Mam polską internetową tv ze wszystkimi sportowymi kanałami a także, niemiecką i holenderską. Siatka leci na kanałach Polsatu Sport zawsze.
Polsat kojarzy mi się z kiepskimi i dlatego być może,nie mam pojęcia o ich ofercie.Nie zawracam sobie tym głowy bo i tak w domu jestem rzadziej niż w Angliii.I nie zawsze w jakimś ważnym terminie.
Drugi set dla Belgów. 25:19 1:1
Belgowie podwyższyli jakość zbliżając się poziomem do takiego jak z Polską. Set pod ich kontrolą, niezagrożony. Co ciekawe, do tej pory nie było ani jednego punktowego bloku.
Set dla Niemców 25:23
Gra nabrała rumieńców, Niemcy przestali grać schematycznie utrzymując mocny atak i solidny serwis. Mieli dwa skuteczne bloki, a Belgowie dwa razy nie trafili w boisko w ataku. I to zrobiło wynik.
Belgowie nie maja już żadnego marginesu.
Niemcy wygrywają z kompletem punktów. 25:19. Stawiałem na Belgów, ale Niemcy to olali. ![]()
Do stanu 19:20 dla Germqnii, ona wzięła i odskoczyła w niesamowity sposób zdobywając 5 punktów. O ile, korespondencyjnie biorąc, patrząc na grę Niemców poza ostatnim setem to byłbym spokojny o jutrzejszy wynik, ale ostatni set mocno zburzył ten mój spokój.
Italia - Brazylia 3:1
Serbia - Kuba 3:1
Japonia - Iran 3:1
Argentyna - Chiny 3:0
Polsat Sport, przecież nie musisz oglądać czegoś innego. możesz mieć to w Anglii. Swoją polską internetową tv mam z Belgii, a serwery są w Anglii.
W poprzednim mieszkaniu tv miałem bezpośrednio z Anglii za 23 euro miesięcznie i tylko samego sportu miałem ponad 200 kanałów, w tym wszystkie polskie, a teraz płacę 42 euro za 3 miesiące za polskie kanały. Za tv holenderską płacę osobno.
Tak,wiem ale jestem uwikłany w Virgin tv.
To jest fajne jeśli się jest tv fanem..Dzisiaj 26.50 funta na miesiąc a ja nie jestem niewolnikiem tv.Kliknąłem i mam… ![]()
Korzystam z tego w jakiś wyjątkowy sposób,tylko 1,2…może 3 na miesiąc.
Ale fakt…
Przemyślę to sobie bo jeśli mogę coś mieć za mniej niż 30 funtów…
Byle nie razem bo to już jest 60 funtów…
Koniec forumowych pierdół, za 15 minut nasi bić mają germańca, żeby nie powiedzieć teutona… ![]()
Prawdę mówiąc, to Niemcy są najbardziej pacyfistycznym w Europie narodem, co z moich obserwacji wynika.
W naszej drużynie zagra Wilfredo. Nie będzie w pierwszym składzie Szalpuka, ale Olek tak. Popiwczak też zadebiutuje w tym turnieju.
Jednak Szalpuk gra. Doszedł też Sasak.
Polska - Niemcy.
SET 1. 23:25.
To samo co zawsze. Delikatny serw. Niemcy serwują lepiej i sprawiają nam kłopot przy odbiorze i konstrukcji ataku, Polacy swoim serwisem ułatwiają im akcje. Mieliśmy 2 bloki. oni żadnego, mieliśmy dwie obrony ale oddawaliśmy pole zagrywkowe.
SET 2.
Patrzcie chłopaki jak się serwuje. Leon w polu zagrywkowym i seria czteropunktowa z jednym asem 8:4.
11:6 - po pięknej wymianie.
12:6 po bloku Leona.
17:12 - sehr gut meine Herren… ![]()
22:15 - jak by ktoś się pytał.
25:16.
