Potrzebujemy edukacji seksualnej?

To problem rodziców i rodziny, a nie państwa. Zrozumcie to wreszcie ciemnogrodzie…

Stawiam na wine PIS XD

To nie jest rola państwa. To rola rodziców!
Nie państwo, nie szkoła,nie znajomi,ale tylko i wyłącznie rodzice są od wychowywania! Również, a raczej i przede wszystkim, seksualnego.

A jak rodzice zapracowani?
Kościół? Internet?

Wina kościoła… Zapomniałem xd

Jak są zbyt zapracowani żeby wychowywać własne dzieci, to lepiej niech sie nie rozmnażaja.

Tego typu zjawiska nie wynikają z braku edukacji seksualnej Lecz ze zjawisk składających się na obecny świat Co raz większej erotyki i sexu pojawiającej się w teledyskach,muzyce filmach grach komputerowych coraz bardziej powszechnej pornografii a nawet modzie Oraz w dużej mierze temu że rodzice nie poświęcają dostatecznej uwagi dzieciom

A co mają do tego gry? A w filmach to nie ma?

Widac w Wiedźmina 3 nie grałeś :wink:

Tam jest 18+, więc skoro rodzice pozwalają grać w takie gry, to do kogo pretensje

Za moich czasów też to się zdarzało. W takich pojedyńczych przypadkach, edukacja nie ma nic do rzeczy.

Edukacji seksualnej mamy w nadmiarze , rodzice często nie są tak obryci w temacie jak dzieci w podstawówce.

“Zapracowani” ludzie nie powinni zakładać rodzin. Dzieci wymagają dużo czasu.

Jak rodzice zacofani…

Tylko że to jest edukacja poprzez hedonizm a nie odpowiedzialność.

Są przypadki, że i dobrzy rodzice są bezradni. Córka moich znajomych zaszła w ciążę niedługo przed swoimi 14 urodzinami. O seksie, od swej mamy jeszcze przed 12 rokiem życia wiedziała, co trzeba. I mniej więcej o tym czasie rozpoczęła przygodę z seksem tracąc dziewictwo. A, mając lat 17, porzuciła synka i poszła w świat. Dziadkowie wychowali.

Znaczy miłość jest ślepa i głucha?
Uczucie i chwila przyjemności silniejsze od wiedzy?

Znaczy, tak. Nie zawsze, ale i nierzadko.

A potem dzieci cierpią.