Pamiętacie tamte czasy ?

Nic nie było, a każdy coś miał.
Wejścia trzeba było mieć, żeby dostać coś spod lady :stuck_out_tongue:
To co się wystało w kolejkach, zjadało się ze smakiem.
Wszystko było zdrowsze, bez tej chemii dzisiejszej wszędzie.

Teraz w dodatku, że nie zjesz , to jeszcze wyrzucisz :grimacing:

A czy ludzie byli inni ?
Jak myślicie?
I jakie macie wspomnienia z tamtych lat ?
53893312_2205576329501069_3134211234174337024_n

8polubień

Kto ma pamiętać, jak nie ja?
Ludzie wtedy byli inni, ale czy lepsi? Niekoniecznie.

5polubień

Byliśmy bardziej kreatywni, wytrzymalsi psychicznie , solidarni no i młodsi :slight_smile:

7polubień

Ooooo, cztery lata młodsza byłam wtedy... :wink:

2polubienia

Jasne, że pamiętam. Poproszę dwa haki na rosół ! :wink:
Albo pasztet z psa, mielony razem z budą, bo tańszy :sunglasses:

W biedzie i nieszczęściu, zawsze Polacy się jednoczyli....
No, taki naród. Tylko bat nad głową, choć fatalnie to brzmi ...

4polubienia

Nie... za malutki byłem. Mam tylko takie urywki bez szerszego kontekstu. A to, że jak nam fachowiec kładł kafelki na podłodzie w łazience to zaczął od drzwi i pod koniec musiał wchodzić do wanny, a potem musiał nad tymi świeżo położonymi kafelkami przeskakiwać (udało mu się). Albo że sąsiad miał dużego fiata, co mi bardzo imponowało. Albo jaki byłem dumny, kiedy w dniu 4-tych urodzin rodzice mi wyjaśnili że teraz już potrzebuję mieć bilet na autobus. Takie ponadczasowe wspomnienia raczej.

3polubienia

@Wabbit, jak dużego Fiata pamiętasz, to Ty już wapniak jesteś, jaki tam malutki :wink: :smile:

6polubień

Ha ha! Jak miałbym nie pamiętać!? Jako, że piszę pamiętnik, nie było mi trudno sprawdzić co i jak. Dokładnie 22 stycznia 1981 roku wstałem o 4.30 by stać w kolejce do przedstawionego przez Ciebie przybytku, bo mieli coś tam przywieźć. Nieco ten fakt przeżyłem i gdy wróciłem, w pamiętniku narysowałem. Tak to 38 lat temu wyglądało.

11polubień

Ja pitole !
Ty serio piszesz ???
Szok i niedowierzanie !!

3polubienia

Piszę, wpadłem z tym chyba w nałóg, bo zawsze zaczynam dzień kawą i pisaniem co było wczoraj ...

2polubienia

@benasek pamiętam doskonale, ze piszesz pamiętnik.
Ale to przebiło wszystko.
Padłam na cycki.
Serio .

4polubienia

Tyle razy padałaś już @anon80021811 że ich nie masz. Co na Twój facet?

4polubienia

@Bingola musi chłop z tym żyć :stuck_out_tongue_closed_eyes:
A tak serio cyc nadal jest , pomimo upadków.
Różnego rodzaju .

3polubienia

Ty sobie te cycki kiedyś naprawdę odbijesz. Poduchę Ci kiedyś kupię. Taką malutką. Jak będziesz padać otworzy się pół metra nad ziemią i cycki ocali :smile:

Mam fioła na punkcie czasu, jego przemijania i w ogóle. Pamiętnik nieco pomaga stary czas dokładniej przywołać

4polubienia

@benasek dzięki!
Przyda się!
A z tym pamiętnikiem i 38 lat wstecz ( tyle mam wiosen) po prostu mnie zabiles :smile:

2polubienia

nooo, zeby w Peweksie kupowac tez spod lady? sorry, ale taki byl klimat pod koniec lat osiemdziesiatych jak w koncu ludzie dostali paszporty "do szuflady".
wolalabym do tego nie wracac. a @birbant czy ludzie byli inni? wladza byla narzucona i "obca" na swoj sposob - a to czesto wywoluje zachowania bardziej spoleczne - taki zryw jak "Solidarnosc" z poczatku lat 80 to juz na pewno sie nie powtorzy.
choc nigdy nie wiadomo jak spoleczenstwo zareaguje na ewentualny polexit? ale zdaje sie to bedzie jaki kraj taki exit. :wink:

4polubienia

Pamiętam. To był czas gdy mortadela w panierce, udawała kotleta. Choć przyznać trzeba, że wówczas mortadela była dużo lepszej jakości niż dziś.

8polubień

Prawie 30 lat spedzielem w takich okolicznosciach.Bo trzeba pamietac ze w latach 80-tych,tez byl to widok dosc powszechny...
A ludzie byli sklonni do wiekszej solidarnosci.Zreszta nie tak trudno o to gdy sie ma wspolnego wroga:))

5polubień

Wszystko było inne ale ludzie nie byli lepsi. Istniało wiele pozorów, istniały pozornie dobre małżeństwa, ale dzieci nie były lepiej traktowane, w szpitalach było mnóstwo pobitych dzieci i nic się z tym nie robiło, bo nie było Praw Dziecka. Moją koleżankę Ewę ojciec regularnie prał pasem.
Teraz o tych koszmarnych rodzinach po prostu się wie i mówi, i piętnuje jednak.

Choć może inaczej nastawieni byli ludzie, mniej materialistycznie. Jak w Bieszczadach poszliśmy do pani zmielić kawę, to jeszcze zupy dała i nie robiła problemu, że u niej na polu chcemy się rozbić, a nie na polu namiotowym.
Jako klub wędrowny mieliśmy swoją leśniczówkę o którą wszyscy dbaliśmy.
Jeździliśmy na rajdy w góry świętokrzyskie gdzie spaliśmy po stodolach.
Spływy kajakowe były za friko. Wystarczył namiot
i śpiwór i to wszystko, a kajaki z klubu za grosze.
Nasz klub, pięknie zrobiony w drewnie mieścił się w piwnicy i żadnych opłat nie wnosiliśmy.
Inne czasy.

Na podwórku z kolei rodzice robili nam lodowisko zimą z wody lanej wężem z piwnicy i jeździliśmy do nocy. Cudnie było.

6polubień

A w takiej podsmażonej na patelni mortadeli jajko !
Osobiście widziałam takie cudo raz w życiu.
A teraz? Smacznej mortadeli nie uświadczysz.
Ps. Napisz coś o mortadeli, ja Cie proszę... :wink:

5polubień