Śniadanie mistrzów!

Za młodu uwielbiałem na śniadania,2 bułki z miodem i z dżemem.I herbata oczywiście.I bardzo rzadko,potrzebowałem czegoś więcej…Oczywiście że nie było to śniadanie wielkanocne ale raczej takie,od poniedziałku do piątku.
We Włoszech nie ma z tym żartów.Szukając we Florencji hotelu,jak najbliżej centrum,trafiliśmy na taki.Kawa,rogaliki i troche owoców…Ładnie to wyglądało ale…
Na szczęście hoteli tam “jak mrówków” :wink:

1 polubienie

Ja nie przepadam za objadaniem się wieczorami i wg. takiej filozofii,sniadanie dla mnie to nie tylko przyjemność ale i konieczność.

1 polubienie

Bo w Polsce nie ma tradycji objadania sie na noc, może poza jakims imprezowaniem? Ale to nie codziennie.