Nie moja sprawa, ale....o wyroku dla motorniczego, ktory prowadzil tramwaj i zginal 4-latek

Nie jestem od motywowania wyrokow (wiadomo co zaniedbal ten motorniczy a usprawiedliwianie go jakims dzialaniem babci tego dziecka przez adwokata jest nie na miejscu), ale o widocznosci ludzi wysiadajacyh tymi drzwiami wspominal inny motorniczy i mozna to bylo znalezc w mediach. Tam nie ma widocznosci, a na szkoleniach im podobno mowili, ze prawie nie widac. Motorniczy sie podlozyl, bo uzywal telefonu, ale no chyba w takim razie nalezy zamknac babcie w domu tak? No bo skoro ludzi sie nie ostrzega, pasazer nie jest ekspertem od tramwajow ani szkolen, a motorniczych sie tak szkoli, ze sie im nie mowi, ze nie beda widzieli czlowieka jak z tylu wysiada to nie kazdy jest tak lotny, zeby sam dojsc prawdy.

Teraz babcia zyje z wyrzutami sumienia na starosc, wszyscy rozpaczaja po dziecku a trudno chyba, zeby wykluczyc 4-latki z jezdzenia tramwajem, bo nawet nie zawsze da sie wychodzic tymi drzwiami co by bylo bezpieczniej.

Nie ma widocznosci a prawie nie widac to jest jednak roznica. Pracodawca sie wymigal, motorniczy pojdzie siedziec i ma zakaz wykonywania zawodu na iles lat a dziecko nie zyje.

Głupia sprawa i niepotrzebna śmierć

Jakaś kara musi być

2 polubienia

Oczywiscie pracodawca sie wywinal…a gdyby moze bylo wprost mowione ze “nie widac pasazera” to by motorniczowie mogli odmawiac pracy. Bo jesli w pracy pracodawca nie zapewnia warunkow, zeby ja bezpiecznie wykonac to mozna odmowic wykonywania obowiazkow.
Bo i “nie widac” i przemilczano i jak widac chyba nadal ta metoda szkolenia obowiazuje i jakby nic zycie toczy sie dalej.

Nie bronie tego motorniczego, bo zlamal zasady uzywajac telefonu, ale z tramwajami nadal jest jak bylo i co im kto zrobi?

1 polubienie

Dzisiaj też mówiono o 17-latku, który pomagał jakieś niepełnosprawnej osobie wysiąść z pociągu, a potem z tego powodu uległ poważnemu wypadkowi :slightly_frowning_face:

W autobusie kierowca ma widok na drzwi. Wychodzi więc na to, że tylko autobusy są bezpieczne.

1 polubienie

Psim obowiązkiem motorniczego jest upewnić sie czy może bezpiecznie ruszyć.

Martwe pole i napity grafik?

Nie sa wytłumaczeniem.

Nie znam okolicznosci, wiec nie będę dyskutować czy babcia wspóllwinna.

2 polubienia

Tam bylo mowione gdzies-mowil inny motorniczy, nie pod nazwiskiem, ze te ostatnie drzwi sa tak ustawione, ze nie widac ludzi, jak wysiadaja a na szkoleniach sie mowi, ze slabo widac.
Ja sie zastanawiam co z tej roznicy wynika? No bo jak prawie nie widac to jest jakis czas na zadzwonienie, zeby wiedzieli ludzie, zeby po dzwonku nie wysiadac. Ale jak babcia w upal z 4-lateki zywym sama byla ledwo zywa to co? Moze powinno byc info, ze babcie zapraszamy do drzwi srodkowych i przednich? :thinking:
No ale to nie motorniczego rola, zeby pasazerow informowac, ze maja wysiadac drzwiami srodkowymi i przednimi.

Jak babcia nie jest w vstaniewnuka upilnować to może lepiej tego nie robi?

A ilecrzyvwidzialam ludzi usilujacych wysiąść czy wsiąść po sygnale?