sytuacja jak jest, każdy widzi. Można rzec że (na razie) nic, bądź nie wiele się dzieje. Ale z polityką (często) jest jak z nowinkami trechnicznymi -trzeba mieć wizję
Czy z racji na zaistniałą sytuację na swiecie ,Europa zjednoczy się?, czy też pod płaszczem uścisków, usmiechów poswięcą najsłabszych?
(Widziałem mema: bieżnia na której jest kilku zawodników, między innymi USA, Rosja. Wszyscy gotowi w blokach do startu. Tylko zawodnik Europa, który też jest gotow do startu, biegnie w drugą stronę niż wszyscy)
To jest pytanie dla jakiegoś prawdziwego proroka, ale tacy bywali w czasach biblijnych. Od siebie mogę powiedzieć, że dziś zwarcie szeregu przez Europę jest konieczne.
A jakby tak spojrzeć na tego mema z drugiej strony
Ze strony, która istnieje, ale celowo w tym memie nie została ukazana.
Skoro jest START i wszyscy gracze są do niego gotowi, to należy sobie zadać pytanie, gdzie jest META.
Być może biegnąc w innym kierunku niż pozostali, dobiegnie się do niej szybciej
.chcesz dotrzeć do źródła, idź pod prąd.
Europa zmierza w prawidłowym kierunku. Za jakiś czas reszta się zorientuje, że Chiny i Europa pod względem czystości środowiska i zdrowia obywateli są daleko w przodzie, a USA i Rosja nie ma szans na nadrobienie dystansu.
Europa to potęga ale niestety jest bardzo podzielona. I to jest jej problem. Ważne decyzje wymagają jednomyślności. I tu wskakuje Orban oraz Fico.
Czarno widzę przyszłość wschodniej flanki
KSU śpiewało (śpiewa) piosenkę “idź pod prąd”. Trudno powiedzieć że w latach 80-tych wzięliśmy sobie tę radę do serca. Faktem jest że poszliśmy, wbrew szansom, zdrowemu rozsądkowi.
Czy wtedy ktoś dawał nam szanse?
Co do kierunku w którym zmierzamy -dopiero karty zostały rozdane.
to jet trochę tak jak rozmowy w kuchni. Jak dojdzie co do czego “ochotnicy wystąp”, żeby nie stało się jak zwykle - wszyscy zrobią krok do tyłu.
Dopóki w tyłek nie zacznie parzyć.
O zjednoczeniu sie to pomarxyc mozna, ale udoskonalenie mechanizmow unijnych jest jak najbardziej mozliwe. Gospodarcze powoli sie dociera, z kwestiami obronnymi? No coz? Popracowac przyjdzie. Istotna role tez bedzie odgrywać w tym współpraca z brexitowa Wielką Brytanią, wspólna poltyka energetyczna i dogadanie sie w ramach NATO, poki ono jeszcze istnieje, jak rozwiazac sprawe “amerykanskiego imprrializmu”?
@birbant ma racje, jasnowidza tu by trzeba czy uda się rozwalic gniazdko nieudolnosci i kabaret jakim ciagle jest parlament europejski?
I zająć się skrzeczaca rzeczywistoscia, a nie mysleniem o niebieskich migdalach?
Polityka imigracyjna i migracyjna tez sa punktem zapalnym . Nie mowiac o wrzodach na tylku jak Orbam i Fico?
No i wspolpraca z Chinami i Turcja?
Gospodarcza i wojskową? Nie ogladajac się na kaprysy USA?
Bo kwestie jak poradzic sobie z islamem? Przerabiane, choc wyprawy krzyżowe nie były najlepszym rozwiazaniem. Ale to bylo blisko 1000 lat temu i nieco inne priorytety.
I pozostaje ostatnia kwestia - o ktorej w tym zalewie newsów bylo malo - podpisana jest umowa z Mercosur. A tam za Trumpem nie za bardzo przepadajs, choc wplywy USA bywają silne, ale sympatia do nich?
Mozna tam cos dla Europy uszczknąć…
Ta sytuacja to wielka szansa przed Polską. Jeśli będziemy mieli mądrego prezydenta i rząd, z którym liczą się w Europie to mamy szanse odegrać w niej kluczową rolę. To nie jest żart, trzeba tylko silnie lobbować, organizować si,ę przejawiać inicjatywy. Poprzednie 8 lat zmarnowaliśmy na tym polu koncertowo. To znaczy, nie my, wiadomo kto…
Myślę, że Europa zjednoczy się, to jest już pewne.
Zjednoczą się oddolne grupy większości ludzi w Unii.
Z tego będzie niezła rewolucja.
