Odszedł Krzysztof Krawczyk

Prawo do aksamitu :rofl::rofl::rofl:
Wole dotyk jedwabiu
choc prawdziwy aksamit tez jedwabnikom zycie odbiera
Splot aksamitny jest w zasadzie bawelniany, ale mozna to zrobic z welny i tworzyw sztucznych.

Przyjemnie się słucha płyty z duetami. To one uwspółcześniły twórczość Krzysztofa.

Ty mnie czasami naprawdę image image image rozbawiasz.

Jest podane że problem / zgon / spowodowała wysoka otyłość / BMI > 32 /, jedno z zagrożeń choroby współistniejącej po zakażeniu covidem

A ja lubiłam Krawczyka, ma super piosenki. Jedynie nie cierpię piosenki Parostatek :frowning:
Na koncercie Krzysia też byłam, na przyparafialnej scenie, na festynie.
I jeszcze łączyło mnie z nim to, że razem obchodziliśmy urodziny.

Też ma jego jednym występie byłem w Wałczu w 77. Służbowo. Ochranialiśmy imprezę, była na stadionie.

W Chojnicach był przejazdem na scenie boiska Centrum Sportowego, na zaproszenie burmistrza, zaśpiewał kilka swoich piosenek, była E. Bem. Po godzinie poszedł w długą

4 polubienia