Poranny sucharek

image

Gdy Sylwester wypada w piątek, to najważniejsze, żeby nie trzynastego.

Przefarbowałeś włosy na blond? :wink:

Same się przefarbowały. :smile:

Aha… No tak… Teraz rozumiem :wink:

Dwie blondynki kłócą się, na co pójść do kina: - Chodźmy na “Matrixa”. - Nie, lepiej na “Aniołki Charliego”. - Lepiej na “Matrixa”! - Nie, na “Aniołki”! Wtrąca się brunetka: - To może pójdziecie na kompromis?! Blondynki: - Fajnie, a gdzie grają?

Kompromis, to taki, co się kompromituje? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ojeeej, jak Ty wszystko wiesz :blush: Pewnie czytasz książki :wink:

Bo wiesz, ja myslałam, że to ten, co się go kładzie na czoło, jak się ma migrenę :stuck_out_tongue_winking_eye:

“Pomuszcie mi”, bo nie wytrzymam z tego śmiechu… :stuck_out_tongue_winking_eye:

Migrenę to może mieć hrabia albo biskup, a mnie, po prostu łeb napiedrala… :smile:

Hahaha. :sunglasses: :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ruski odrzutowiec - imię kobiety
we łbie latają bolesne rakiety. :stuck_out_tongue:

Zazdroszczę umiejętności układania.
To, że migrena, to wiadomo, bo o niej pisaliśmy, więc nie będę zgrywała bystrej mądrali :wink:

Nie musisz zgrywać, bo jesteś, z tym, że nie mądrala. :blush:

No to “pomusz mi” nią być :stuck_out_tongue_winking_eye:

Ale muchów o tej porze brak. :stuck_out_tongue_winking_eye:

To już poczekam, asz muchi bendom! :blush:

Sytuacja do tego zmusza :grinning:

Tusz Ci się rozlał? :wink: Pffff. Uraziłeś moją ciemnoblondyńską inteligencję :stuck_out_tongue_winking_eye: :blush: