Śpicie?

A tradycja? Nie liczy się? :wink:

Jsk to sie nie liczy tradycja? Barmanowi zawsze musi wyjść szec setek z półlitrówki :rofl::rofl::rofl:

No widzę, że śpicie :thinking: …może nie po 6ej setce…

A ja nie śpię. O.

A jak masz spać skoro siedzisz przy komputerze? Ja odeszłam od komputera i od razu zasnęłam. Teraz nawet coś mi się śni! :joy:

Jeszcze nie śpię, ale juz zabki umyte i poduszki umoszczone…

Lesery. Ją wstaje dzienne o 6:20.
Ktoś musi ciężko pracować na PKB

:roll_eyes: :thinking: :face_with_raised_eyebrow:

Biedaczek, :sneezing_face::relieved:

:roll_eyes: :joy: :innocent:

Niedelikatna jesteś wypominając koledze jego pochodzenie :upside_down_face:

Myślała, że o 6.20 to kolega już w blokach startowych siedzi przy biurku i grzeje silniki…

Nie. O 6:20 wstaje a w robocie muszę być na 7.

O tej porze to ja właśnie idę spać po nocnych dyżurach.

ja na ogol ukladam sie na drugim boczku i spie dalej…

Rolniki wstajom bladym świtem czyli one to neandertalczyki tak trochę.
:rofl:

baletach :ballet_shoes:

Bardzo się mylisz ale mniejsza o to…

:frowning: Współczuję pracy po nocy. Kiedyś tak pracowałam, myślałam, że umrę…

A ja wole w nocy.Mniej ludzi,na ogół gwarantowany spokój.
Z tym ze oczywiście to nie tyle praca co zarabianie pieniędzy.
O PRACY pisałem wtedy gdy robiłem to co kochałem.Potem już niezbyt mi zależało…