Takie tango?

Ok.I niech to bedzie rysa na moim wizerunku szperacza dawnych plyt i zapomnianej [?] muzyki.
Bo Gotan Project to raczej nie jakas odlegla historia…Jakies 9-10 lat temu,pojawila sie płyta"Tango".
Dzisiaj sobie przypomnialem ze swiat nie konczy sie na King Crimson lub Steely Dan :smile:
Najpierw posluchajmy…

To znam i uwielbiam patrzeć, jak tańczą tango.

Patrzeć…
Ja tak chyba nie mam:))
Lubie sluchac lub brac udział…
I moze dlatego liczba moich wizyt na yt,w ciagu ostatniej dekady,nie przekroczyła setki:))

Uwielbiam patrzeć, to jest uczta dla moich oczu :slight_smile:
Słuchać oczywiście też, ale wizualnie pożeram ich wzrokiem :grinning:

Bo tango,mozna powiedziec,to taniec erotyczno/widowiskowy.

Dla mnie to taniec bardzo zmysłowy :wink:

Zgadzam sie,zwlaszcza w profesjonalnym ukladzie choreogragicznym.

Nie będę ukrywać, że nie potrafię tak zatańczyć tanga i może dlatego lubię oglądać jak tańczą inni.

Tak zatanczyc,to wiele godzin intensywnych cwiczen.
Dla przyjemnosvi,naklepsze sa improwizacje.

W improwizacji to ja jestem dobra :grinning:

Jak ktoś lubi takie nowoczesne tango jak Gotan Project, to polubi rówinież Bajofondo

W Polsce też mamy świetny zespół w tym nurcie New Tango Bridge.

Tango nie powinno mieć choreografii. Prawdziwe tango argentyńskie to improwizacja, myślenie o jednym kroku…

A to tez z drugiej półkuli…Zwraca uwage,reakcja publiki…Choć raz taki moment…
To troche tak jak Brazylia kolo Argentyny…
Musze jednak leciec… :relaxed:

Wlosi bardzo lubia tance grupowe z wyrezyserowanymi ruchami,(chyba to zauwazylas)
Moze to podobac,raz,drugi,trzeci,ale w koncu sie znudzi,bo to taki taniec mrionetki.
Improwizacja pokazuje Twoje umiejetnosci,mozna powiedziec,Twoja dusze.

I to jest jakość gwarantowana. :yum:

To jest to Reksio! :smiling_face_with_three_hearts:

Zgadzam sie,ale sam wiesz ile pracy,cwiczen,to koszyuje,by wypracowac takie ruchy.
Czlowiek koze urodzic sie z wyczuciem rytmu,predyspozycjaki do tanca,ale ruchy,trzeba wycwiczyc,nawet bedac samoukiem

Każdy człowiek rodzi się z poczuciem rytmu… każdy z nas to ma po urodzeniu.

Zbyt wiele razy mialem podeptane palce w tancu,by w to wierzyc,nie mowiac juz o taszczeniu,klocka drewna)))
Niby kazdy ma jakies poczucie rytmu,ale nie zawsze muzycznego rytmu))

Zawsze mamy poczucie rytmu. Nie każdy słyszy go w muzyce. Niektórzy nie słyszą z powodu fizycznych problemów. Inni nie wiedzą czego słuchać. W tym drugim przypadku dużo łatwiej, bo wystarczy usłyszeć i będzie się słyszało.