Podróże

Na udaną randkę, to każde miejsce jest dobre. :grinning_face:

Też prawda :smiley:

W planach jest tez Padwa ale nie wiem czy starczy czasu.Baza to jak zwykle Bolonia i potem będziemy się zastanawiać :smiley:

Z Twojego zestawienia biorę Costa Blanca, bo góry traktuję jako karę za grzechy, a morze kocham :slightly_smiling_face:

Machu Picchu to z kolei moje odwieczne, lekko wyświechtane marzenie. Tym razem jednak wygląda na to, że w przyszłym roku mam naprawdę spore szanse, żeby w końcu je ziścić :slightly_smiling_face: