Ot, Święta

OT, ŚWIĘTA

Kiedy w talerzu barszczyk
ze wstydu się czerwieni,
bo win za uszkami
nie da się wybielić.

Gdy ryb w galarecie
nic już nam nie powie,
bo mu w tym półmisku
głębsze rzeczy w głowie.

Gdy łyżka z widelcem
w kłótliwym kompocie,
walczą na noże,
ślepi w swej tępocie.

Kiedy ziarnko do ziarnka
w głowie makówkowej,
ciuła się bezwstydnie
w gonitwie cyfrowej.

Gdy żal pieroga na grzyba,
bo prezenty tanie.
Gardło uciskając,
karpią ością stanie.

Kiedy kruchy jak opłatek,
łamiesz się w niemocy
trudnych spraw bigosie
pośród ciszy nocy.

Gdy frasobliwe Madonny
północnej pasterki,
jęczą pastorałki, lecząc
swe codzienne lęki.

Nawet wtedy, gdy
codzienność twa przeklęta.
Żyj w miłości codziennie,
nie tylko „od święta”.

6 polubień

Tak :wink:

1 polubienie

Ciekawa kulinarna i życiową poezja - żyj w miłości codziennie, nie tylko od święta. :clap:

1 polubienie

Pan Poeta… :grinning:

2 polubienia

Mógł niejaki Myśliwski traktat przy łuskaniu fasoli napisać, mógł też @ZiraaeL przy wigilijnej kolacji konsumując kolejne dania, przekształcać je w zgrabne czterowiersze. A że mu to znakomicie poszło więc można mniemać, że i dania mu smakowały i zdrowia przydały. image image

2 polubienia

Piękne! Zachomikuje!

1 polubienie

@esie
taaa nie to co ja :stuck_out_tongue:

1 polubienie

:kissing_heart:
:slight_smile:

1 polubienie