Stała się pilotem, ażeby tym większą popularność na Instagramie zdobyć

Takiej historii już dawno nie słyszałem. Kobieta, biznesmenka, influenserka, postanowiła za swoje pieniądze stać się pilotem i kupić sobie samolocik naturalnie.

Po czym, po 400 godzinach lotu ginie w katastrofie w swoim własnym samaolocie. Wszystkie fakty wskazują na to, że na latanie nie miała żadnych kompetencji, poza tymi na papierach zdobytych po wielu staraniach.

Czy to, że stała się pilotem, było bezpośrednio spowodowane przerz swoją karierę influenserską. Wszysktie loty filmowała i na Instagramie publikowała.

Czy to nie największa reklama przeciw Instagramowi, a może o to właśnie chodzi, żeby świat zdobyć poprzez największą głupotę popełnioną na nim.

Lepsze jest wrogiem dobrego

Mam nadzieje, ze nikogo wiecej nie zabila.

Niestety, swojego ojca, później jej matka i żona tego ojca popełniła samobuja, obłęd.

400 godzin to nie jest tak mało jak na pilota amatora. Wychodzi średnio godzina lotu codziennie przez półtora roku.

Niektorzy ludzie uwazaja, ze dla nich nie ma rzeczy niemozliwych.

To raczej dowód na to, że tyle godzin już spędziła za sterami, ale wciąż się dobrze nie nauczyła. Do tego większość tych godzin, spędziła z różnymi trenerami latów.

Normalnie już po 60 godzinach lotu większość nowych pilotów ogarnia co i jak i stają się autonomicznymi pilotami, którzy nie potrzebują znowu trenerów.

Chociaż wiadomo, że u niej jeszcze zaszedł ten fakt, że szybko kupiła sobie za dobry samalot, zaraz po otrzymaniu dyplomu pilota.

Przeciez normalny pilot jest testowany z kazdej strony zanim pozwoli mu sie latac i wozic ludzi i pewnie w trakcie pracy nadal go sprawdzaja. Tutaj pani stworzyla zagrozenie dla siebie i otoczenia, bo uznala, ze moze. No i mogla, krotko.

Ona była pilotem małego samolotu, pewnie jakieś klasy ich wielkości są. Więc maksymalnie na oko to może 2-4 osób mogła brać na pokład. Po siedzeniach to było widać.

Ona baaardzo chciała być pilotem, żeby móc zaimpownować światu, i na Insta dała tego całkowity dowód. Robiła filmiki na których jej brak umiejętności prowadzenia samolotu był bardziej niż przerażający, jakkolwiek przedstawiała to jako coś fantastycznego i super.

Co do trenerów, egzaminatorów, to pobiła rekordy maksymalności, zmieniała trenerów, bo większość nie wiedziała jak ją czegoś nauczyć, tak bardzo uparcie była nieumiejętna w praktyce latania. W końcu też musiała szukać egzaminatora, który by jej od ręki podpisał papier licencjujący ją do latania. I niestety takiego znalazła…

Jak dla mnie, to dla chcącego, nic trudnego, przynajmniej w załatwianiu własnych spraw, przynajmniej w tym była dobra.

Po śledztwie jeden z wniosków był taki, że zwyczajnie latanie to nie było jej powołaniem, ponieważ taka była, tak jak niektórzy ludzie nie mogą śpiewać, albo pisać wierszy, tak ona nie powinna latać. Dlaczego? Dla przykładu w trakcie lotów nie miała w ogóle orientacji przestrzennej, nie umiała się odnieść bez instrumentów do kierunków, punktów odniesienia, takie jak drogi, czy pasy lotniska, nie umiała opanować prowadzenia samolotu bez autopilota, co było zresztą powodem jej katastrofy. Podstawowe funkcje sterowania zwyczajnie ją przerastały, pomimo brania lotów z wieloma trenerami, zwyczajnie tego nie opanowała. I ostatnie, kto wie może najważniejsze, brała mnóstwo lekarstw, które były zakazane podczas latania, a które miały ją uspoakajć, etc. Wiadomo, antystresanty, itp. W organizmie dużo tego miała. W efekcie podczas lotu była zamulona, nie miała jasnego myślenia, jej reakcje zwyczajnie były niczym osoby nietrzeźwej… To z oglądania jej filmików już było widać.

Oczywiście wszystkie te filmiki zostały ściągnięte z mediów. Ja naoglądałem się podsumowań z tego śledztwa, a to wideo w temacie powyżej, jest opinią psychologa, czy też psychiatry, znanego z mediów, i bardzo dokładne analizy osobowościowe przeprowadzający.

@Nunu jak dla mnie to naprawdę szokująca jest ta historia, zresztą nie wkręciłaby mnie inaczej tak bardzo. Niestety, większość filmików na jej temat są w języku angielskim tylko.

:face_with_peeking_eye: jednostka narcystyczna. Na pewno w tej dziedzinie wszystko jest tak wymierzone, ze wiadomo po jakim czasie wiadomo, ze ktos sie nie nadaje.

To tak jak uparte robienie prawa jazdy, można nawet 10 razy robić, nikt ci nie powie nigdy nie, póki masz ochotę i środki, żeby próbować dalej. Takie prawo dorosłego człowieka, może jego najbliżsi przyjaciele albo rodzina powinni mu subtelnie powiedzieć, że jednak latanie czy jeżdżenie samochodem powinni sobie jednak odpuścić, bo po co tyle nerwów w to pakować, tyle zdrowia własnego zaprzepaszczać… No ale wybór należy w ostateczności do osoby, która to robi.

Nie wiem czy jest jakieś prawo zakazujące to.