W jakim stanie USA znaleźlibyście?

Swój american dream?
Mi wyszlo, ze Waszyngton (nie mylic z Waszyngton DC)

Stan Washington, to Seatle. :sunglasses: Takie amerykańskie Pomorze i Szczecin.

Czasem się zastanawiam, po co mi takie rzeczy wiedzieć. :neutral_face:

Za drugim podejsciem wyszedl mi Teksas. :wink:

W Teksasie G.W.Busch ma rancho. Weź się zdecyduj. :rofl:

I są grzechotniki. Zdecydowanie wole Waszyngton.

W Seatle Bill Gates grasuje.

.z microsoftem.
:rofl:

Floryda, to tem też można znaleźć dobrą kuchnię włoską?

W żadnym. Nie chciałabym tam mieszkać na stałe. Jeśli już to zwiedzić i trochę wygrzać się na Florydzie :slight_smile:

Nie tylko.
Tam chyba niskie podatki, bo Jeff Bezos z Amazon też.
Nie liczac tego, ze siedziby ma tam co najmniej kilkadziesiat firm z pięćsetki najwiekszych korporacji.

Powiedz mi gdzie Wlosi sie z ta swoja pizza nie pchaja? :wink:

A przetrstowalas sie? :joy:

Gdyby nie temperatura,wyobrażam sobie siebie w Teksasie.Odpoczynek,posiadłość w Oregonie lub,z drugiej strony w Utah z uwagi na piękno krajobrazu i kilka cudownych parków narodowych.
Inaczej jesli chodzi o miasta.Tutaj zdecydowanie San Francisko i NY.Życia by nie starczyło juz aby wszystko zobaczyć i troche"pobyć"… :thinking:

Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Ja tam uwazam, ze swiat jest piekny, byle sił i środków wystarczylo…

Najpierw zadajesz takie konkretne,wydawaloby sie,pytanie a potem,gdy odpowiedziałem, to irytujące"wszedzie dobrze…" :roll_eyes:
Dorzucam jeszcze Nashville.Luizjana jest całkowicie wykluczona przez klimat ale mekka country to dla mnie konieczność.I przypomnialem sobie jeszcze o marzeniu z przed ok. 35-40 lat.Góry Ozark.

Texas :smile: Yee-haw!!

Myślałem,że wyjdzie Kazachstan ale jednak Floryda.

Ja czy tylko pytam, czy to tak z serca czy z testu?
Bo jak z serca to nie wszedzie dobrze.
Ale majac baze - matke w ulubionym miejscu można się pokusic o sprawdzenie czy gdzies, gdzie jeszcze nas nie bylo nie będzie lepiej? Są rozni ludzie, czesc to nomadzi, czesc zaczyna byc chora jak tylko dach rodzinnej chalupy z oczu straci.

To taki kawał fascynującej historii że czasem nie mogę sie oderwać :innocent:

Kalifornia

Trzesienia ziemi, pożary.
A zloto juz dawno wypłukali.
Choć wina kalifornijskie niezłe.