Volleyball Nations League. 2026

Niemki grają jak im się chce.Podobnie jak Belgijki.Raz popisy a nazajutrz piach…

Jak widzę, to większość tutaj tak gra.
Mamy tie-break 22:25. Zadecydowały 2 głupie muśnięcia siatki przy skutecznych atakach Niemek. Pewnie Turczynki to wygrają, ale co im Niemki krwi napsuły, to napsuły…

Przede wszystkim dobrze gdy niebezpieczne ekipy dzielą się punktami.

2:1. 2:5. 8:8. 13:13.

Turczynki są jako team,ładniejsze.No to im kibicuję… :wink:Bo teraz wynik nie ma już większego znaczenia.

A ja Niemkom. :face_with_tongue:

Mają się z czego Turczynki cieszyć.

Wynik?

15:13 dla Turcji i 2 punkty.

W Turcji i tak żałoba.Jadą do domu i nawet bramki nie strzelili…Znając ich,choćby z tutejszych sklepów…Dla nich to katastrofa.

Za to w Holandii radość. :grinning_face:

Następny zawałowiec?
Polska - Kanada.
6:9 - z czterech kontrataków 0 punktów. Stysiak i Piasecka na razie grają na korzyść rywalek.
7:13 - to głównie zasługa Piaseckiej, Lavarini ją zdjął, weszła Damaske.
12:l18. 14:18. 15:18 - nasze zaczynają gonić i zmarnowany atak po dobrej obronie 16:19.
18:22 - Stysiak albo nie trafia albo jest blokowana.
23:24 a było 20:24 mocna pogoń Polek.
23:25
Początek fatalny, same błędy kiepskie przyjęcie , niemrawy atak, nieporozumienia. Druga połowa połowa setna trochę lepsza, końcówka dobra.

5:3. 6:6 - Stysiak znowu nie trafia w dobrej sytuacji. Jest lepiej, ale i tak się męczymy - 8:6.
9:6 - piękna akcja Polek zakończone gwoździem Lampkowskiej.
10:6 po potężnym asie Stysiak.
11:6 - teraz gwóźdź Damaske.
12:8 po nieprawdopodobnej wymianie kończy Damaske.
!3:9 - Damaske z II linii w sam, narożnik.
16:13 - sędzia się kompromituje odbierając nam punkt bez wideochallange.
Jest powtórka, nasze pięknie kontrują i 17:12.
!8:12 - rozkręciły się dziewczyna aż miło.
20:15.
25:21 - Stysiak kończy gwoździem.
Strata odrobiona ale nic nie jest przesądzone bo Kanadyjki nie oddadzą niczego bez walki a grają dobrze.

As Mai Koput i 3:1.
9:12 - zastanawiqa mnie marna skuteczność Stysiak. A teraz przekroczyła linię 2 metra, kurna.
16:25
Masakra. Nasze zagrały dobrze tylko początek i wróciły demony bezradności, do tego zepsute zagrywki. Więc Kanada się nakręciła i zakończyła set dwoma asami.

Walczymy teraz o przeżycie, a Kanada gra bardzo dobrze.
4:0.
7:1 po bloku Stysiak.
9:2 po atak Stysiak. :grinning_face:
10:2 po bloku Stysiak. A na boisku po raz pierwszy Jurczyk.
11:2 po kiwce Jurczyk.
11:7 - 5 punktów pod rząd poszło się jeb…ć. Stysiak dwukrotnie zablokowana. Grabka na boisku.
13:7 po pięknym bkoku.
Na 16:8 atakuje Damaske.
17:8 - teraz Grabka.
Ale się nasze wkuwriły… 21:9.
Szczurowska asam na 23: 11.
25:11 po aucie Kanadyjki.
Srogi rewwanż za poprzedniego seta po genialnej grze Polek. Ale trzeba jeszcze wygrać tie-breaka. Nie musi być tak genialnie, ale trzeba wygrać i już…

4:4 cios za cios.
5:7 - po fatalnym naszym rozegraniu one skontrowały.,
7:7 - Boże, daj mi siłę…
8:9 po zerwanym ataku Stysiak
9:11 po słabym ataku Stysiak poszła ich kontra a [rzedtem popsuta zagrywka
9:12 po bloku na Szczurowskiej.
Damaske blokuje i 10:11.
Wraca Piasecka i 13:13.

Kuuurva!!! Szczygłowska ustrzelona asem 13:15.

Tak…To było na styk.I na asy nie ma się wpływu…Zastanawia mnie jednak ten kanadyjski postęp.Rok temu ich raczej za wiele nie bylo.Teraz widzę nazwiska holenderskie,jugosłowiańskie i włoskie…
No i ta dziwna,obustronna taktyka na oddawanie setów bez walki…No 25:11 na tym poziomie???
Szkoda że pozwołiły im odjechać w tie breaku…

Kanada wczoraj przegrała z Tajlandią!!!

Ja, panie Jurek się na to nie nadaję, ja panie Jurek mam za delikatne zdrowie na takie “figle”.
A od środy, nasze chłopaki w Gliwicach. I jak tu żyć? :joy:

Później Maja Chwalińska w Hamburgu, a poźniej Wimbledon. :rofl:
Idę po piwo bo wczoraj wypiłem wszystko co miałem.

Ha,ha,ha…A to mi umknęło :innocent:Tajki były za nisko w tabeli,to dla mnie oczywiste…Ale od seryjnych kompromitacji do wygranej z Kanadą???
Ja wczoraj żyłem meczem Szwedów bo miałem nadzieję utrzeć nosa rodzimym idiotom wynurzającym się tylko i wyłącznie gdy jest okazja dokopania Polsce.
Niestety Szwedzi fatalnie ale przede wszystkim FANTASTYCZNA,skuteczna gra Holendrów którzy wykazali w obrazowy sposób że piłka nożna nie jest skomplikowana jakby chcięli niektórzy…
Tak czy siak…Ciężko się typuje w ostatnich latach…

A w Holandii dziś jakoś tak wesoło, roi się od flag, proporczyków na autach i w oknach i jakoś tak przyjemnie się z nimi gada. Z Holendrami, nie z flagami.
Nawet moja sąsiedzka “młodzież” taka jak ja okazuje mnóstwo uciechy. Pewnie w Szwecji nastroje nieco odbiegają od tych w Holandii. :grinning_face:

Niby byłem spokojny o Szwedów ale to 4:0 Japonii z Tunezją troche zmienia optykę…A swoją drogą…Tunezja.Od zawsze afrykańska czołówka a teraz?Kogo oni przysłali???Nastolatków z przedmieścia?

W międzyczasie znalazłem lepszy numer :laughing:
Japonki przegrały z Dominikaną 3:1
Ewidentnie powraca kwestia utrzymania formy już nawet nie przez sezon ale przez kolejne turnieje…

O, w mordę jeża! Przegapiłem to. Stary jestem, nie nadanżam… :joy:

No to jeszcze raz,“ciach go smykiem” :laughing:
Niemcy-Brazylia 3:2 :innocent:

Widziawszy. :smiling_face_with_sunglasses:

I dla uzupełnienia: Holandfia - Tajlandia 3:0. Bułgaria - Ukraina 3:2 tu stawiałem zdecydowanie na Ukrainę, ale Bułgarki w bambuko zrobiły mnie. :joy:
Turcja - Chiny 3:2
Czechy - Dominikana 3:2
Japonia - Włochy 0:3
Belgia - Francja 3:2
Serbia - USA 1:3