyzm, to psychika ruskiego niewolnika istniała od dawna i na tym materiale powstał tenże sowietyzm. Znam “trochę” historię Rosji.

Coś mi się wydaje, że to co napisałem, jakoś nie konweniuje ze stylem i urodą. :innocent:

2 polubienia

Nie wiem…
W ogóle,za mało wiem.
Ale nie wykluczam.
I dlatego pytam.
Gdyby to była ta nutka…Jak już wspomniałem wyżej,może nie jednoznacznie…Wole ludzi lekko bezczelnych,niekonwencjonalnych niż fałszywie skromnych…
Ale tu,sprawa wydaje sie otwarta…
Poczekajmy na mecz gdy Andrejewa zacznie przegrywać w 3 secie :joy:

1 polubienie

Podziwiam jej grę ale czekam, aż zacznie przegrywać. Najlepiej z Igą, co wcale nie jest wykluczone. Przewrotnie usprawiedliwię ten swój dualizm. Otóż, żeby aktualnie wygrać z Andrejewą trzeba pokazać niesamowity kunszt tenisowy. Daj Boże, żeby taki kunszt pokazała Iga. Póki co, optymistą nie jestem, ale i tak będę czekał…

1 polubienie

Znasz.I zachwycasz sie Piotrem Wielkim.
Alosza podejmowal decyzje wtedy gdy nikogo to specjalnie nie obchodziło.
NIKT,NIGDY nie napisał na tym forum tylu tyrad antysowieckich co ja.
Twierdze tak bezczelnie nie dlatego że nikt tego nie sprawdzi i że miałbym świadka,choćby w postaci@Vilemo.
Twierdze tak dlatego że od wielu lat,leży mi to na sercu.Nawet wojna ma z tym nie tak wiele wspólnego jakby się wydawało…
Sam broniłeś jak lew,Ałły Pugaczowej gdy wskazywałem jej cygańsko biesiadną przeciętność i przeciwstawiałem Żannie Biczewskiej.
Nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność zbiorowa.Nie ma tym bardziej,czegoś takiego jak odpowiedzialność narodowa.
Istnieje natomiast odpowiedzialność polityczna,totalitarna,ustrojowa

Z netu wygrzebalam, że jej rodzice przeprowadzili sie z Serbii do Rosji. Ale urodzila sie w Krasnojarsku?

Nie zachwycam tylko podziwiam. Podziwiam kogoś, kto z wielkiego goovna ukręcił bicz na wszystkich tych, którzy gnębili Rosję zza wszystkich jej granic. A dlaczego mu się to udało? Bo doskonale znał naród, któremu panował. Tak naród. I doskonale wiedział jak z tej gliny ulepić państwo, które stało się imperium i, w zasadzie jest nim do dziś.

Rosja jest jedynym chyba wyjątkiem co do tej odpowiedzialność zbiorowej.

Teraz muszę kończyć, ale jutro z rana opiszę pewne zdarzenie z Piotrem. które jak w soczewce scharakteryzuje to, co sami Rosjanie nazywają rosyjską duszą.
I dla poprawy nastroju dodam, że pytanie założyłeś kapitalne, jak dla mnie, wykazując się świetnym poczuciem humoru poprzez kategorię; styl i uroda… :grinning:

2 polubienia

To moja ulubiona kategoria.I to od lat.
Humor?
No tak…Cwana bestia z Ciebie bo i owszem.
Ale zobaczysz wkrótce że to co dzisiaj dziwi lub zaskakuje,może,nie musi ale MOŻE,stać się czymś w rodzaju normy medialnej.
Zobaczymy co Mirra ugra w Miami

1 polubienie

Z ta uroda? To oryginalna taka…
Trochę jak porcelanowa lalka.

A Iga znów może trafić na nią w półfinale. :joy:

1 polubienie

I zapewne trafi…Liczę na jej sportową złość.