Pytanie, kto poniesie sztandar Unii Europejskiej…
No dobrze, prezydentem będzie Trzaskowski, i czekamy na wielkie liczenie się z naszym rządem i państwem przez wszyskich…
Dystans będzie drastyczny…
Europa w końcu podzieli się na dwie prędkości, i wówczas nasze wschodnie kraje Europy, będą miały silniejszą pozycję do samostanowienia względem np wojny na Ukrainie.
Albo Macron dla wszystkich krajów, albo dwie w cudzysłowiu Europy tej samej Unii…
O Macronie, to śnię i śnię, ciekawe czy zdąrzy przygotować się na pozycję jaką w końcu przyjmie…
Nie tyle z Trzaskowskim, co z Tuskiem. Czekam na jego błędy, które popełnił, kiedy był przy władzy przed rządami PiS. Jak do tej pory nie popełnia. Widzę innego Tuska. Póki co, nie mam zastrzeżeń, ale, oczywiście przyszłości nie znam. A co do Trzaskowskiego? Dla mnie to najodpowiedniejszy kandydat ze wszystkich jacy są. Ale powtarzam, wróżką nie jestem, wnioski wyciągam zawsze po tym co było i jest.
I Amerykanie to podzielenie wykorzystają do swoich celów
Oby jednak odbylo sie to ewolucyjnie. Rewolucje w takich przypadkach nie służą.
Kto poniesie sztandar? W obecnych czasach lepiej sprawdza się system sieci niz centrow dowodzenia.
Kwestia jak taka sieć w dzialaniu utrzymać?
To troche jak elektrownia atomowa porownywana z farma wiatrakową.
Efekt czyli energia jest ten sam, ale zarzadzanie?
Do Europy bardziej pasowalby system rozproszony, technologia zwiazana z przeplywem informacji juz na to pozwala. A i wiele niegdys zapomnianych wynalazków, teraz jest mozliwe do realizacji - ale to juz wymaga dzialania zespolowego, nie rządów laikow zwanych politykami, obiecujacych gruszki na wierzbie.
Choc dzis? Moze taka hybryde by sie dalo wyhodowac?
jak w każdym dwu (czy wielo) władztwie, partie wystawiają kandydata dla siebie. Zadowalanie ludu to sa pobożne życzenia.
No,jeśli teraz nic się nie dzieje to ja dziekuję!
Pan prezydent stworzył “Europie"wręcz idealne warunki do zjednoczenia.IDEALNE!
Bo czyż nie jest to komfort,jednoczyć się wobec wspólnego"wroga”?I czy my,Polacy,nie mamy w związku z tym,najwspanialszych doświadczeń?
Jednak,jak pisała poetka,nic dwa razy sie nie zdarza i min. na tym,opieram swój pesymizm.Więcej tu macronowych autokreacji niż działania.
Europa która wszystkim którzy odważą sie myśleć inaczej niż"ona",zarzuca tzw. populizm,sama stała sie groteskowo populistyczna.Wyścig na najpiekniejsze deklaracje,w każdym razie trwa w najlepsze
Moim zdaniem,Europa nigdy się nie zjednoczy.Maksimum osiągnęła w czasach EWG a reszta,ta cała"nadbudowa"to zwykła próba prania mózgów,powodująca reakcję wszelkich sił tak prawicowych jak i zdroworozsądkowych. Która to reakcja,wciąż sie nasila i nasilać się będzie.
W to sprytnie wpisuje sie bandycka rosja która co chwila,kogoś de facto,przeciąga na swoją stronę…Albo powoduje mętlik jak np. w Serbii,który to kraj,gdyby nie powaga sytuacji oraz fakt bycia"bałkańcem"byłby wyjątkowo komediowy.
Dajmy jednak szansę tej"Europie".Chyba nawet nie mamy wyjścia.Niech siedzą,niech ględzą bo co innego potrafią…A może ktoś coś wymyśli?
Np. jak to zrobić by spluwy dla Ukrainy nie szły na czarny rynek?
A już taki geniusz który rozwiązałby problem braku chętnych do zaciągniecia się,zasługiwałby na wdzięczność nie tylko Ukrainy ale i chyba,całej Europy.Tym razem bez cudzysłowia.
Stosując"myślenie"wielu osób które z jakichś przyczyn,dają temu wyraz np. na fejsie,jestem już agentem moskwy!
Prawdziwie,stalinowski narybek…Ale jak to wytłumaczyć takim umysłowym mieśniolotom?
I ani słowa o pokoju!!!
Wszak my Polacy,nie znamy pojecia pokoju za wszelką cenę…Czyż nie?
A teraz mamy dodatkowo sytuacje której chyba jeszcze w historii nie było.Słowo"pokój",stało sie podejrzane a każdy kto opowie sie za pokojem,dostaję stalinowską lampą po oczach!
Czasem wydaje mi się że najpiękniejsze co mogło mi sie w życiu przytrafić to fakt że UK to wyspa.