Sieć wciąż płonie po decyzji ministry kultury by podatnicy płacili składki artystom w trudnej sytuacji materialnej.
Celebryci zaczęli się spierać z politykami prawicy. No bo jedni i drudzy są przecież utrzymywani przez podatników.
Tacy ludzie jak Maryla Rodowicz zarabiała ogromne pieniądze za występy ale nie płaciła sobie składek ZUS.
Jak to powinno wyglądać w czasach w których za sztukę uważa się banana przyklejonego do ściany albo chaotyczne bazgroły na płótnie przypominające rozlaną farbę?
Sprawa nie jest prosta…
Jestem za uznaniem działalności przed 1989 rokiem za okres składkowy i dopłatę składek za ten okres.
Pomiędzy 1990 a 2020 jest duży problem, bo jedni płacili zakładając działalność, inni na umowach zleceniu, a jeszcze inni nie płacili.
Po 2020 sprawa jest prosta.
Teraz mi wpadła taka myśl, że skoro to ma chodzić tylko o artystów w trudnej sytuacji materialnej, to państwo jeśli im nie da emerytury, to państwo będzie musiało im dać pomoc z opieki społecznej, która też przecież jest z podatków.