Naturalnie, ci co siedzą dużo w tenisie to raczej to wiedzą. A przy okazji, widziałeś ekipę Igi, bo chyba oglądasz teraz?
2-1 dla Igi, Osaka po różnych perypetiach odzyskuje utraconego breaka. Obydwie mnówstwo wyrzucają na auty, przez to w grze jest mniej gry…
2-2 dzieje się, po dużej walce z obu stron, Iga jednak nie utrzymuje swojego serwisu.
3-2 dla Igi, która przełamała Osakę po dobrej grze. Widzę, że gra im odpowiada razem. Widać, że lubią walczyć ze sobą, i przynajmniej pod tym względem można mieć nadzieję na dobrą grę do samego końca, bez niepotrzebnych psychologicznych ceregieli.
5-2 dla Igi, dużo błędów Japonki i agresywna gry naszej, powoduje, że czuje się trochę rezygnację Osaki.
6-2 dla Igi! Pierwszy set w kieszeni. Wsyzstkie statystyki Igi są lepsze. Iga wyraźnie wygląda na pozytywnie zmobilizowaną.
2 Set
1-0 Iga znowu przełamuje,
2-1 dla Igi. Osaka mimo, że ładnie gra, to całościowo jednak daleko za. No i Iga zupełnie nie popuszcza, to też ma wpływ.
4-1 dla Igi, trener Igi wyraźnie się cieszy, czego zupełnie nie ukrywa. Osaka jednak nie w takiej dobrej formie, ale umiejętności techniczne gry widać od ręki, gdyby nie to, że dużo autuje.
5-1 ![]()
6-1. WYGRANA Igi !
Bardzo efektywny mecz Igi, jednak Osaka nie wytrzymała chyba ciśnienia, albo zbyt intensywnie Iga grała jak na nią.
Czekam na statystyki
Statystyki Iga / Osaka
Winnery 23 -9
unforced errors 18-24
To najważniejsz. Czyli widać, że dużo też błędów było z każdej strony, chociaż Iga miała wiele więcej wygrywanych piłek.
Orientujesz się może co się dzieje z birbantem? Dawno go tu nie widziałem
Mecz bardzo ładny, jednak Japonka wyzwala w Idze waleczne moce. Obydwie reprezentują wysoki poziom techniczny gry, i ładnie się go oglądało przez to.
Tłumów na stadionie nie było, chyba w 1/5 albo nawet 1/6 tak na oko wypełniony, ktoś znalazł cenę biletu no i wyszło 450 Euro… To może wyjaśnić brak tłumów, ale nasi byli.
W następnej rundzie Iga z Pegulą będzie grała.
Ja nie wiem, poczekaj na Collinsa, może On coś wie.
Statystyki mogą być,jak to na SKY-u powiedziano,“BRUTAL” ![]()
No i niech tak zostanie…
Osaka nigdy nie była dla mnie autorytetem ani tym bardziej,“gwiazdą”.Pisałem o tym już kilka razy,gdy bywały okazje…
I dzisiaj także nie wiem czy Naomi nie wyląduje czasem w szpitalu…
Mecz jednak był fajny.Chwilami wręcz piękny!!!
Iga nie dawała pograć przeciwniczce!!!
Kiedy ostatni raz miałem okazję to napisać?2,może 3 lata temu..
Tak…Teraz widzę zmiany.
Nie na wygrywanie turniejów ale…Kto wie?!
Może Iga znowu zaskoczy i postawi tzw.“gwiazdy”,pod ścianą?
Każdy kolejny mecz przybliży nas …
Ech już nawet nie chcę mówić ku czemu ![]()
Podczas tego meczu grały obecnie najbardziej utytołowane obecnie zawodniczki w Wielkim Szlemie. 4 Osaka, 6 Świątek.
Osaka w tej chwili jest w dołującej formie, podczas gdy Iga ma przebłyski na bardzo dobrą grę wciąż.
