Pływacie czasami na materacu nad wodą?

Czy te czasy już macie za sobą? :wink:
Kiedy ostatni raz to robiłeś?

Lubię czasem popłynąć ale w innym sensie.

Z nią bym se popływał.

Nie, nie lubię się opalać, a w wodzie lubię sama popływać.
Jak już, to kajakiem :slight_smile:

Kiedyś tak ale teraz wolę popływać normalnie. Normalnie zresztą też zaczynam mieć opory od czasu, gdy koleżanka powiedziała kiedyś, ze nie popływa ze mną, bo ryby do wody sikają.:wink:

Ryby ?
A nie ludzie?
:smile:

A powinny wychodzić na ląd :slight_smile:

Oczywiście że tak, ale czasami, bo ja się boję głębin, córki się śmieją że mi kupią rękawki jak małemu dziecku, żebym czuła się bezpiecznie, poza tym na takim materacu najlepiej i najszybciej się opalisz.

Pływam bez z materacem jest problem. Jak z materaca się wpadnie do wody może być nie miło

To mi nie przyszło jeszcze do głowy. Przez Ciebie nie wejdę teraz do żadnego jeziora. Buuuu…uuu…uu :sob:

Oooo!
I to jest najlepszy argument!
Mahoń! :smile:

Nie wiem ale coś z tym należy zrobić! Koniecznie!:wink:

Postawić rybom zakaz sikania do wody. W razie złamania zakazu - mandat :slight_smile:

Masz rację. Na pewno poskutkowałoby! Już to widzę!:rofl:

Nie, a komu by się chciało go pompować :wink:

Jak jestem nad zalewem, zawsze mam materac, brzydzę się wchodzić do jezior, rzek, morza.

Zazwyczaj plywam po prostu wplaw. Czasem zdarza się spływ kajakowy, ostatnio bylam na pontonowym. Bylo super! A jesli juz materacyk to jako zabawka do plyskania się. Raczej dla córki ale tez pożyczam …albo piłkę do plywania na niej.

Oj dawno tego nie robilem…Srednio lubie baseny a nad morzem to bylo w Grecji gdzie fali praktycznie nie bylo…Nad Atlantykiem raczej wykluczone :grinning:

Nie. To moze byc bardzo niebezpieczne…

Nie praktykuje takich rozrywek.