Myślicie, ze jak zgłodnieje to zejdzie?

Czy zabrał ze sobą, oprócz farby, koszyk piknikowy?

Po pierwsze tam nie ma jak robić siku, po drugie-sprawa jedzenia a w ogóle to wieje i pogoda ma być zimna :frowning: Ja go nie potępiam, choć dla mnie to czyn chuligański oblewać coś farbą nawet jeśli to coś nie powinno istnieć.

A “oddać stolec”??? Nie lepiej oblać farbą prezesa? :joy:

Poeinien miec pusta puszke po farbie, to jako nocnik?

Ale musi tyłek wystawić… :rofl:

Dopiero jutro jest miesięcznica

Jutro to by sie biedny do pomnika nie dopchał. Bo zwykle jet sporo chetnych do zadymy.

No tak, a zimno jest…