Volleyball Nations League. 2026

Dziś o 13.00 rusza II faza VNL mężczyzn w Polsce (Gliwice), Słowenii (Lublana) i we Francji (Orlean)
Nasi siatkarze ruszają w bój o 20.00. Zaczynamy z Belgią, potem Turcja, Niemcy i Argentyna. W papierach mamy nie tylko komplet zwycięstw ale i punktów. A tych można maksymalnie zdobyć 12.
Papiery, papierami, ale to jest sport. Byłoby razem 17 i ta ilość bardzo zbliżyła by nas do udziału w finałowe ósemce. Z tym, że inni też chcą tam się dostać. I na tym polega piękno sportu. będzie się działo.

Trener Grbić wyznaczył już kadrę na Gliwice. Zluzował Firszta i Gomułkę dając im odpocząć. Do reprezentacji dołączyli; Popiwczak, Komenda, Leon, Szalpuk. Zostaje Śliwka i Firlej. Największe tuzy naszej siaty, czyli: Fornal, Kochanowski, Semeniuk i Bieniek dopiero w poniedziałek zameldowali się w Spale, bo Nikola dał im sporo urlopu po sezonie ligowym. Mają dołączyć w Chicago przy fazie ostatniej.
Grbić nie zamierza wystawić Wilfredo w meczach z Belgią i Turcją w pierwszym składzie chcąc mu przedłużyć odpoczynek. Sasak wyzdrowiał po kontuzji barku i on ma napierdzielać gwoździe. :face_with_tongue:

Belgia to taka dziwna drużyna, która od lat dobija się do czołówki i przez to zrobiła niejednokrotnie kuku faworytom. To typowy underdog, a jak im odpali zagrywka to mogą wygrać z każdym.

Gdy to piszę to u mnie dopiero 33C, ale to pikuś bo za dwie godziny ma być 38. Zaopatrzyłem się już w klimę, która interesującego zestawu w postaci piw przednich chłodzi się w lodówce.
Zawody zainauguruje Bułgaria z Italią, zaczyna się więc ciekawie.

Bułgaria - Italia

Set 1. 18:25.
Wynik nie całkiem odzwierciedla tego, co się działo. Oba zespoły grały piekielnie mocną siatkę a serwisy obustronne, palce lizać… , same bomby. Niestety, Bułgarzy popełnili kilka niezrozumiałych błędów i to ich kosztowało seta.

SET 2. 20:25.
No i proszę. Bułgarzy do stanu 17:10 pokazali co potrafią. I przy tym wyniku na polu serwisowym stanął Rychlicki. Trzy piekielne asy i czwarty destrukcyjny serw zmniejszyły straty. Ale to Bułgarzy zamknęli tego seta uwalniając swój ogromny potencjał. Zacieram rączki czekając co dalej…

Set 3.
25:23.
Włosi mają problem i będą walczyć o przedłużenie życia.
Do 14:14 była bokserska wymiana ciosów, punkt za punkt, ale to Bułgaria odskoczyła na 3+. W końcówce Włosi doszli na jeden punkt, ale Bułgaria nie odpuściła i za pomocą dwóch bloków dojechała do wygranej.

SET 4.
18:25.
Italczyki się uratowali, będzie tibreczek. Do 14:14 nie wiedziałem jak to się skończy ale bułgarczykom uciekł serwis, za dużo psuli zagrywek. Końcówka seta to włoski majstersztyk, zakończyli go asem.

Set 5.
15:9.
W siatkarskiej uczcie Bułgaria zrewanżowała się Włochom za finał ostatnich MŚ.
Bułgarom wrócił serwis i druzgotali nim rywali. Nie wiem jak będzie wyglądał następny mecz Bułgarii ale w tym pokazali, że należą do ścisłej światowej czołówki. Wygrana wicemistrza świata z mistrzem może nie jest sensacją, ale niespodzianką na pewno.

A teraz czas na Igę, która w Bad Homburg zaczyna z Navarro.

No i Bułgarzy wrócili nas na pierwsze miejsce w światowym rankingu, które straciliśmy na rzecz Italii, po dwóch przegranych meczach ze Słowenią i Japonią. :grinning_face:

Tymczasem w II secie Brazylia - Ukraina 22:25.
Od stanu 22:22 ( brazylki dogonili wynik bo Ukraina od początku seta miała 2-3 punkta przewagi. Trzy pod rząd monstrualne bloki dały wygraną Ukraińcom. Widać wyraźnie rolę Olega Płotnickiego, który po trzech latach nieobecności wrócił do kadry. To zawodnik, który zawsze czyni różnicę.
Jednakowoż nie bardzo wierzę, że Ukraina wygra ten mecz choć życzę im tego z całego serca.

Set 4
3:7 po asie Tupszija. Ukraińcy grają niesamowicie. Ciekawe na jak długo starczy im pary?
17:19.
21:25 No nie, bez jaj, panowie…! To tylko Ukraina… :smiling_face_with_sunglasses:

Ukraina wygrywa z Brazylią 3:1!!! Nazwać to sensacją, to nie nazwać w ogóle.

Chiny - Turcja 0:3
Serbia - Japonia 1:3
Argentyna - Niemcy 3:2
USA - Kuba 3:0
Japonia - Serbia 3:1 Japończycy jeszcze nie przegrali w tym turnieju.

A mówiłem że nie ma mowy o nawet podobnym traktowaniu tej"ligi" przez wszystkie kraje.
Zobaczymy co obie drużyny pokażą w następnych meczach.

W tej edycji najmniej “poważny” jest Nicola. Widzę to po składach. Poza tym wygranie Ligi to nie tylko ranking ale i bilet do Los Angeles. Cała czołówka bije się o to.

Wiem ale tego nie widać.A już zupełnie nie na miejscu jest słowo"bije" :innocent:
Czasem wręcz odnoszę wrażenie że to jakiś memoriał a nie liga światowa…

Niw widzisz tego co ja. Wiele meczów jest na bardzo wysokim poziomie i nikt tu nie odpuszcza. Moim zdaniem, ta Liga jest świetnym pomysłem. Jeżeli w I fazie trenerzy dawali odpoczywać najlepszym, to w tej fazie, większość z nich już grała. Wygrać tę ligę, to nie tylko awans w rankingu i prestiż ale awans na IO. A także na mistrzostwa kontynentów. My mamy je zapewnione bo będziemy bronić tytułu, ale inni niżej notowani w rankingu będą grać w eliminacjach. Kto wygra Ligę, też nie musi przechodzić eliminacji.
A za 5 minut nasi będą bić się z Belgią. :face_with_tongue:

Ooo, trybuny już śpiewają Mazurka. Piękne to.

Była to pierwsza porażka Brazylii.Natomiast Ukraina przegrała już i z nami,i z Japonia…Fakt,zestawienie wyników wskazuje na walkę ale zestawienie rezultatów albo na jakieś pokoleniowe zmiany albo na stosunkowo lekkie traktowanie tych turniejów.
Włosi chwilami przypominają swoich kolegów,pilkarzy.I to się może dla nich podobnie skończyć.

Polska - Belgia

SET 1. 21:25
Jak wynik wskazuje nie był to dobry set w naszym wykonaniu.
Bloki; 4 Belgów na jeden nasz. Wybloków w ogóle u nas nie było, u nich 6 albo 7. U nich jedno nie trafienie w boisko, u nas 3.
Gramy dalej.

SET 2.
4:1 - i tal trzymać. Wreszcie zdecydowane ataki.
6:2. przy serwach Olka Śliwki, dwa bloki, dobra obrona i przyjęcie oraz rozegranie.
8:2 po asie Nowaka.
10:10 - Belgowie zagrali jak w transie. Zdobyli 8 punktów na nasze 2.
14:11 - Olek zrobił robotę, 2 ataki, blok.
22:22.
23:25 Belgowie otrząsneli się z zimnego prysznica dogonili, szło cios za cios, przegraliśmy końcówkę, bo oni podbijali, bronili, wyprowadzali skuteczne kontry. Przedtem, zagrali kilka bloków wręcz niemożliwych. Brzydko to pachnie.

SET 3. (Oby nie ostatni)
7:3. Znów dobrze się zaczyna, ale trzeba grać jak najlepiej, nie ma żadnego marginesu.
12:5 - dobrze idzie, Śliwka z Szalpukiem robią grę. Bołądź przestał nadziewać się na bloki.
16:10 po naszym bloku.
22:16
25:19. Przeżyliśmy, ale nadal nie mamy marginesu na najmniejszy błąd i nadal walczymy o przeżycie. Za to presja ogromna.

