Nigdy nie lubiłam tragicznych filmów. Nawet po kilku wznowieniach filmów: Karino, Przygoda psa Cywila przestałam je oglądać, choć przez kilka sezonów je lubiłam. Dzisiaj też nie oglądam Polskich dróg, Znachora, Trędowatej, nawet ostatniego odcinka Janosika też bym nie oglądała.
Karino i Przygody Cywila tragiczne???
Nie no…Teraz to juz na serio nie wiem co powiedziec… ![]()
Poza tym,nie znam bardziej hollywoodzko budujacej opowiesci niz Znachor.Az kiczowate nie do zniesienia i tylko aktorstwo ratowało…
Złamana noga, bicie batem, krzywdzenie, cierpienie, ranne zwierzę… Nie no sorry, ja nie lubię i nie polubię …
Nikt nie lubi złych historii, ale czasem trzeba się z tym zetknąć @Ajko.
Mniej “boli”, kiedy sobie uświadomimy, że rycerz na białym koniu to mrzonki.
Rzeczywistość jest brutalna ![]()
I taki wlasnie byłem.Pakowalem glowe jak Andrzej Szarmach,w kazde “piekło”,zawsze ciekaw co jest"po drugiej stronie lustra" ![]()
Zresztą moje dziecinstwo bylo dzieki rodzicom cudowne,mimo otaczającej nas biedy.Pelne zlamanych nog,rozbitych rowerow,przegranych meczy i rozterek sercowych…Ale to nie znaczylo ze było zle.Wrecz przeciwnie.Całkowicie przeciwnie.
Co nie oznacza, że mam sobie serwować takie “atrakcje” na własne życzenie. Jestem teraz bardziej świadoma jakie programy i filmy oglądać niż kiedyś, zresztą kiedyś wszyscy oglądali to samo. Wyrabiało się gust i z czasem dobierało repertuar “pod siebie”.
Życie ma swoje różne oblicza i strony, ale też każdy człowiek ma prawo do swojego gustu i upodobań. Ja mam takie.
@collins02 , mnie bracia chronili, ale co pokazać mieli, pokazali.
p.s. zrobiłam teraz zdjęcie jednej z ulubionych książek, jakiej synowi nie zostawiłam, a Ty ją skrytykowałeś
Jament ![]()
A to jakas zbrodnia?Bo nie widze ikonki prześmiewczej?
[nie]Dołega byl potencjalnie świetnym scenarzystą i byc moze w innym czasie lub innym kraju,zrobilby kariere.Ale…Czytac tego nie potrafie.Gorzej znosze juz chyba tylko Mniszkówne ![]()
Nie. Wspominaliście o tej książce, pokazałam, że jest ze mną długo, mimo iż inne zostawiłam w starym mieszkaniu.
Ty przynajmniej nie wyzywasz mnie od"faszysty" ![]()
do Mniszkowny sie raz w zyciu przymierzylam, a Dolege Mostowicza czyta sie jak stara ramotke, literatura miedzywojenna taki styl miala, ten to choc jeszcze potrafi pisac, ale ja mialam kiedys sporo ksiazek “dla kucharek” - ocierajacych sie z lekka o grafomanie. to dopiero by hard. jeszcze jak sie jakas sf trafila… z Marsjanami albo ksiezycowymi ludzmi?
Powiedzmy ze nie tyle potrafil pisac co kreowac akcje,sytuacje.Byl poczatek i koniec…Ok. to juz cos ale zebym mial to czytac to juz nie ![]()
Ja ostatnio przeczytalam Pamietniki pani Hanki.
Fajny paszkwil
Sprawdzilem raz jeszcze ale to nie to…Nie moge sobie przypomniec co to za ksiazke trafilem kiedys w anykwariacie…Okazalo sie ze to dwutomowa powiesc a ja kupilem tylko tom pierwszy…Historia jakiejs kobiety napisana tak okropnie ze po 20 stronach poddalem sie,nie mogac zrozumiec,po kiego licha to kupilem…
A teraz nie znajduje jej w wiki na temat autora… ![]()
Po prostu koszmar…I moze lepiej ze to"wyrzucilem" z pamieci…
A pisalem kiedys o tym na starym forum…

