A na amerykańskich filmach Disneya taka “młodzież” to prawie geniusze survivalu ![]()
![]()
Szkoła życia.
Nie zauważyli, że dziecko ma uczucia.
Uczucia jak uczucia, ale to nie czasy kiedy 11 latek do tego jak mozna domniemywac jedynak jest w stanie dac sobie rade ze wszystkimi aspektami samodzielnego zycia.
Cywilizacja rozleniwia.
Wolną chatę to się miewało w dzieciństwie co najwyżej do popołudnia. Wówczas było można obejrzeć jakiś horror lub xxx na VHS albo pograć na Pegasusie* bez limitu czasu.
*nie mylić z programem do inwigilacji pewnej izraelskiej firmy.
Z Kevinem jako współczesnym guru…
Mamy co chcielismy.
Dyktatura mediów w lustrzanej odwrotnosci do komunistycznej.Który głupek gorszy?
Wolna chata to jednak kiedyś było coś dla nieco dojrzalszych.Nieco ale jednak…
Bo sami ich nie mają ![]()