Śpicie?

To jeszcze ustalimy, kto do kogo przyjedzie :wink:

Usta lanie jest fajne na kalambur :grin:

Apaszke tu mozesz miec, ale wlosy na wiatr to juz nie - kask obowiazkowo. Na rower tez zalecany.

I rebus? :wink:

Kask to trzeba umiec kupić. Mój kumpel się nie znał, kupił kask a ten mu już w domu z rąk wypadł i pękł na dwie części…
Tak więc trzeba wiedzieć co się kupuje… A najlepiej to taki kask przez przypadek w sklepie upuścić. Pęknie - to podziękować za obejrzenie towaru… :grin:

Ale spod kasku tez coś może wystawać i powiewać.

Na przykład metka. Długie metki to skaranie przy kaskach… Zaleca się je obcinać, bo się mogą poplątać z szalikiem.

A ja to czasem nie wiem kiedy jestem wkręcana. Z tą metką to jednak jakiś podstęp wietrzę. :blush:

Nic się nie przejmuj. Moja kumpela też miała taki problem.
Zaproponowałem jej, by sobie sygnalizator wkręcania kupiła albo zainstalowała w smartfonie. Teraz gdy ktoś ją wkręca, to jej sprzęcik buczy i ona juz to wie… To było rok temu, czy jeszcze są takie apki, to nie wiem.
Popytam jak będziesz chciała.

Tak, poproszę. Taka apka wydaje mi się niezbędna. :smiley:

A mnie się wydaje, gdy przez ten kurz kur się nie widzi… :rofl:

Wężowa litera statek rybacki,
@joko go chciała, bo on kozacki… :crazy_face:

Może być też taka sytuacja, że się kur nie widzi, bo są maciupkie.
Koleś wyhodował kiedyś kury wielkości mrówek …
Mówił że są, zaklinał się na wszystkie świętości, ale ja ich nie widziałem. Wierzyć mu? :shushing_face:
Nie miałem wtedy lupy, bo z lupą bym je z pewnością zobaczył.

jak byly to kury zielononóżki to moze w trawie byly niewidoczne?

Simsony to były motorowery przed polskimi Komarami. Polskim pierwszym skuterem była Osa.

No to sruuuu…:
wargi wodą polewanie,
inaczej to jest uzgadnianie…

A Kozackie pił kolega?

kozackie-mocne

Spod kasku jak spod kasku… :stuck_out_tongue: :innocent:

U z gad nianie też na kalambur się nadawa … :stuck_out_tongue:

Miał je w kartonie, (białym) to chyba leghorny były. A raczej leghorneczki.