Kolejny wygrzebany z quizme.
Tym razem co wiemy o WP?
Ja 14/15. Nie doliczyłam sie ilu mamy zawodowych obroncow Ojczyzny.
Kolejny wygrzebany z quizme.
Tym razem co wiemy o WP?
Ja 14/15. Nie doliczyłam sie ilu mamy zawodowych obroncow Ojczyzny.
13/15 a zle którą nogą marsz oraz material na mundur.Ilość zołnierzy na czuja…
Zgłaszam sprzeciw.
Major, jak pamiętałam ma 1 gwiazdkę. Teraz sprawdziłam w wiki i tam też podają, że 1 gwiazdka, nie dwie. Żródło: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Plik:Naramiennik_Major.svg
Ale to nie wszystko:
py t7 - Każdy pełnoletni… może zgłosić się… - Nieprawda, że każdy. Upośledzeni umysłowo na pewno nie mogą służyć w wojsku. Ale nie tylko oni.
Błąd zrobiłam w liczebności armii i strzeliłam, że mamy kobietę - generała - mój błąd, a szkoda
Masz racje z majorem.Tyle ze inne opcje były wykluczone.Tak to juz jest z quizami…
13/15 = źle liczebność armii i kobieta-generał. W pytaniu o stopień ewidentny błąd, ale zaznaczyłem najbardziej prawdopodobna odpowiedź.
@gra - zgłosić się może każdy, a czy go przyjmą to już inna bajka
To raz a poza tym tu akurat rozumiem intencje pytającego bo choć @gra ma rację to czasem pewne sprawy przyjmuje sie automatycznie jak pewnik.
Jak np. i to ze świr jest w zamknieciu a jesli na wolności to badania wykażą [albo i nie wykażą]
Ostatnio to mam wrazenie, ze nie tylko w Polsce mamy wysyp świrów na wolności.
Komplet Na czuja brałem materiał na mundur i kobietę generała.
Pokazany jest stopień podpułkownika, a pytają o majora. Nie pierwszy to błąd autorów quizów.
Gwiazdki w oczach sie rozmnożyły.
Ja to pamietam z lekcji przysposobienia obronnego starszego sierżanta - widzial to kto chłopa z dwoma ptaszkami?
Mój peowiec miał ten stopień i zawsze jak przepytywał ze stopni to wyciagał plakietkę majora a potem zadawał dodatkowe pytanie - czy ktoś w naszej szkole nosi ten stopień?
Ja miałem dwóch peowców, jeden miał ksywę Pindol, drugi Anioł. Obaj, wyjątkowe kretyny.
Mój tez był kretynem. Spisywałem na kartce jego powiedzenia, starczyłoby na cały dzień opowiadania dowcipów.
P.O. w szkole to pikus w porownaniu ze sudium wojskowym, ktore fundowal PRL na III roku. Tam to byly egzemplarze
Wykład na studium wojskowym. Za katedrą produkuje się jakiś pełny podpułkownik. Studenci drzemią, tylko w przy ostaniem stole dwóch takich coś sobie za głośno rozmawia. W pewnem momencie “wykładowca” przerywa swoje ględzenie i krzyczy; - kto tu tak gada, kto tu tak głośno gada?
A na to jakiś lizusek z pierwszego stoła; - to ten duet z tyłu…
Na to wojak;
– duet powstań!
No to wstaje tych dwóch gadaczy, a obatel ppłk, wytrzeszczjąc oczy;
– co ja widzę? Dwóch duetów?
13/15
12/15 ale i tak się cieszę bo w testach na IQ wypadam na poziomie ameby.
Ale wojsko nie wymaga większego poziomu.
To fakt. Autentyczna anegdota poniżej, której byłem świadkiem:
Major LWP o nazwisku Aksamit prowadzi szkolenie polityczne. Poruszane są tematy praw człowieka na świecie. Wykładowca posługuje się nowoczesnym na owe czasy sprzętem, czyli epidiaskopem. W pewnej chwili na ekranie wyświetla się zagadnienie o nazwie SPORTHEIT. Oczywiście studenci pytają się o co tu chodzi. Major nie wierzy, że studenci nie kumają.
– No jak to, naprawdę nie wiecie? Przecież to jest segregacja rasowa w RPA!
– Ale to powinno być APARTHEID – protestują studenci
– Jak mówicie? – pyta major
– APARTHEID – wyjaśniają chórem studenci
– Nie, to niemożliwe, ja mam na foliogramie SPORTHEIT. Przechodzimy do zagadnienia.
Kurtyna.
15/15
Jak można zastanawiać się nad gabardyną? A niby z czego ma być?
No tak…
Chociaż raz trafiłam na taki quiz, w którym nawet gdybym chciała - nie mogłabym się pomylić, bo tu normalnie nie da się czegokolwiek nie wiedzieć