SET 4
4:2.
5:3 po naszych dwóch asach, Nowak i Firlej.
11:10 - drugi as Nowaka.
17:13 - as Poręby.
19:14
22:17.
28:26 Przeżyliśmy po raz drugi i mamy szansę na zwycięstwo, ale to będzie bardzo trudne bo Belgowie grają jak w transie.
Było 24:21 dla nas, a oni niesamowitą serią wyrównali. Tę wygraną wydarliśmy rywalom z trzewi.

SET 5
4:4 po asie Belgów.
5:4 - blok Poręby.
6:4 - Belg zrywa atak.
13:12 i serwujemy.
14:12 - obrona naszego libero i kontra Bołądzia.
15:13 - uuufff…

Tak jak przypuszczałem, że z Belgią będzie ciężko. Oni dziś grali fantastycznie.
Przykro mi to napisać, ale zawiedli debiutanci, od III seta żaden już nie grał. Strata punktu to nie strata. Jutro z Turcją, myślę, że będzie łatwiej choć oni wygrali z Chińczykami, ale podopieczni Heynena są tu raczej kelnerami. I tak będą w finałowej ósemce ponieważ są gospodarzami finałów.

Obejrzałem dziś 3 przepiękne mecze, obiektywnie to najbardziej podobał mi się ten pierwszy Bułgarii z Włochami.

I tak jak zwykle,kazdy mecz inny.A mistrzami 5 seta, nazywano kiedyś ekipę Wagnera.
Oby to poszło w te stronę :slightly_smiling_face:

Nad ranem po meczach,doczytałem że Francja ma na razie 1 zwyciestwo na koncie.Mów co chcesz ale tego obronić się nie da…

Francja ma kłopoty kadrowe od co najmniej dwóch lat.

Bić turczyna, nie żałować,
turczyn musi pofolgować.

rofl

Obejrzałem sobie powtórkę wczorajszego meczu Turcji z Chinami.
Turcy grali to samo co zawsze , atletyczną dynamiczną i szybką siatkówką aczkolwiek prostą. Ale mają takie sobie przyjęcie i często po złym nagraniu tracą na swych potężnie bitych atakach.
Lekarstwem zatem byłby nasz serwis ale tu mam obawy, bo z Belgami serwowaliśmy zbyt miękko, co dawało im asumpt do organizowania skutecznych kontr.
Mecz odbędzie się o godzinie 20.
W tej chwili mam typowe; - osiołkowi w żłobie dano, bo jednocześnie są dwa mecze, Ukraina - Włochy i Belgia - Chiny. Będę musiał skakać po kanałach. :joy:

Ukraina Włochy 25:23 25:19 :joy: - Włosi są jakby zaniepokojeni :rofl: 25:16 :open_mouth:

W tym aspekcie to cieszmy się, że Płotnickiego nie było w Chinach. Mózg drużyny, nie dość, że świetnie w obu meczach grał to pięknie dyrygował drużyną. Wczoraj i dziś. Do tego Semeniuk, Tupszij i Janczuk. w zasadzie to niemal cała drużyna ukraińska w sezonie ligowym występuje w Polsce, Płotnicki w Turcji. Semeniuk w Projekcie Wwa, reszta w Barkom Każany Lwów. Ekipa ta gra w naszej Plus Lidze od kilku sezonów i kręci się w okolicach pola spadkowego, ale zawsze się wybrania. Inna sprawa, że dolna ósemka w naszej lidze była by górną ( off-play) w jakiejkolwiek innej, wyłączając Italię.
A trenerem Ukraińców jest Raul Lozano, ten Lozano, który rozpoczął marsz ku sukcesom polskiej reprezentacji. Teraz Bułgaria na rozkładzie Ukrainy. Kolejny bardzo ciekawy mecz.

Belgia - Chiny 3:1. widziałem tylko poczatek i trochę końcówki.

