Pamiętam jak moja babcia w dzieciństwie mi o tym opowiadała... :)

A tu nie wiem
Co by bylo gdyby? Ja sobie stopy poparzylm na trasie Don Quijote w tenisówkach. Bylo zalozyc martensy :rofl::purple_heart:

Myślę jednak, że rycerze w tenisówkach nie byli, więc raczej swoich stóp nie krzywdzili :smiley:

Ale zapach przypalenizny

Nie martw się. Wiatr ich nie przypalał. Żyli w innych czasach niż Ty (chyba).

Marzenie o podróżach w czasie niekoniecznie w formie jakiej się spodziewamy jest do realizacji

Szczegóły stroju? Mieli gorzej :wink:
Azotoksu nie znali więc co ich zjadalo pod zbroją? Wole nawet nie myśleć

Według Długosza śpiewano. Jego ojciec brał udział w tej bitwie, więc musiał to wiedzieć.

Czyli wiadomosc z pierwszej ręki?

Choc rodzice czasem wykazuja sklonnosci do mitomanii. Ale Bogiem slawiena Maryja jako haslo bojowe w stosunku do zakonu maryjnego ma swoj ironiczny sens :wink:

Za to było poważne oziębienie, zwane małą epoką lodowcową. Trwało ponad wiek w Europie północnej w Polsce, zaczęło się w II połowie XV wieku i trwało niemal do końca XVI, kiedy zamarzał Bałtyk, a po nim wystąpił krótki okres tego, co dziś. W 1643/4 nie było w ogóle zimy, a w styczniu była taka temperatura, że w lutym obrodziło zboże. Opisem tego Sienkiewicz rozpoczął Ogniem i Mieczm.

Yuppi, a co sie stalo z “boską Gretą”
Z Trumpem poszla na ugodę?

Ale oni śpiewali rano przed 9.00 to nie było jeszcze tak gorąco.

Dobudzili zespół
Bo o tej godzinie to zanim zapakowali sie w zbroje

@birbant robie sie zlosliwa lemoniada

Dlaczego nie? Już w czasach rzymskich noszono adidasy, co uwiecznił Sienkiewicz w Quo Vadis, a Kawalerowicz wiernie sfilmował:

:grin: :grin: :grin: :+1:

O klimacie z kronik mógłbym słuchać dłużej :wink:

FBI przeszukało mieszkanie Trumpa na Florydzie i wyniosło pudła z dokumentami. Słyszałaś coś więcej na ten temat może ?

Dostała rozdwojenia jaźni… :joy:

Owszem blond koleś! moze sie przekona, ze z systemem nie wygra?
To ze żyje jak żyje? pracowalalismy w korpo
Masz prawa i obowiazki i jak wlazles miedzy wrony to demokracja nie polega na tym, ze kradniesz
Dzielisz sie pomyslami, a ze czasem sa one niebezpieczne?

Długosz mitomanem nie był, choć trochę przesadzał z krytykowaniem Jagiełly, ale za to mizoginem, jak się patrzy…

Mizogin to tu nazwa sie macho man. Iberyjski :stuck_out_tongue_closed_eyes:
A swoja drogą czy kobieta na pokladzie przynosi pecha?