2 polubienia

To tak jakby przez hitleryzm patrzeć na Niemcy.Dzisiaj już wiemy że to chore i nieprawdziwe.A przede wszystkim,niczemu nie służy.
Problem jest w systemie i ideologii.Niemcy potrafili sie z tego wyzwolić a ich wysiłek narodowo polityczny,musi budzić szacunek,bez względu na to czy wymuszony czy bardziej naturalny.
Sowietyzacji nic nie szkodzi.Nic w swiecie nie traktuje jej jako zła.
Próby obłaskawiania przypominają próby ominięcia goovna na chodniku.
I jedyne na co świat stać to pyskowanie przeciw jednostkom.“Bohaterska” ue wie że taka Mirra bomby nie wyśle.
Ja także przede wszystkim,podziwiam.Reszta,jak napisałem we wstępniaku.I cieszę się że jestem wolny od tego musu jaki odczuwa bodaj Kalinina czy inna Ukrainka a który to mus szanuję i rozumiem.
Bylbym jednak fałszywym kutasem gdybym choć nie zastanowił się,jak to zło przerwać.
Pisałem już o tym 3-4 razy i nic sie nie zmienia,więc nie będe się powtarzał.
Skoro świata nie stać na zwyciestwo militarne nad Moskwą to innym i jedynym wyjsciem są,jak powiedział rycerz Juryca,układy.Armistycjum panie!A co imć Sienkiewicz poddał krytyce niczym zdradzie.
Czy sie to komuś podoba czy nie.
Zresztą,uważam że jesteś tutaj jedyną osobą której tego chyba tłumaczyć nie trzeba.Jedyną z tych stale zaglądających oczywiście.
A co do owych układów…Żadne stosunki sił nic nie znaczą skoro stoimy w miejscu.Skoro na wszystkich płaszczyznach,mamy"normalizację" i chyba tylko ja wśród znajomych na fejsie,mam jeszcze żółto niebieskie kolory pod avatarem…
Raz jeszcze powtórzę…Albo walczymy albo zabiegamy o pokój.Wybór powinien należeć przede wszystkim do Ukraińców
Itd,itp co było już X razy rozwinięte w innych wątkach.
Jak to się jednak ma do Andrejewej?
W ogóle,"ma się’???

Póki co do Andrejewej nie mam nic. Ja mam ogólną nieufność do Rosjan, póki kogoś z nich lepiej nie poznam. Bierze się to nie tylko z ich historii ale i z osobistych doświadczeń. Niemcy, jak słusznie zauważyłeś wyszły z hitleryzmu, Rosjanie z sowietyzmu nie, mimo, że to oni najbardziej odczuli na swych skórach carów, Lenina z Dzierżyńskim, Stalina. A teraz ponosząc skutki putinowskiej wojny, nadal go chwalą i są dumni z wielkości Rosji.
Jak to jedna z Rosjanek powiedziała, że ona może nadal chodzić srać w krzaki, ale Rosja musi być wielka.

2 polubienia

Coś miga i nie mogę…A chcialem zacytować…
Wspaniała jest bowiem ta wypowiedz o sraniu w krzakach!!!
Toż to cała rosja z małej litery!!!

No dobra…Wykazalem duzo dobrej woli,powodowany znakomitym obrazem Mirry,podobnie jak kiedyś bezkonkurencyjnym obrazem sowieckich par tanecznych [Biestiemianowa-Bukin].
Po prostu nie potrafię srać na autentyczny dorobek,tak jak nigdy nie skreśliłem Leni Reifenstahl czy fascynata,Knuta Hamsuna…
Ech…
Oby świat jak najszybciej pochłonął putinów i całe to ich ścierwo cuchnące w Afryce jak i w Ameryce Pol.

1 polubienie

W tym pytaniu weszliśmy nie tyle w śliski temat, co grząski, dość osobliwie łącząc wątek Andrejewej z Rosją. Gdyby taka tenisistka jak ona pochodziła z innego kraju, nawet nie zająkneli byśmy się o jej pochodzeniu. I tu coś jest na rzeczy, bo ona jest Rosjanką więc od razu zaczęło się o Rosji i Rosjanach. A zaczęło się od tego, że sobie zawdzięcza zwycięstwa w obu ostatnich turniejach.
Proponuję więc zagadnienie Rosji jako takiej odłożyć na inną okazję w innym temacie.

Nie wiem dokładnie jaki jest harmonogram gier w Miami, obserwować turniej będę mógł dopiero od poniedziałku, czyli chyba jego końcówkę. Jutro w nocy jadę do Polski via Grossbeeren koło Berlina gdzie spędzę weekend.

1 polubienie

Rosja na bok…To akurat,pojawiło sie w moim wstepniaku a teraz jeszcze,pragne podkreślić.
Za mało danych.Tym bardziej że małolata rosjii niczego raczej nie zawdziecza…Moze oprócz paszportu.
Mnie tylko chodziło o dosyć odważną,by nie rzec,bezczelną prezentacje po zwyciestwie.
I teraz będę na to spoglądał,jeszcze bardziej uważnie.
Choć,prawde mówiąc,wolalbym dopaść ją w hotelowym pubie :thinking:

1 polubienie

Afryka i Ameruka to.juz sie swoich scierw dorobila, na wzor i podobienstwo …
Tyle, ze o ile w Afryce to zdaje sie trafilo na zyzny grunt, to w Ameryce oporniej idzie.
Odchodzac od kwestii sportowej na moment? Kibicuje bardzo prezydent Meksyku.

1 polubienie