Przynajmniej trzy osoby

Ja tylko 12 km dziś na rowerze przetruchtałem :frowning:

A ja się boję bólu tyłka od siodełka!

To ja dziś więcej swemy odnóżamy krocznemy uskuteczniłem per pedes… :stuck_out_tongue:

Od pedałów byłby gorszy… :rofl: :stuck_out_tongue_winking_eye: :innocent:

Fakt,moze sie i to zdarzyć.Ale to nie jest katastrofa…Zalezy jak często jezdzisz

Tyłek mam kościsty, więc już po 20 km mam ból doopy :slight_smile:

Oj tam. Pójdziesz do dobrej masażystki i Ci tyłek rozmasuje.

Wyrażaj się @Birbant!

I jeszcze to gubienie kartofly… :crazy_face:

Najlepiej tyłek i przodek :slight_smile:

@joko reszta zalogi forum zabierze się transportem zbiorowym :wink:

Dobra,nie będe próbowal sobie wyobrazić :innocent:
Moze jedynie podpowiem ze trzeba siodełko dostosować…Nikt nie mówi ze kazdy ma jechac na kolarskim"klinie".Ja tez tego nie cierpię!

Tak sobie te Twoje wojaże wyobrażam …

joko

A jaką masz miotłę? Serwisujesz, czy sama doglądasz? :upside_down_face:

Widzę to tak, reszta forum pedałuje, a ja pobieram paliwo z tej beczki… :stuck_out_tongue:

Serwisuję, bo odrzutowa jest :smiley:
No i z przodu ma różową wstążeczkę, w kolorze całej miotły. :joy:

Cwaniaczek…

Neurogeneza pedałujących szybciej zajdzie. Coś kosztem czegoś.

Jak…Alessandra Martines.Tak mi sie skojarzyło…

A jak na starym forum napisalam , ze chcę mieć rozowego hummera z białą tapicerką to jakis szowinista zaproponowal mi biale botki i kurteczke z cekinow.
A to takie ladne…
image

image

przeciez Belmondo w Czlowieku z Rio szyku zadawal

Dobrze robisz. Moja znajoma kiedyś nie serwisowała. Po pół roku zaczęło ją nieco znosić w jedną stronę. Nawet to zauważyłem a ona ze to przez wiatr. Ja mówię - dziewczyno, to nie wiatr, leć z nią do serwisu i wyobraź sobie w końcu poleciała …
I wiesz co, właśnie w czasie tego lotu do serwisu walnęła w lampę …

Na szczęście przeżyła. Dalej lata, ale miotły już serwisuje … :grin: