Myślicie, że księża Kościoła burzyliby się, gdybym zakazał jedzenia mięsa

i ryb oraz chleba i nabiałów, na rzecz odżywiania się wyłącznie harmonijnego dojrzałymi, słodkimi owocami drzew, krzewów, bylin?

Mozesz im na pukiel skoczyc :smiley::smiley::smiley:

Księża lubią konkretnie i tłusto.
Chudych księży jest niewielu. Zobacz se Dziwisza jak mu morda smalcem obrosła.

Ale komu chcesz zakazać jedzenia mięsa?

Wszystkim ludziom…

Na razie jesteś przewodnikiem żab i im zakazuj.

Zaby miesozerne.
Moze na przewodnika stada koz i owiec?

Ale to wtedy by juhas był…

Glowny pastrerz to zdaje sie baca…
:rabbit:

Baca to gospodarz. A pod niego pasterze podlegają.

Nie, wiem, nie znam sie na goralskoch rangach…

A w ogóle nie wiem którędy chadza umysł naszego kolegi ze myśli iż kogokolwiek obchodzi opinia księży…

Gazda, to gospodarz, baca jest od owiec.

Harmonik ile czasu wczoraj straciłeś by opisać teorię o wykupowaniu książek? Ile zajeło mi obalenie tej teorii i znalezienie ci książki nawet w pdf? A ty leniu patentowy choć kupiłeś książkę? Nie. To dlaczego taki leń ma być przewodnikiem ludzkości?

Wbrew pozorom eielu glosuje jak in proboszcz kaze, albo w Trwam czy innym radyju uslysza

Wiem, ale tak na prawdę dziś to przede wszystkim starsi na wsiach.

Niestety nie…

Nie wszyscy ale w znamienitej większości. Tylko jednocześnie 99,9% z tych osób w ogóle nie stosuje się do przykazań kościoła.

Zakaż harmonik w ogóle jedzenia. Co Ci biedne owoce zrobiły, że chcesz je pożerać?

Przecież można żyć i nie jeść …

Bardzo pożytecznie i harmonijnie zjadać słodkie, dojrzałe owoce. Pomyśl o tym.