Ogłaszam weekend na terenie całego kraju!

Bo na rozum za późno.

Niedziela.
Szybko robi się ciemno
:beer:

Wodę po ogórkach sobie na jutro zorganizuj :stuck_out_tongue:

Czasem piję. Dla odporności.

Na wiedzę? :thinking: :rofl:

Życie boli zwłaszcza przed poniedziałkiem i w poniedziałek.

Do rzyci z takiem życiem. :roll_eyes: :stuck_out_tongue_winking_eye:

Pomału będę się zbierał
:pensive::beer:

No już, no już…masz chociaż swoje piekło, gdzie możesz wyjść :roll_eyes: Nie przejmuj się. Może w tym tygodniu Jarek się udławi kluską i nie będzie jużludzi na sobie napuszczał.

Poniedziałek przeleciał całkiem dobrze.
Zdrówko
:beer:

Jeszcze tylko cztery i pół dnia.

Wtorki Są najgorsze. Na szczęście jutro pracuje zdalnie

Wtorki?
Ja za czwartkami nie przepadam.

Wtorek za nami
:beer:

A bo to jeden? :stuck_out_tongue:

W tym tygodniu pierwszy :smiley:

image image

Środa zaliczona
:beer:

dać w palnik nie mogę to chociaż sobie pomarzę :thinking: Nie mylić z mazaniem, bo kaczor by mnie oskarżył o danie w szyję… co to w ogóle za termin…

Świat jest szary tylko za oknem. Trzeba znaleźć sobie zajęcie, hobby, iść do kina, knajpy, spacer z pieskiem (zawsze kogoś się spotka).

Ja się cieszę, naprawdę. Doceniam nawet to, że watę przez Joko umieszczoną w uchu mi lekarz wyjął z niego.