Zgadza się. Mam kolesia, który pracował w supermakecie i musiał to robić. Drób też myli i wędliny. Ale to był pod koniec 1999 i na początku 2000.
A za Gierka do kadzi z mlekiem w słupskiej mleczarni wsypywano proszek do prania IXI, co na własne oczy widziałem. Przestałem kupować mleko w sklepach.
@birbant to co robi sie w sieciach z towarem?
Konserw bys nie kupowal tez. Za komuny to jedzenie ratowal fakt, ze wszelkiego rodzaju polepszacze i detergenty wymagaly wkladu dewizowego
A to drogie i malodostepne bywalo.
Teraz? Zastanawiam sie co dodają w Danone do jogurtow, ze to dwa tygodnie po dacie, jeśli nie przerwiesz lancucha schlodzenia trucizną nie jest?