Dziś o 13.00 rusza II faza VNL mężczyzn w Polsce (Gliwice), Słowenii (Lublana) i we Francji (Orlean)
Nasi siatkarze ruszają w bój o 20.00. Zaczynamy z Belgią, potem Turcja, Niemcy i Argentyna. W papierach mamy nie tylko komplet zwycięstw ale i punktów. A tych można maksymalnie zdobyć 12.
Papiery, papierami, ale to jest sport. Byłoby razem 17 i ta ilość bardzo zbliżyła by nas do udziału w finałowe ósemce. Z tym, że inni też chcą tam się dostać. I na tym polega piękno sportu. będzie się działo.
Trener Grbić wyznaczył już kadrę na Gliwice. Zluzował Firszta i Gomułkę dając im odpocząć. Do reprezentacji dołączyli; Popiwczak, Komenda, Leon, Szalpuk. Zostaje Śliwka i Firlej. Największe tuzy naszej siaty, czyli: Fornal, Kochanowski, Semeniuk i Bieniek dopiero w poniedziałek zameldowali się w Spale, bo Nikola dał im sporo urlopu po sezonie ligowym. Mają dołączyć w Chicago przy fazie ostatniej.
Grbić nie zamierza wystawić Wilfredo w meczach z Belgią i Turcją w pierwszym składzie chcąc mu przedłużyć odpoczynek. Sasak wyzdrowiał po kontuzji barku i on ma napierdzielać gwoździe. ![]()
Belgia to taka dziwna drużyna, która od lat dobija się do czołówki i przez to zrobiła niejednokrotnie kuku faworytom. To typowy underdog, a jak im odpali zagrywka to mogą wygrać z każdym.
Gdy to piszę to u mnie dopiero 33C, ale to pikuś bo za dwie godziny ma być 38. Zaopatrzyłem się już w klimę, która interesującego zestawu w postaci piw przednich chłodzi się w lodówce.
Zawody zainauguruje Bułgaria z Italią, zaczyna się więc ciekawie.