Polska - Turcja -

SET 1.
7:7
11:14
17:17
22:23
24;24.
26:28.
Turcy zaczęli z determinacją i poszli na grę na granicy ryzyka. Do 7:7 było serw za serw, ale później nasze 2 anemiczne ataki dały im dwie skuteczne kontry, doszedł im blok i trzeba był gonić. Udało się, ale dogonić to jedno a wykorzystać to drugie. Jednak ja myślę, że Turcy będą musieli zwolnić.

SET 2.
6:8 - turki robią co chcą.
7:10 - zastanawiam się czy nasi na treningach w ogóle ćwiczą serwowanie. Do cholery to nie jest piłka plażowa!
Nie ma bloku, słabe przyjęcie, ogólna niemrawość na tle rozpędzonych Turków.
17:13 - przypomnieli sobie nasi siatkarze o co chodzi w siatkówce. Całe spektrum siatkarkich elementów i jeszcze as 18:13. :grinning_face::grinning_face: :+1:
25:19.

SET 3.
1:3 - po dwóch przestrzałach Boładzia.
3:3 - obrona z kontrą i as Nowaka.
7:6
17:14. - przewaga zdobyta ciężką orką bo Turcy blokują jak w transie i trzeba to przełamywać nieraz 4 atakami, żeby wreszcie wpadło.
21:16 po asie. :grinning_face:
23:17 po bloku Lemańskiego.
24:17 - obrona i gwóźd w kontrze.
25:21 - imponujący finisz Turków, szacun! Stanął Turek na serwisie, zrobił asa i 3 destrukcje. Za 5 razem też zabombił, ale ile to można? Chłopaki to opanowali.

SET 4.
10:13 - najpierw z 7:10 do 10:10, oni trzy razy z rzędu nie trafili w boiska, a potem my zrobiliśmy to samo. Turcy walczą o życie, my o zakończenie tej walki.
15:20 - oni serwują, my baloniki, rozsypała się gra naszych chłopaków, Nieporozumienia, darmowe oddawanie piłki… Pachnie tradycyjnym tie-breakiem.
19:25 - totalny chaos w naszych szeregach i psucie wszystkiego. czego się dotknęło.

SET5.
4:4
9:7
11:8 po asie Nowaka.
15:11 :+1:

Podsumowanie zostawiam na później, teraz nie mogę zebrać myśli.
Nadmienię tylko, że końcówkę zagraliśmy bardzo dobrą, ale mam obawy o mecz z Niemcami. Chyba, że zagra Leon pod warunkiem, że zagra swoje. No bo ktoś musi porządnie serwować.

Słowenia - Bułgaria 3:2.

Ukraina pokonała Kanadę 3:1
Mecz tyłka nie urywający, ale liczy się wynik. Zaskakuje mnie słaba postawa Kanady w tym turnieku, ale to nie nasze zmartwienie.
Nie mam pewności bo nie liczyłem więc tak na wagę to Ukraińcy już są w finale albo brakuje in 2 punkty do historycznego dla nich finału VNL.

Japonia męczy się z Iranem, wygrali pewnie dwa sety i w III posypała się ich gra. Teraz odbywa się set IV i pachnie dogrywką bo Iran prowadzi 23:22. 25:23
Japonia wygrywa 3:2

Po wynikach sądząc,Japonia łapie lekką zadyszkę…Ale kiedy jak nie teraz gdy nic im raczej nie grozi…

Jak sięgam pamięcią to Japończycy zawsze grali od początku maksymalnym składem, długo byli niepokonani i przegrywali w ćwierćfinale bądź w półfinale, w tym drugim przeważnie z nami.

W tej chwili obserwuję mecz Belgów z Germanami bo jutro Niemcy będą naszym przeciwnikiem.
Będą tu podawał wyniki w setach z krótką uwagą.

Równolegle toczy się spotkanie Włochów z Brazylią.

SET 1. 25:22 dla Niemców.
Set w stylu łeb w łeb. Na początku Belgowie odskoczyli na 2 punkty, Niemcy to skasowali i do 22:22 szło serw za serw. Było kilka wymian ale nic nie zmieniły. Bloków i wybloków nie było, za to mocny atak. Serwis z obu stron niezły. W końcówce Niemcy wygrali efektowną wymianę i na koniec Belg strzelił w aut.

Ty masz tak szerokie transmitowanie w Holandii? :thinking:
Nawet w Polsce tak"kochającej" siatkę,nie ma o tym mowy…