I o to nam chodzi!. Wilfredo siał zniszczenie i grozę swoim serwem, poprawiał atakami. Pozostali w polu bronili, były znów 2 punktowe bloki, a także punkty z wybloku.
SET 3.
9:6 po asie Szalpuka.
11:7 po asie Lemańskiego.
18:13 po asie Bołądzia.
21:15 po asie Szalpuka.
25:17 - kończymy piekielnym blokiem.
A ja jojczyłem na serwis… ![]()
SET 4.
2:1 - as Lemańskiego.
3:1 - as Lemańskiego.
4:1 - druzgot Lemańskiego i nasz blok.
25:15
![]()
Wreszcie za 3 punkty. Żeby być w “7” albo nam to wystarczy albo jeszcze 2 punkty.
To było najlepsze wystąpienie naszych panów w tym turnieju. Zdecydowanie najlepsze. W asach 12/2, bloki 11/4.
Na deser w tej fazie zostaje nam Argentyna.
Japonia - USA 3:2
Trochę się zdziwiłem bo skład USA to ci sami siatkarze, którzy grali z nami jeszcze za Heynena.
Polska - Argentyna
SET 1. 48:50 - czegoś takiego jeszcze nie widziałem, najdłuższa dogrywka setowa jakiej byłem świadkiem. Niestety, przegrana.
I dobrze nam tak, bo zaczęliśmy, jak zwykle niemrawo z plażową zagrywką i anemicznymym atakiem i było 1:5. Powoli z mozołem wyrównaliśmy do 8:8, aby przez dwa nietrafienia atakiem dać im odskoczyć na 2 punkta i tak to się toczyło do 23:24 i tu Argentyna podała nam rękę dwoma błędami pod rząd, przekroczenie linii dolnej i nietrafienie atakiem. No i się zaczęło. Zrewanżowaliśmy się im dwoma dotknięciami siatki, qrva jego match!
SET 2. 26:24. Brawo Leon!!! Jego atomowa zagrywka zakończyła tego seta.
A zaczęło się świetnie dzięki Argentyńczykom, którzy bardzo się postarali by doszło do 8:4, grając niezrozumiale fatalnie. I role się odwróciły, rywale doprowadzili do 10:10, potem odskoczyli na kilka punktów przy naszej bezradności w ataku. Zrobiło się 20:23, zapaliło się czerwone światło. Nagle nasi pięknymi akcjami zdobyli 4 punkta z rzędu. Oni się wybronili na 24:24 i nie trafili atakiem. Wilfredo serwował piłkę setową i puścił swojego typowego druzgota nie do obrony.
SET 3. 25:19 Wynik niby niezły, ale to pozory. Do stanu 19:18 męczyliśmy się niemożebnie. Set szarpany z dużą ilością obustronnych błędów. Ale końcówka podobnie jak w poprzedniej partii należała absolutnie do nas. Daliśmy im tylko jeden punkt z naszego serwisu i kolejno 6 punktów padło naszym łupem. I znowu wspaniały fragment gry w wykonaniu Polaków.
Teraz czerwone światło świeci się w oczy argentyńskie.
SETY 3. 25:20 Zadanie wykonane, wszystko w tej fazie wygraliśmy. ![]()
W ostatnim secie sami argentyńce pomogli nam nie trafiając 7 razy w ataku. Ale i kąsać potrafili, te kilka punktowych kiwek było najwyższej jakości. Jednak na zbytnie dokazywanie Polacy im nie pozwolili. Set od początku do końca pod kontrolą.
Zastanawiam się jaki skład Nicola desygnuje na Chicago. Żelazna gwardia trenuje w Spale, myślę, że Kochanowski, Fornal, Semeniuk i Bieniek powinni się wdrażać do gry. Jednak ufam Grbiciowi, on, jak praktyka pokazuje, wie co robić, a ja jestem ostatnią osobą, która może mu doradzać. ![]()