Upoważnienie do odbioru dziecka ze szkoły

Mam taki problem. Od września moja siostrzenica idzie do 1 klasy.
Siostra nie będzie mogła jej odbierać a mama (babcia dziecka) będzie upoważniona do odbioru jednak z uwagi na marne zdrowie będzie to rzadkością.
Ojciec dziecka również nie ma czasu.

W związku z powyższym siostra chciałaby do odbioru upoważnić mnie na co ja za bardzo nie chcę się zgodzić.
Na wzorach upoważnień nie ma czegoś takiego jak zgoda osoby upoważnienej lub jej podpis. Wystarczy podać imię, nazwisko oraz dane z dowodu by oficjalnie upoważnić daną osobę.
Jak z tego wybrnąć?

Ty nie wybrnywaj, Ty po siostrzenicę regularnie zasuwaj… :stuck_out_tongue:

No chcę. Nie mój cyrk

Rodzina, ah, rodzina… :joy:

Zmienic godziny pracy?
Ja rozumiem okazjonalnie, ale faktycznie brac sobie na glowe obowiazek?

Da się osobiście wycofać takie upoważnienie czy to też można zrobić za plecami?

Będę musiał odbierać codziennie albo prawie codziennie.

Bez Twojej zgody mogą Cie naskoczyć tam gdzie pana majstra w dupę mogą pocałować.
Koniec rozmowy, bo piwo teraz piję.

Pojecia nie mam. Za moich czasow takich wynalazkow nie bylo.
Owszem jakas babcia w tle w pierwszej czy drugiej klasie bywala, ale generalnie zylo sie z kluczem na szyi.
Ja wiem, inne czasy, zylo sie stadnie, a nie pojedynczo pod kloszem.

No ale na formularz nie ma czegoś takiego jak podpis osoby mającej być upoważnioną. Po prostu rodzice wypisują nazwiska, numer dowodu, PESEL a na końcu sami się podpisują.
Dziwne bo idąc tym torem mogliby upoważnić nawet znajomego żula.

Uzgodnij odpowiednio wydoka cene odbioru w takim razie. Moze cos wymysla?
Ja wiem, mlody singiel, bez zobowiazan to go wrobić?

Siostra nie chce by sama wracała ze szkoły. Bo porwania, pedofile itp.

A myslisz, ze to sie nie zdarza? Ten żul?

To nie dawaj im peesela.

Moja mama toto ma. Może dać siostrze.

Daleko ma?
Ja rozumiem pierwsze miesiace, zanim nie pozna trasy, nie nawiaze znajomosci w szkole. Kazdy poczatek bywa trudny. Ale nie daj sie wrobic w systematycznosc, bo sie przyzwyczaja.

No to mają łosia.

5 minut piechotą.

To co mam zrobić jak już upoważnienie wpłynie do szkoły?

Bożeż Ty mój. Ja w 1959 roku ze wstydu bym się spalił, gdyby po mnie ktoś do szkoły przychodził albo odprowadzał. Życia w szkole bym bym nie miał.