Volleyball Nations League. 2026

Polska - Holandia.

Jakiś nerwowy się zrobiłem… :joy:

SET 1. 25:17.
I o takie granie nam chodzi. Spokój, koncentracja, świetna defensywa. Szczygłowska rządzi. :+1:
SET 2. 25:17
I całkiem spokojnie otwieram trzecie piwo… :beer_mug: :smiling_face_with_sunglasses:
SET 3.
Mój spokój przy trzecim piwku został zachwiany odrodzeniem się Holenderek 4:8. mają serię fenomenalnych zagrań. Nasze tradycyjnie tracą poczucie boiskowej rzeczywistości 4:11.
Polki czego się dotkną to psują 6:15, a rywalki się nakręcają.
Totalne załamanie się gry naszych siatkarek. Katastrofa. 14:25.
I to jest dziwne zjawisko, które u naszych dziewczyn obserwuję od początku tego turnieju.

SET 4.

Cały czas chodzi mi po głowie siatkarskie powiedzonko że kto nie wygrywa 3:0 ten przegrywa 2:3.Obym nie wykrakał…

Wierzę w to, że nasze panie się odnajdą…, muszę wierzyc…

1:3 2:4 6:5 6:7 9:8, piękna obustronna siatkówka. 10:8. 10:11 Holenderki niesamowicie serwują. 11:12. As Stysiak i 14:13!

Niestety ciemność widzę ale Stysiak w jakimś transie chyba!

Zrobiła asa na 14:13. Obie ekipy grają jak w transie.
!7 :14 po kapitalnej obronie, Julita kończy piekielną bombą z drugiej linii środkiem.
Wenerska kiwką na 18:15.

Dwa głupie błędy i 18:18. Ale Lavarini wrzeszczy na dziewczyny.
19:18.
19:21
22:22
24:23
25:23 :+1: :grinning_face:

Holandia zarżęła się błędem technicznym po serwie Stysiak.

Lavarini wrzeszczy???Tego chyba jeszcze nie widziałem :rofl:Ale dobrze! Czasem trzeba!
I mamy to za 3 punkty!!!
cdn :wink:

Niech mi adrenalina zejdzie, bo klawisze mnie się mylą. Kurna, muszę się uspokoić. Poczekaj, proszę kilka minut bo myśli zebrać nie mogę.

Idę pod prysznic.W miedzyczasie próbowałem przeczytać Terlikowskiego ale tak mnie wcoorvił że także muszę się uspokoić.

Gdzieś mam Terlikowskich i innych. Ale do rzeczy.

Nasze się pięknie po holenderskim laniu w III secie pozbierały i zagrały genialnego seta. Sęk był w tym, że i Holenderki zagrały tak samo i gdyby nie ten jedyny błąd na zakończenie, nie wiadomo jakby to się skończyło. Naszym w tym secie naliczyłem 4 błędy i tak straciliśmy 4 cenne punkty w niebywale wyrównanej grze.
Holenderki zaczęły grać od III seta jak natchnione dodatkowo serwujac niesamowicie. One tego seta wygrały by z każdym. A nasze w secie IV zrobiły rzecz piękną bo się dostosowały do tego co grały przeciwniczki. Moje emocje sięgały wyżej zenitu. Obie drużyny nie zdobywały punktów przez błędy przeciwniczek, one te punkty na zmianę wygryzały po długich wymianach i tu znów głęboki ukłon przed Szczygłowską, która w defensywie dokonywała cudów.

Jutro mamy ostatni mecz w Bangkoku z Kanadą, która jest w tym turnieju rewelacją.

Aha, USA po wspaniałej grze pokonały 3:0 Italię.

Nie zapominaj jednak o 2 pierwszych setach.
Wyniki wskazują że Polki ustawiły ten mecz i dały sobie olbrzymi komfort.A że znowu pojawiło się chyba swoiste fiu-bzdziu pod sufitem…Taka chyba ich uroda…
Piszesz że Holenderki zagrały mistrzowskiego seta…Ok.Stać je na to,co wielokrotnie udowadniały…A jak,że się spytam,zagrały w 1 i 2 secie? :sweat_smile:

Z tego wszystkiego zapomniałem o dwóch pierwszych setach choć napisać zamiarowałem. Były dość jednostronne. Holandia dotrzymywała kroku bardzo dobrze grającym Polkom do 5:5 a potem nasze powoli odjeżdżały. Holenderkom położył się serwis, traciły dużo punktów błędami z pola serwisowego a nasze oddały bodajże tylko 3 punkty serwem. Do tego nasza libero rozegrała fenomenalne zawody przez całe spotkanie. W zasadzie wszystko zaczynało się od niej po serwie rywalek, obroniła też dużo ich ataków. Przyjęcie perfekcyjnie, świetne dogrywanie. Ogólnie jak Polki tak zagrają z Kanadą, jak w tych dwóch setach z Holandią, to jestem optymistą.
Mnie wbił w fotel dziś ten wystrzał Holandii w III secie.

Ot i cała siatkówka.Bo to już nie tylko mecz ale i set do seta niepodobny…A jeden set to zawsze za mało.Tymczasem Polki mają komplet po 3 meczach!

Później się uaktywnię bo teraz muszę być w dwóch miejscach poza domem.

Belgijki i Serbki pourywały punkty Brazylijkom i Włoszkom…Niezły kocioł w czołówce.

Przed chwilą Chinki wygrały I set z Brazylią i na tym koniec. Brazylia mocno pobiła rywala. 16 bloków.

A teraz na spokojnie popatrzymy sobie jakie opory Niemki będą robić Turczynkom.

Turcja całą potęgą składu swojego na Germanię ruszyła i w I secie 17:9 … dla Niemek. 20:9 :joy:
25:18 - … und um zu weiter? Myślę, że jednak Niemki tego nie wygrają. I chciałbym się mylić. :smiling_face_with_sunglasses: Turczynki jednakowoż odrobiły 8 punktów przy 5 Niemek.

9:14 i 19:19. Jak ja się cieszę, że nie jestem Niemcem albo Turkiem. :rofl:
22:22. 22:23. 26:24 :face_with_tongue:

Turcja ruszyła 4:7. Piękny blok Niemek i 5:7. 12:13.
To niemożliwe ale 19:19 z 12:15 zrobiło się. Niebotycznie fantastyczna końcówka Turcji 19:25.
Odnoszę wrażenie, że turaski teraz już pójdą za ciosem, ale wrażenia mylne bywają.

Trochę namieszałeś.Ile w końcu jest?2:0 czy1:1?

2:1 dla Niemiec. Fantastyczny mecz.
3:3. 11:14. Niemki jakby słabną i pachnie tie-breakiem.
Co ja gadam? 14:14. 15:14.

Z 15:18 Niemki wyciągnęła na 19:19.