Mówi się że...

nasza przyszłość ma początek w przeszłości. Ba, nawet nasza teraźniejszość ma ponoć w niej źródło.
Ale co by było, gdyby uznać, że nasza teraźniejszość lub przeszłość ma swój początek w przyszłości?
Na dobrą sprawę wiele osób wierzy przecież w jasnowidzenie, fatum, przepowiednie, wróżby? Wciąż szukamy odpowiedzi na pytania o przyszłość. My osobiście… ale i nauka przecież szuka takich odpowiedzi. Co z Ziemią, co z ludźmi… z tym lub tamtym?
A zatem choć nie wszyscy przyznają, to staramy się tam zajrzeć. Po co? Jeśli to bez sensu, to dlaczego kolejne pokolenia wciąż tego próbują?
A może właśnie nie jest bez sensu?
Może przyszłość się już wydarzyła i tylko my do niej jeszcze nie dotarliśmy? Może cała przyszłość jest już przeszłością? Może to w ogóle zmyślone pojęcia? Może cała nasza linearność czasu to ułuda?
Czy po założeniu takiego wariantu nasze życie by się zmieniło? Jak?

5polubień

podroze w czasie?
chronoklazmy?
ja poprostu sadze, ze swiat ma troche wiecej wymiarow niz my to odbieramy.
czasem nastepuja burze czasowe i stad zjawiska, ktore nazywamy paonolmalnymi.

2polubienia

A jeśli przyszłość się już wydarzyła, to może w ogóle nie ma czegoś takiego jak przyszłość? A tylko różne wersje przeszłości, którymi podążamy?

1polubienie

Czas to tylko wymiar, w ktorym pojmujemy rzeczywistosc.
Swiatlo gwiazdy, ktora skonczyla swoj byt miliony lat temu, trafia do nas teraz. Ale jej juz nie ma.
Niemniej czas płynie w jednym kierunku - i jeśli można by przeskoczyć w czasie, to tylko zaginając czasoprzestrzeń - wyprzedzając niejako zmieniajaca sie rzeczywistosc w czasie i bedac “dalej” w tym samym czasie, w ktorym cala reszta zostala “bliżej”, a ktora znajdzie sie w punkcie tym “dalszym” o jakis czas pozniej.
W druga strone rmto juz nie zadziala - i dlatego cofnac sie w czasie nie mozna.
A jak mozna zagiac tę czasoprzestrzen i przeskoczyc w czasie do dalszego punktu? Podobno dzieki ogromnej grawitacji, ktora zagnie wszechswiat. A jedynym obecnie znanym zjawiskiem, ktorego bliskosc moze to uczynic, jest czarna dziura.

2polubienia

Nauka mówi, że czas płynie tylko w jedną stronę, zawsze i wszędzie, chyba że

…gdybyś był we wnętrzu czarnej dziury, to mógłbyś poruszać się w czasie w dowolnym kierunku. Ale nie ma nic za darmo: w zamian za to mógłbyś się poruszać w przestrzeni tylko w jednym kierunku - środka czarnej dziury… :wink:

1polubienie

Moje zdanie jest cos zblizone do Twego.
Nasze decyzje w czasie terazniejszym,kieruja nas w inny wymiar,inna przyszlosc.
Cos jak skrzyzowanie drog skrecisz w prawo,trafisz do Pacnowa,skrecisz w lewo,tragiaxz do innego miasta
Przezzlosc,byc moze hyla,przyszlosc,moze bedzie.
Terazniajszoxc,to czas w ktorym zyjemy,decydujemy.
A moze jest tylko terazniejszosc,reszta to uluda?

2polubienia

No nie do końca. Kwanty mogą zniknąć, a jednak nawet w próżni kwantowej zostaje ich ślad. Niektórzy wysnuwali teorie, że one podróżują wszystkimi dostępnymi drogami jednocześnie, zanim dadzą się zaobserwować. To mogłoby tłumaczyć jasnowidzenia, bo skoro kwant może przesłać informację, to ktoś ją może odczytać.

2polubienia

Ostatnio też pojawiają się informacje, jakoby z czarnej dziury wypromieniowywały się jednak jakieś cząsteczki. Zresztą nie tak dawno mieliśmy falę grawitacyjną ze zderzenia dwóch czarnych dziur… znaczy się: nie do końca tak z tą jednobiegunowością :wink:

1polubienie

A może nawet teraźniejszość to ułuda? Bo czymże jest ów czas jeśli nie naszym sposobem jego pojmowania? Może my go w ogóle źle pojmujemy?

1polubienie

no to jestesmy zapetleni
albo teoria swiatow rownoleglych jest prawdziwa

1polubienie

Jadnowidzenie dotyczy raczej terazniejszosci i tego, co sie wydarzylo. Tak dziala chociazby nasz znany, polski wrozbita Jackowski - wyczuwajac cos, co sie wydarzylo i odnajdujac miejsca, w ktirych cos, ktos jest obecnie. Osobiscie nie wierze w przepowiadanie przyszlosci, ale bardziej w intuicyjne wyczuwanie tego, co zdarzyc sie moze.
Ale ciekawa teoria.

1polubienie

Prekognicja się mówi, ale większość tego słowa nie rozumie… A jeśli tak zwana przyszłość już się wydarzyła? To by przetrąciło cały schemat. Nie mówię o zapętleniu jak to pisze @okonek. Mówię o tym że wszystko dzieje się jednocześnie i tylko nasz ogląd decyduje czy to przyszłość, przeszłość czy teraźniejszość… gdy w rzeczywistości wszystkie te terminy są błędne… łącznie z czasem

1polubienie

Tylko wszystkie rzeczywiste, dostrzegalne naszymi zmyslami zmiany - dzieja sie w jednym kierunku. W linii prostej po wymiarze, ktory nazwalismy czasem.
Jesli pojecia przeszlosci, terazniejszosci i przyszlosci mozna zestawic w jednym punkcie, to dlaczego nie dostrzegamy naszymi zmyslami dokonujacych sie zmian w roznych kierunkach?

1polubienie

No właśnie, dlaczego? A deja vu?

Zobacz ile nowych możliwości się otwiera. Bo tak: Nieistnienie jednej przyszłości, lecz przyjęcie pomysłu że przyszłość już się wydarzyła to jedno… a co jeśli wydarzyły się wszystkie możliwe warianty przyszłości? A może idąc wstecz, też możemy trafić nie na naszą ścieżkę, lecz na którąś z możliwych… a które też się wszystkie wydarzyły? Wówczas nasze linearne pojmowanie czasu straciłoby jakikolwiek sens… bo być może nasza teraźniejszość też się odbyła we wszystkich możliwych wariantach? Co wówczas? Szaleństwo?

zartobliwie mowiac poczatki “ogarniecia” tego forum.
na poczatku wszyscy narzekali…

1polubienie

Mówi się, że kosmici to ludzie z przyszłości, ale ile w tym prawdy nie wie nikt i zadałes takie pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi. A jak stwierdzi, że zna, to kłamie

1polubienie

Gdyby spojzec z drugiej strony.
Terazniajszosc,to styk przeszlosci i przyszlosci,mgnienie oka.
Lub wiecznosc,caly czas istniejemy w terazniejszosvciWysylam ten tekst w swojej terazniejszosci,przeczytasz go w mojej przyszlosci,a swojej terazniejszosci.
Z tego wniosek,ze kazdy ma swoj czas,swoja terazniejszosc,byc moze swoj swiat,w ktorym sie porusza.

1polubienie

Ty tu z oficjalną propagandą nie wyjeżdżaj :stuck_out_tongue:

1polubienie

Czasem warto zadawać pytania na które nie znamy odowiedzi…

1polubienie