Co by było gdyby Iga teraz wygrała w Rzymie, później w Rolland Garros, a jeszcze dalej w Wimbledonie obroniła tutuł sprzed roku. Takie tam gdybanie.
Serio?
Przyznaję że od dawna ignoruję Osakę.Wkurza mnie ta udręczona madonna.Kiedyś z @Birbantem gadając,nawet na nią nakrzyczałem…I zdania raczej nie zmienię
Mimo iż czasem miewa rację,po prostu nie nadaje się do sportu.
Jak wygrywa,ok.I cisza.Utalentowana czasem nawet"wielka" Osaka
Jak przegrywa to od razu system,wszelkie przeciążenia,kobiety zepchnięte do narożnika…I 3 tygodnie przerwy bo psyche wysiada… ![]()
Osaka pod tym względem jest mi zupełnie obojętne, ja za to zawsze lubiłem oglądać jej grę, jakoś nie robi na mnie negatywnego wrażenia. Pamiętam ją grającą u szczytu swoich możliwości, jej atletyczność wtedy była na szczycie, teraz fakt, zrobiła się fizycznie taka trochę, hmm. Jest też matką, może dlatego już nie będzie znowu mega mocną atletką. Kiedyś introwertyzm jej bardzo przeszkadzał, teraz chyba już nie tak bardzo. Jakoś mniej w mediach jej bólu widocznego.
Jej styl gry, bo to lubię, gra niezwykle pewnie siebie i z rozmachem, gdyby nie to, że autowoała i siatkowała dużo, to wciąż jest niebezpiecznym graczem.
No właśnie, czy on już krzyżyk na nas położył?
IGA SZALEJE!!!
Iga rozwaliła Pegula w 1h07 minut. Pegula nie była wstanie nawiązać sensownego kontatku gry z Igą, 6-1, 6-2, bardzo mocny wynik.
Niestety nie widziałem, ale nawet skrót pokazał jak spokojnie… rozgrywała Pegulę nasza Iga.
Jutro półfinał, w którym jeszcze nie wiadomo czy z Rybakiną, czy ze Switoliną.
Dzisiaj Gauff wygrała z Cirsteą, i tym samym jest już w finale WTA Rzym.
Czekamy na wygraną Igi ze Świtoliną tego wieczoru ![]()
Nie położylem. Przerwę na forum spowodował pech. Mój nowy sprzęt uległ wypadkowi i jest w naprawie. Za kilka dni powinienem go odebrać. Turniej śledzę jak zawsze ale pisanie na smartfonie rozwala mój system nerwowy. Gdy wróci laptop, uaktywnię się, teraz czekam na mecz Igi z rewelacyjną Świtoliną. Uff, napisałem.
Iga z Jessicą grała prześlicznie, jak za dawnych lat. ![]()
Żałuj…Przecierałem oczy ze zdziwienia bo przynajmniej od ponad roku, tak grającej Igi nikt nie widział…
Dzisiaj będzie jednak trudniej…
4-5, Idze właśnie przed chwilą udało się odrobić breaka z 3-5. Trochę ganiała Switolinę po korcie, co może nie być głupie w wieku 36 lat…
Ech, Iga z głupoty trochę oddaje 1seta, 4-6. Trzy razy zaryzywała zagrania, które wyszły w aut, nie grała bezpiecznie, lecz na maksa, trochę słaby wybór strategii, kiedy gra się przeciwko tak mocnej zawodniczce.
1 set 6-4 Świtolina.
2 sety do odrobienia, trochę słabo to wygląda, do tego nadciąga noc…, nawet ja chyba padnę gdzieś po drodze.
2set 1-0, break dla Igi.
2-0 Iga
3-0 dla Igi, w tym 2 breakowe ![]()
3-…1 szkoda
4-1 break back, tak patrzę na 36 letnią Switolinę, i myślę, że musi być czasami zmęczona od biegania, mimo tego swojego atletyzmu.
Tez tak sadze…Trochę zmian kierunków by się przydało…