Może jestem wścibska i nawet plotkara, ale zaciekawiło mnie to...

…bo strasznie rzuca się w oczy.
Możliwe jest, że z ojca blondyna o niebieskich oczach i matki blondynki o niebieskich oczach z bardzo nienarzucającą się urodą u obu, dziecko jest śniade, o czarnych włosach, wysokie, zgrabne niczym modelka, a drugie dziecko jak rodzice?
Dziadkowie ze strony matki też są raczej nienarzucającej się urodzie i blondyni/szatyni.
Genetykę miałam dawno i już zapomniałam o tych cechach recesywnych i dominujących.
Liczę na podpowiedzi wszystkich, ale też @vera223 bo ona ma najświeższe informacje zapewne. Nie chce mi się grzebać w google.

Pytam nie po to, żeby osądzać, tylko z samej wścibskiej ciekawości :relieved::stuck_out_tongue_closed_eyes::flushed::blush:

3lajki

Po co wnikać? Czasem niewiedza jest lepsza.:wink:

3lajki

Ta wiedza raczej u mnie nic nie zmieni, tyle że będę wiedziała, czy jest to możliwe.
Zwyczajnie czasem coś widzisz i zastanawiasz się…

1lajk

http://www.edziecko.pl/pierwszy_rok/56,79311,19706551,a-jesli-zastanawiasz-sie-jaki-kolor-oczu-bedzie-mialo-twoje.html

1lajk

Jest zielonooka, nie mam pojęcia czy do jasnych oczu zalicza się też zielonookich.

A nie przyszło ci do głowy że może być po prostu adoptowane?

1lajk

No nie, bo to moja rodzina :joy:

1lajk

To tym bardziej nie wnikaj! Po co?

2lajki

A, nie no to faktycznie - ktos strzelił z boku :wink:

2lajki

No i dobrze, najważniejsze że był ładny :wink:
Naprawdę nie chodzi mi o ocenę kogoś, tylko tak zadziwiająca różnicę.

2lajki

Papla! :stuck_out_tongue_winking_eye:

1lajk

Ojej, moja rodzina jest różna, duża, rozmaita, nie oceniam, bo sama nigdy święta nie byłam, to tylko taki szok. Przecież i tak ich kocham. Mniej lub bardziej ale kocham.

1lajk

Na przykład mój wujek (taty najstarszy brat) ma 90 lat a wciąż ma oczy zwrócone na kobiety… taki mamy temperament rodzinny :wink: :smile:

teoretycznie moze tak byc, ale ja bym sie rozejrzala po sasiadach i listonoszach :smiley:

2lajki

Nie mam zamiaru wnikać głębiej. Ja tam sobie myślę, że to mogła być jakaś wakacyjna przygoda :smile: nieistotne. Może i mąż nawet o tym wie, przecież nie muszą się tłumaczyć :wink:

Nie wnika się w takie kwestie bo to nietaktowne.

Nietaktowne byłoby gdybym wprost zapytała lub tu podałabym dane osobowe i snuła jakieś insynuacje czy krytykowała…

1lajk

Nie, to wlazenie komuś do łóżka pośrednio.

1lajk

Pośrednio nie-pośrednio, ludzi dziwią różne rzeczy i nie ma w tym nic zlego.

Gdzieś po drodze była delegacja, wyjazd integracyjny albo spotkanie klasowe. No i stało się :wink:

2lajki