Poranny sucharek

W Polsce bardzo dużo jest kiermaszy takiej żywności, można tam nakupić wszystkiego.
Cena też jest dobra :slightly_smiling_face: ale to musi kosztować.

Robię twarogi w domu dla siebie i widzę ile mleka idzie na to, a jeszcze ludzie muszą zarobić sprzedając swoje wyroby.

Takie mleko przedewszystkim jest tluste,nie kazdemu to odpowiada.
A to z kartonu,no coz,jest,jakie jest.
W kazdym razie malo przypomina mleko.

Wlasnie o tym pisze - sklep to taki punkt zbiorczy, zwykle ma jskas komore chlodnicza, a często wlasne zamrazarki i dostawy bezpośrednie - wszyscy zadowoleni. Bywa, ze i obok knajpka pełniąca role poczty, magla informacyjnego, przjmowania zlecen na naprawy i pomieszczenie dla przejezdnego medyka. Ale to wtedy juz wiejskie centrum handlowo-uslugowe.:laughing:

Nie no poczta jest,miejsvowosc ma prawa miejskie))
Medykow tej jest kilku miejscowych,nawet prawnikow kilku urzeduje
Dwa sklepy,rrzy koscioly,cztery bary,jeden market))

To jest tzw, dluga konserwacja i faktycznie, mleko sie po prostu psuje…

No coz,nie mam zsiaflego mleka,ale za to wspajiale sery i wino))

A to zaklamance…:slight_smile:

Pamietam jak bedac w Paryzu testknlam za serem bialym (taki “polskim”). Przypadkiem znalazlam ale pod sam koniec pobytu. Drogi ale niebo w gebie: u Zyda!!! Nawet sobie po polsku porozmawialismy… To byly czasy! :slight_smile:

Z zakupem twarogu nie ma problemu,tudziez innych serow krowich,owczych z mleka bawolow.
Tylko takie mleczko od krowy ttudjo dostac.
Ale chyba nie umre z zalu,zasyce sie serami,pyszna mozzarella,i temu podobnymi))

W ogole wszystkie sery uwielbiam! :slight_smile:

Tez bardzo lubie xery.
Za mkesem nie przepadam,owszem jadam,ale niewiele,
Jezeli juz to indyk,kurczak.
Glownie jadam warzywka,sery,ryby,owoce morza.no i oczywiscie makarony,ktore tutaj sa swietne.

To z kartonu to trudno mlekiem nazwać. Ja na szczęście mam też pasteryzowane, to po zaszczepieniu sie zsiada