Ogłaszam weekend na terenie całego kraju!

Owszem. Jest wszystko dla spragnionych i najdłużej otwarty sklep ze wszystkich.

Godo się w laciach.

Kiedyś w Biedronce, jak byłem, to piwa nie znalazłem, dlatego pytam.

Ty byś i na boso poszedł.

Wykupili. Ludzie są mądrzy.

Zaraz, zaraz, to ktoś te szczyny co tam w tej Biedronce były, kupuje? Bo nazwać to piwem, to wielkie świętokradztwo jest.

No ciulłach sie :grin:

@birbant, ja mam bliżej do Żabki.

Otworzyłem piwo. Wanna ogarnięta.

Takie przemyślenie. Kupiłem najtańszy syfon. Cztery kawałki pcv, wężyk z pcv, dwie uszczelki pseudogumowe i dwie blaszki ze śrubkami. Sześćdziesiąt złotych. Castorama to pewnie kupuje po trzy złote, bo z grubsza tyle to może być warte. A tłumy, że niewyobrażalne. I to jest dziwne, bo w zasadzie ja się dawno z takich sklepów wyłączyłem. Wodomierz zmieniam co trzy lata. W sklepach typu Castorama ostatnio były około 100 zł, w małych hydraulicznych na ulicach miasta, mniej więcej po 70 zł. W dużym hydraulicznym 45 zł… ten sam.

Pierwsze zdanie bardzo mi się podoba.

Ja jestem obcykana z tymi sklepami. Skończyłam remont mieszkania, zaczęłam urządzać altanę i działkę. Kilka miesięcy później, kupiliśmy kolejne mieszkanie do remontu.
Ma się rozumieć, że ceny sprawdziliśmy, najtaniej było w moim osiedlowym sklepiku.

Koło mnie to niemal wyłącznie :stuck_out_tongue: Tam jest tak drogo, że głównie alkohol sprzedają :slight_smile:

A biedronki… faktycznie nie każda sprzedaje alkohol.

Ale piwo, czy “piwo”???

Dziś Żatecky sobie otworzyłem :slight_smile:

Drogie są żabki.
Ja alkohol kupuje w marketach. Całe palety. Ostatnio perły w promocji były. Wziąłem.

Czasem tak jak birbant mówi: alkohol w promocjach, to nie do końca ten sam alkohol.

Perła, to klasa, ale ta oryginalna z Lublina. Już jest eksportowana na zachód.

Sików bym nie przełknął.

U mnie na blokowisku to cytrynówki są modne. Małpki. Z piwem się to miesza. W towarzystwie odmówić nie można.

Mieszanie piwa z czymkolwiek, to nie dla mnie.